Tag: hormony

5 rzeczy, których nie wiesz o hormonach

Jeśli sądzisz, że jesteś w stanie kontrolować swoje życie, po tym tekście zmienisz zdanie. Hormony sterują naszym zachowaniem, w stopniu wręcz niewyobrażalnym.

W jednym z ostatnich wydań czasopisma „New Scientist” ukazał się tekst poświęcony wpływowi niektórych hormonów na ludzkie życie. Głównie na nasze zachowania, które wydawać by się mogło w pełni kontrolujemy, jako istoty w pełni świadome i inteligentne. Mechanizmy biologiczne, które za tym stoją, nie do końca są jeszcze poznane, ale badania trwają. Poniżej prezentujemy garść hipotez.

1.    Oksytocyna to miłość, empatia i… lęk

Ze wszystkich hormonów, o których było ostatnio głośno, oksytocyna ma niewątpliwie najlepszą prasę. Wiadomo, że uwalnia się w trakcie orgazmu, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn, sprzyjając nawiązaniu się więzi emocjonalnej między osobami uprawiającymi seks (chociaż w przypadku panów jej działanie jest niwelowane przez wysoki poziom testosteronu). Oksytocyna wydziela się również, kiedy się przytulamy do bliskich: przyjaciół czy dzieci, ale jej działanie jest znacznie szersze. W świetle najnowszych badań, ułatwia nawiązywanie wszelkich relacji, także tych społecznych. Stąd pojawił się pomysł, by za jej pomocą leczyć autyzm, zaburzenie charakteryzujące się problemami z funkcjonowaniem w społeczeństwie.

Przeprowadzony w 2005 roku eksperyment dowiódł, że po podaniu oksytocyny w spreju do nosa, ludzie stawali się bardziej skłonni zaufać innym. Inne prowadzone w tym kierunku eksperymenty ujawniły, że dodatkowa dawka tego hormonu zwiększa naszą hojność, kooperację oraz empatię.

Jednak działanie oksytocyny wydaje się zależeć od kontekstu. Badania na myszach dowodzą, że zmienia ona działanie mózgu, tak, by ten koncentrował się na społecznie istotnych sygnałach płynących z otoczenia. Odnosząc to do ludzi, oksytocyna może sprawiać, że tworzą  silne więzi społeczne z osobami znanymi, ale stają się wrodzy wobec obcych. Ponadto, duże dawki tego hormonu wywołują u osób wrażliwych lęk, czyniąc ich nadmiernie czułymi na to, co mówią o nich inni.

2.    Estradiol i progesteron, czyli huśtawka nastroju

Wielu badaczy neguje istnienie PMS-u, czyli zespołu napięcia miesiączkowego. A jednak wydaje się, że dla niektórych kobiet stanowi on poważny problem. Parę dni przed wystąpieniem menstruacji stają się zgryźliwe, humorzaste i poirytowane. W świetle dotychczasowych badań winne są temu hormony. W jaki sposób one oddziałują na kobiecy mózg – to już jest mniej jasne. Może dlatego, że w cykl menstruacyjny zaangażowane są aż cztery różne hormony, ale każdy z nich osiąga największe stężenie w zupełnie innym jego momencie. Subtelne oddziaływania między tymi substancjami mogą być właśnie przyczyną zmian nastroju.

Dwoma głównymi rozgrywającymi są estrogen (a właściwie jedna z jego postaci – estriadol) oraz progesteron. Wysoki poziom tego ostatniego, jest związany ze zwiększoną aktywnością ciała migdałowatego – starej ewolucyjnie części mózgu odpowiedzialnej za wykrywanie zagrożeń. Może to tłumaczyć, dlaczego parę dni przed menstruacją kobiece nerwy stają się tak napięte. Huśtawka nastrojów, może być również wynikiem nagłego spadku ilości estrogenu w organizmie, którego wysoki poziom jest powiązany z emocjonalną odpornością i dobrym samopoczuciem. To dzięki niemu, tuż przed owulacją, kobieta ma tak dobry nastrój. Potem, kiedy jego poziom się zmniejsza, nadchodzi chandra.

Dlaczego niektóre kobiety są bardziej wrażliwe na działanie opisanych powyżej hormonów? Może to być wynikiem różnic genetycznych. Badania dowodzą, że u niektórych osób  nadmierna aktywność genów powoduje, że ich komórki są bardziej wrażliwe na tego typu substancje.

3.    Grelina – napędza głodową wściekłość

„Człowiek głodny jest zły” – mawiały nasze babcie. I miały rację. Grelina – hormon głodu wydzielany jest przez pusty żołądek – powoduje charakterystyczne „ssanie” przypominające nam o zjedzeniu kolejnego posiłku. Gruczoły go wydzielające są usuwane w trakcie niektórych operacji zmniejszenia żołądka u osób cierpiących na otyłość, by zmniejszyć u nich chęć podjadania między posiłkami. Wydzielanie greliny powoduje wzrost poziomu neuropeptydu Y (NPY) – neuroprzekaźnika, dzięki któremu mamy ochotę na jedzenie oraz stajemy się źli i agresywni, gdy go nie dostajemy. U ludzi cierpiących na zaburzenie eksplozywne przerywane (nieproporcjonalne wybuchy gniewu w stosunku do sytuacji, która je sprowokowała) notuje się bardzo wysoki poziom właśnie NPY.

Co jednak równie ważne, im więcej tego przekaźnika, tym mniej w obiegu serotoniny, zwanej potocznie hormonem szczęścia. Niski poziom serotoniny sprawia, że zostaje zakłócona komunikacja pomiędzy wspomnianym już  ciałem migadłowatym, a korą przedczołową – częścią mózgu odpowiadającą za reakcje emocjonalne. Być może, dlatego osobom z pustym żołądkiem, trudniej jest powstrzymać emocje. Są głodne, złe i nieszczęśliwe. Co ciekawe, różni ludzie mają więcej lub mniej połączeń miedzy tymi dwoma częściami mózgu, co może oznaczać, że niektórzy z nas są bardziej predysponowani do napadów głodowej wściekłości.

4.    Brak kortyzolu męczy

Kortyzol, zwany również „hormonem stresu” nie ma najlepszej opinii. Jego nadmiar skutkuje m.in.: podwyższonym poziomem cukru oraz kwasów tłuszczowych we krwi. Co przekłada się na insulinoodporność i gromadzenie się tłuszczu w organizmie. Ponadto nadmiar kortyzolu spowalnia przemianę materii. Ale to nie wszystko. Uszkadza nowe komórki powstające w hipokampie (części mózgu odpowiedzialnej za pamięć) i przyczynia się do rozwoju depresji. Stąd wielu lekarzy zaleca unikanie stresu i obniżenie poziomu tego hormonu w organizmie za wszelką cenę.

Kortyzol jest jednak ważny dla naszego normalnego funkcjonowania. Jego wysokie stężenie daje nam rano „kopa” umożliwiającego wstanie z łóżka. W stresie mobilizuje do walki z przeciwnościami losu.
Z kolei osoby cierpiące na chorobę Addisona, która charakteryzuje się mniejszym niż normalnie lub całkowitym brakiem wydzielania tego hormonu, doświadczają wielce niepokojących objawów, w tym uczucia przemożnego osłabienia.

Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Wydaje się, że przypadku kortyzolu, ważne jest zachowanie jego odpowiedniego zbilansowanego poziomu. Jest na to dobry sposób. Badania wykazują, że regularny wysiłek fizyczny pozwala go osiągnąć i utrzymać bez większych problemów. Zdrowy jogging trzy razy w tygodniu? Tak, poproszę!

5.    Wysoki testosteron – nie odpowiada za łysienie

W świetle niektórych doniesień wysoki poziom testosteronu jest czymś pożądanym, oznaką samczej męskości, zaczynkiem ducha rywalizacji. Z badań wynika, że choć wysoki poziom testosteronu da się u mężczyzn powiązać z zachowaniami mającymi na celu podniesienie statusu, wszystko zależy od norm obowiązujących w danej społeczności.

Co ciekawe, panowie, którym podano ten hormon w zastrzykach, byli bardziej skłoni do karania innych, ale również bardziej odwzajemniali miłe gesty, jeśli ich oponent był wspaniałomyślny.

Wbrew obiegowej opinii, łysienie u mężczyzn w średnim wieku, wcale nie jest wynikiem wysokiego poziom testosteronu. Za wypadanie włosów odpowiedzialny jest enzym 5-alfa-reduktaza przekształcający testosteron w dihydrotestosteron, który sprawia, że mieszki włosowe kurczą się, a potem obumierają. Wystarczy naprawdę niewielka ilość testosteronu, by wyprodukować solidną porcję dihydrotestosteronu. To ile mężczyzna produkuje alfa-reduktazy i jak są odporne jego mieszki włosowe, zależy od genów.

Założenie, że niski poziom testosteronu w organizmie odpowiada za męską menopauzę (andropauzę) także jest mitem. Po 30-tce u każdego mężczyzny poziom testosteronu spada o 1 proc. rocznie, ale tylko 2 proc. wszystkich panów doświadcza pełnych objawów andropauzy (m.in.: spadku potencji, miażdżycy, napadów gorąca). Najczęściej przyczyną tego zjawiska nie jest brak testosteronu, lecz otyłość brzuszna. Tłuszcz umiejscowiony w okolicy pasa przekształca męski hormon w żeński estrogen, co odpowiada za większość opisanych powyżej symptomów.

Anna Piotrowska (zdrowie.pap.pl)

Grafika źródło: www.pixabay.com

Hormonalna terapia zastępcza – sposób na klimakterium.

Nieuchronnym etapem w życiu każdej kobiety jest menopauza czyli wystąpienie ostatniej miesiączki w życiu kobiety, związane z fizjologicznym ustaniem pracy jajników. Wiąże się to z zakończeniem wieku prokreacyjnego. Okres ten charakteryzuje się występowaniem uciążliwych dolegliwości wynikających ze zmniejszania poziomu hormonów we krwi oraz trwałym zakończeniem występowania cyklu miesięcznego. Zwykle menopauza występuje u kobiet w wieku ok. 50 lat. Pomocą w redukcji objawów związanych z menopauzą jest stosowanie hormonalnej terapii zastępczej (HTZ).
Hormonalna terapia zastępcza to leczenie stosowane u kobiet będących w okresie klimakterium (okres okołomenopauzalny) oraz po menopauzie (okres pomenopauzalny), u których występują objawy wypadowe, tzn. objawy przekwitania, takie jak: kołatanie serca, uderzenia gorąca, bóle i zawroty głowy, zimne poty, problemy ze snem, trudności z koncentracją, zmienność nastrojów, przygnębienie a nawet depresja. Dolegliwości te wynikają z obniżenia stężenia we krwi estrogenów wytwarzanych przez jajniki oraz progesteronu. Narastający niedobór estrogenu prowadzi także do zmian w układzie moczowo-płciowym kobiet, które objawiają się m.in. suchością pochwy, częstszymi infekcjami dróg moczowych oraz wysiłkowym nietrzymaniem moczu. Niedobór hormonu ma wpływ także na obniżenie jakości życia intymnego z powodu bolesnych stosunków (dyspareunia). Objawy wypadowe są najbardziej nasilone w okresie 2 lat od wystąpienia ostatniej miesiączki, mogą one występować przez ok. 5 lat (u niektórych kobiet może występować dłużej). Dolegliwości te w znaczny sposób obniżają jakość życia kobiet, a terapia hormonalna pozwala na ich efektywne niwelowanie.
HTZ opiera się na podawaniu jednej lub więcej grup leków, mających za zadanie wyrównanie poziomu hormonów krążących we krwi. Na rynku obecna jest duża liczba preparatów estrogenowych i estrogeno-progesteronowych. W stosowanej terapii hormony mogą być podawane w różny sposób: dopochwowo (kremy , globulki), podskórnie (implant umieszczony pod skórą), domięśniowo (forma zastrzyku), przez skórę (żele, plastry) oraz doustnie. Forma podania, dawka leku oraz czas trwania HTZ ustalana jest indywidualnie na podstawie stanu zdrowia kobiety. Przed rozpoczęciem HTZ należy wykluczyć wszelkie przeciwwskazania na podstawie przeprowadzonego wywiadu oraz badań. Przed wdrożeniem leczenia oprócz badania ginekologicznego, należy kontrolować ciśnienie tętnicze krwi, oznaczyć glikemię i stężenie lipidów w surowicy, a także należy wykonać mammografię i USG dopochwowe. Wymienione badania należy również wykonywać okresowo w trakcie stosowania HTZ. Przeciwwskazaniem do stosowania hormonalnej terapii zastępczej jest występowanie u kobiety żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, nowotwór sutka, nowotwór narządów rodnych, a także ostra niewydolność wątroby. Natomiast wskazaniem do stosowania HTZ, oprócz dolegliwości wypadowych, jest całkowite usunięcie narządów rodnych kobiety z jajnikami włącznie, a także występowanie czynników ryzyka złamań osteoporotycznych.
Hormonalna terapia zastępcza, tak jak wszystkie farmakoterapie, wiąże się z pewnymi zagrożeniami, których nie można pominąć. Badania dowiodły, iż przyjmowanie hormonów stosowanych w HTZ wpływa na wzrost ryzyka rozwoju raka sutka – przyjmowane estrogeny powodują rozrost już istniejącego ogniska chorobowego. Zagrożeniem może być także rozwój raka jajników, szyjki macicy, sromu – dostępne dane nie potwierdzają jednak jednoznacznie związku HTZ z występowaniem przytoczonych nowotworów. Działaniami niepożądanymi wynikającymi ze stosowania HTZ mogą być również powikłania zakrzepowo-zatorowe, wystąpienie kamicy pęcherzyka żółciowego oraz przerost endometrium. Stosowanie hormonów może przyczyniać się także do wystąpienia niedokrwiennego udaru mózgu, a także otępienia u kobiet po 65 r. ż..
Hormonalna terapia zastępcza głównie stosowana jest w celu niwelowania dolegliwości związanych z klimakterium oraz poprawy jakości i komfortu życia kobiet w okresie menopauzy. Lekarz zlecając terapię hormonalną powinien poinformować pacjentkę o ryzyku jakie wiąże się ze stosowaną metodą. Decyzja o zastosowaniu HTZ powinna zostać podjęta, gdy brak jest przeciwwskazań, a korzyści przewyższają możliwe zagrożenia.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych. Nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Zadbaj o swoją tarczycę!

Coraz więcej Polaków zapada na choroby tarczycy. Ale spora część z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że choruje. Podpowiadamy …

Alergia kontaktowa – co nas uczula?

Kobieta użyła nowej farby do włosów. Gdy tylko ją nałożyła, pojawiło się swędzenie głowy. Później na głowie, …

Czy rezonans magnetyczny całego ciała jest przydatny w diagnostyce?

  Badanie rezonansem magnetycznym (MRI) to jedna z najnowocześniejszych technik obrazowania. Najczęściej wykorzystywana …