Miesiąc: grudzień 2017

Fajerwerki – bądź mądry przed szkodą!

Noc sylwestrowa to jedna z najbardziej pracowitych nocy w roku dla służb medycznych, policyjnych i straży pożarnej. Jednym z powodów są incydenty i wypadki z fajerwerkami. Rzecznik prasowy straży pożarnej Paweł Frątczak apeluje o rozwagę w ich używaniu.

Z powodu fajerwerków na terenie Unii Europejskiej dochodzi do kilkuset poparzeń, zranień i pożarów, a nawet wypadków śmiertelnych. Przyczyną większości jest ich niewłaściwe użytkowanie i nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa. 80 proc. ofiar stanowią mężczyźni w wieku 19-50 lat. Najczęstsze obrażenia to oparzenia i skaleczenia głowy i rąk, urazy oczu i uszkodzenia słuchu.

– To najbardziej pracowita noc dla moich kolegów. Są jednostki, które ruszają na akcję o 22-giej i jeżdżą od akcji do akcji do rana – mówi o ciemnej stronie zabawy sylwestrowej Frątczak.

Infografika PAP

Fajerwerków mogą używać jedynie dorośli. Nie wolno odpalać ich w pomieszczeniach. Nie należy podchodzić do niewybuchów i zadbać o to, by w pobliżu była gaśnica lub przynajmniej wiadro z wodą. Bezwzględnie należy zachować bezpieczną odległość i przestrzegać instrukcji używania konkretnego produktu.

Kupując fajerwerki należy sprawdzić, czy:

  • nabywany produkt nie posiada żadnych wad mechanicznych (pęknięcia, przerwania, wgniecenia, wybrzuszenia obudowy) oraz nie wysypuje się z niego mieszanina pirotechniczna.
  • elementy składowe są dobrze ze sobą połączone, nie przesuwają się i nie wypadają.
  • lont jest zabezpieczony pomarańczową osłoną lub opakowaniem.
  • podana jest nazwa producenta wraz z danymi adresowymi.
  • instrukcja obsługi napisana jest w języku polskim i zawiera co najmniej: informację o sposobie odpalenia oraz niezbędne ostrzeżenia.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Naturalne odchudzacze – chili, cynamon, czerwona herbata.

Bezskutecznie walczysz ze zbędnymi kilogramami? Kolejne, pełne wyrzeczeń diety nie przynoszą oczekiwanych wyników? Masz już dosyć rygorystycznych i monotonnych sposobów odchudzania, które zbyt gwałtownie działały na twój organizm, tym samym przynosząc w ostateczności odwrotny efekt od zamierzonego? Jeśli na postawione pytania kiwasz twierdząco głową, być może nie zetknąłeś się jeszcze z tzw. naturalnymi odchudzaczami.

W obecnych czasach otyłość i nadwaga to już wręcz prawdziwa epidemia, dotykająca zarówno dzieci jak i dorosłych. W Polsce prawie co druga osoba boryka się z problemem nieprawidłowej masy ciała. Warto przy tym pamiętać, że dodatkowe kilogramy to nie tylko mało atrakcyjna sylwetka, ale przede wszystkim zdecydowanie większe ryzyko zapadnięcia na przewlekłe,

znacznie obniżających jakość naszego życia schorzenia. Na liście problemów zdrowotnych, które dotykają osoby z podwyższonym wskaźnikiem BMI (⩾25 kg/m2) plasuje się zwłaszcza cukrzyca, choroba niedokrwienna serca, kłopoty z nadciśnieniem, zwyrodnienia stawów, żylaki, zaburzenia hormonalne, a także niektóre nowotwory.

Zarówno w trosce o nasze zdrowie, jak i w pogoni za wymarzoną sylwetką powinniśmy zadbać o to, aby nasza waga mieściła się w przyjętych normach (BMI 18,5-24,9 kg/m2).Ważne, aby przy wyborze diety zachować zdrowy rozsądek. Unikajmy zbyt wyniszczających, negatywnie oddziaływujących na organizm kuracji, które mogą wywołać wiele skutków ubocznych, w tym niepożądany efekt jo-jo. Idealnym rozwiązaniem, które nie zaszkodzi naszemu zdrowiu, a które może przyczynić się do poprawy metabolizmu i w konsekwencji do spadku masy cała jest stosowanie tzw. naturalnych odchudzaczy. Wybierając kurację odchudzającą opartą na doborze naturalnych składników przyspieszających spalanie tkanki tłuszczowej, możemy zapomnieć o pełnych wyrzeczeń głodówkach. Z takich oto odchudzających właściwości słynie przede wszystkim papryczka chili, cynamon i czerwona herbata. Włączmy więc czym prędzej do swojej diety te produkty, cieszmy się ich smakiem i jednocześnie chudnijmy.

Papryczka chili

Każdy z nas zapewne próbował niezwykle ostrej papryczki chili, która stosowana jako przyprawa nadaje posiłkom wyrazisty, pikantny charakter. Oprócz charakterystycznych walorów smakowych kryje w sobie ona również właściwości odchudzające. Wszystko za sprawą kapsaicyny, czyli związku, który nie tylko piecze, ale także pomaga zrzucić zbędne kilogramy. Udowodniono, że regularne spożywanie kapsaicyny pozwala przyspieszyć metabolizm, przez co jesteśmy w stanie spalić dziennie więcej kalorii niż dotychczas. Zaobserwowano również, że związek ten przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej, tj. stymuluje przemianę „tłuszczu białego”- (tłuszcz gromadzący energię), w bardziej korzystny „tłuszcz brązowy”- (tłuszcz odpowiedzialny za termogenezę, czyli proces wytwarzania ciepła, podczas którego spalane są kalorie). Związek ten redukuje także uczucie głodu, zmniejszając apetyt, przez co jesteśmy w stanie jeść mniejsze porcje, unikając podjadania między posiłkami.

Cynamon

Cynamon pozyskiwany z kory cynamonowca to niezwykle aromatyczna przyprawa, której słodko-korzenny charakter pozwala uwydatnić smak przysmaków do których jest dodawany. Świetnie komponuje się on z daniami na słodko. Potrawy z jego dodatkiem zyskują intensywny, słodki aromat, przez co możemy ograniczyć stosowanie cukru do przygotowania ciast, pierników, pieczonych jabłek i ryżu z cynamonem. Dowiedziono, że aldehyd cynamonowy wchodzący w skład cynamonu, podobnie jak zawarta w papryczce chili kapsaicyjna wpływa na poprawę przemiany materii i zwiększa poziom spalanych tłuszczów. Cynamon to także bogate źródło chromu, pierwiastka który uczestnicząc w procesie metabolizmu glukozy, zmniejsza zapotrzebowanie organizmu na insulinę. Utrata zbędnych kilogramów jest o wiele łatwiejsza, kiedy poziom insuliny i glukozy we krwi utrzymuje się na stałym poziomie. Zapewniając sobie odpowiednią dawkę chromu możemy nie tylko schudnąć, ale także ustrzec się przed cukrzycą oraz obniżyć poziom złego cholesterolu (LDL), tym samym zmniejszając ryzyko zachorowania na choroby serca, miażdżycę. Cynamon korzystnie wpływa na nasz układ trawienny, łagodzi stany zapalne, ułatwia prawidłowe wypróżnianie się, tym samym przyczyniając się do utraty zbędnych kilogramów.

Czerwona herbata:

Czerwona herbata jest świetnym wsparciem podczas odchudzana, ponieważ zawarte w jej składzie związki pobudzają wydzielanie soków trawiennych oraz regulują perystaltykę jelit. Spożywanie czerwonej herbaty hamuje biosyntezę tłuszczów, zmniejszając tym samym jego odkładanie, dlatego po ten rodzaj herbaty niewątpliwie powinny sięgną osoby, których codzienna dieta jest wysokotłuszczowa. Podstawą odchudzania z czerwoną herbatą jest picie po każdym posiłku 3-6 filiżanek naparu dziennie.

Papryczka chili, cynamon, czerwona herbata to naturalne odchudzacze polecane osobą chcącym przyspieszyć swoją przemianę materii. Pamiętajmy jednak, że nie są to cudowne środki na odchudzanie, dzięki którym osiągniemy w mgnieniu oka spektakularne efekty, a tylko substancje wspomagające ten mechanizm. Nie traktujmy ich jako jedynego środka mającego wpłynąć na redukcję naszej wagi. W procesie odchudzania przede wszystkim liczy się nasza systematyczność i konsekwentność. Główną przyczyną, przez którą ludzie tyją, jest dodatni bilans energetyczny, czyli spożywanie większej liczby kalorii niż jesteśmy w stanie spożytkować. Jedynie połączenie zbilansowanego, racjonalnego odżywiania, aktywności fizycznej, z produktami o właściwościach odchudzających może dać oczekiwane efekty.

 

Redakcja pacjentinfo.pl

Co zrobić, by święta mniej nas stresowały?

Media serwują nam wizję pięknych, sielankowych, rodzinnych świąt, gdzie wszyscy za stołem są szczęśliwi. Tymczasem dla wielu święta to duży stres. Wbrew pozorom można go zmniejszyć.

Znany psychoterapeuta Wojciech Eichelberger na blogu publikowanym na stronie Instytutu Psychoimmunologii (IPSI) przypomina, że odczuwany stres można podzielić na dwie kategorie: obiektywny (wynikający z traumatycznego doświadczenia z rzeczywistości, na którą nie mamy wpływu, np. wypadek, śmierć bliskiej osoby) oraz subiektywny, którego źródłem jest nasza nawykowa skłonność do nieadekwatnego interpretowania przeszłych i przyszłych zdarzeń jako zagrażających. Ten drugi może stanowić aż 80 proc. obciążenia.

„Ponieważ ciało słucha umysłu, więc chcąc nie chcąc, reaguje tak jakby uczestniczyło w realnych, groźnych wydarzeniach. Z reguły okazuje się, że rzeczywistość nigdy nie jest tak zła, jak nasze myśli o niej” – napisał Eichelberger.

Nerwowa krzątanina i obawa przed niewygodnymi sytuacjami

– Badania psychologiczne pokazują, że święta należą do wydarzeń stresujących – mówi doktorantka z SWPS w Warszawie Jolanta Gutral. – By były mniej stresogenne, warto podzielić konkretne zadania między członków rodziny. Radzę zaangażować w to także dzieci. Warto się także zastanowić, czy sami nie stawiamy sobie za wysokich wymagań. Szczególnie dotyczy to perfekcjonistów. Ci muszą mieć najlepsze dekoracje, dwanaście potraw na stole i idealne ubranie, a to powoduje poirytowanie i przekonanie, że „wszystko jest na naszej głowie”.

Psycholog dodaje, że nie jesteśmy w stanie sami przygotować wszystkiego i mieć ochotę, by świętować, dlatego warto poprosić o wzięcie udziału w przygotowaniach wszystkich uczestników świąt.

– Może nie będą to perfekcyjne dania, ale dzięki temu będziemy mieć czas, by „wyhamować” przed wspólnym świętowaniem i zacząć się cieszyć tym czasem. Mnie też kiedyś święta stresowały, ale teraz patrzę na nie jak na trzy dni wolnego, podczas których mogę zadbać o siebie. Mam czas, by spotkać się z przyjaciółmi, zobaczyć rodzinę.

Wizualizacja niewygodnych pytań

Ważne jest zdać sobie z tego sprawę, że to w jakim nastroju spędzimy święta zależy w dużej mierze od nas.

Joanna Gutral podkreśla, że jeśli spodziewamy się, że na Wigilii padną niewygodne pytania, warto się do nich przygotować wcześniej. Jest szansa na to, że zmniejszy się z tego powodu irytacja.

– Wyobraźmy sobie sytuacje, w których mogą pojawić się trudne pytania. Wymyślmy odpowiedzi. Oswójmy tę sytuację – podkreśla Gutral. – Można także wprost komuś powiedzieć, że nie chcielibyśmy teraz na dany temat rozmawiać, bo wolimy się skupić na tym, że jesteśmy wszyscy razem, a jakaś sprawa jest dla nas trudna i mogłaby nam popsuć nastrój.

Jeśli przy rodzinnym stole pojawiają się tematy polityczne czy światopoglądowe, które doprowadzają do sporów i kłótni, psycholog podpowiada, że warto wcześniej przygotować kilka ciekawych pytań, które będą interesujące, ciekawe, ale niedrażliwe.

– Warto wprowadzić zasady obowiązujące przy świątecznym stole. Nie muszą być bardzo na serio. Można się umówić, że każdy kto poruszy temat polityczny, zjada dziesięć dodatkowych pierogów. Gdy ktoś zacznie mówić o polityce , z uśmiechem powiedzieć, o, „zaraz idę po pierogi” – mówi Gutral.

Zaplanować wydatki, by nie wpaść w długi

By stres był mniejszy, warto też rozsądnie podejść do wydatków. Nie kupować nowych rzeczy tylko dlatego, że są nowe, przemyśleć listę prezentów, poszukać tańszych opcji w internecie i założyć limit wydatków.

Podczas zakupów, warto mieć listę potrzebnych produktów i jej się trzymać. Jeśli będzie nas kusiło, by coś jeszcze dorzucić do koszyka, warto przypomnieć sobie, ile jedzenia zostało nam po poprzednich świętach.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Alarm Smogowy – co robić gdy zagraża nam powietrze?

Termin „świeże powietrze” w ostatnich czasach jest dość dużym nadużyciem. Zanieczyszczenie powietrza i ciągłe alarmy smogowe pozwalają wnioskować, że jest to raczej „towar deficytowy”. Czym jest owy SMOG, który sieje postrach i jaki wpływ, jeśli w ogóle, ma na nasze zdrowie?

 

Termin smog powstał w języku angielskim z połączenia dwóch słów „smoke” (dym) oraz „fog” (mgła). To zjawisko atmosferyczne, które powstaje w wyniku połączenia zanieczyszczeń powietrza będących efektem działań człowieka oraz występowania niekorzystnych warunków atmosferycznych takich jak: bezwietrzna pogoda, duża wilgotność powietrza, znaczne zamglenie. Historia smogu sięga początków XIX wieku, wówczas został zaobserwowany zwłaszcza w silnie uprzemysłowionych miastach Europy. Dziś obecny jest w różnych zakątkach świata. Ze względu na miejsce oraz porę występowania, a także skład rozróżnia się dwa rodzaje smogu:

SMOG LONDYŃSKI (tzw. klasyczny) – występuje w miesiącach jesienno-zimowych, zwłaszcza od listopada do lutego, w warunkach inwersji temperatury, czyli utrzymywania się zimnych mas powietrza w dolnych warstwach i cieplejszych w górnych warstwach atmosfery. Smog klasyczny to przede wszystkim tlenki siarki (IV), tlenki azotu, tlenki węgla, sadza oraz trudno opadające pyły.

SMOG LOS ANGELES (tzw. fotochemiczny) – powstaje głównie w miesiącach letnich. W jego skład wchodzą przede wszystkim: tlenki węgla, tlenki azotu oraz węglowodory. Substancje te ulegają reakcjom fotochemicznym tworząc m. in. ozon, formaldehyd i inne związki mające właściwości drażniące.

 

Pyły PM 10 i PM 2,5 – to jedne z parametrów, na podstawie których określana jest jakość powietrza, najczęściej słyszymy o nich przy okazji alarmu smogowego. To najmniejsze cząsteczki, które mogą przedostać się do pęcherzyków płucnych, krwi, narządów wewnętrznych i wywoływać negatywne skutki zdrowotne. PM 10 to pyły, których średnica nie przekracza 10 µm, a średnica pyłów PM 2,5 nie przekracza 2,5 µm.

 

W Polsce normy jakości powietrza są notorycznie przekraczane zwłaszcza w miesiącach zimowych. Powstanie smogu klasycznego związane jest przede wszystkim z rozpoczęciem sezonu grzewczego. Zanieczyszczenia pochodzą głownie z domowych pieców grzewczych, w których wykorzystywane jest słabej jakości paliwo, a niejednokrotnie także do ogrzewania używa się rzeczy, których spalanie jest zabronione np. śmieci, różnego rodzaju odpady, odzież. Również lokalne kotłownie węglowe przyczyniają się do powstania smogu klasycznego, a także – choć w mniejszym stopniu, transport oraz przemysł (spaliny samochodowe są głównym źródłem smogu fotochemicznego – wchodzą w reakcje ze światłem słonecznym tworząc toksyczne substancje).

Smog a zdrowie

Emisja toksycznych substancji do środowiska ma negatywny wpływ na zdrowie i życie ludzi. Według Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce rocznie odnotowuje się ok. 50 000 przedwczesnych zgonów mających związek z występowaniem smogu. Wdychanie zanieczyszczonego powietrza wpływa na:

  • zwiększenie ryzyka zawału u osób z problemami kardiologicznymi,
  • zaostrzenie niewydolności serca, wystąpienie zaburzeń rytmu serca, pojawienie się bóli wieńcowych,
  • zwiększenie ryzyka zachorowania na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POCHP),
  • zaostrzenie choroby u chorych na astmę i POCHP,
  • wystąpienie zapalenia spojówek, podrażnienie gardła, tchawicy, krtani,
  • wzrost ryzyka wystąpienia udaru mózgu (podczas alarmu smogowego rośnie liczba pacjentów z udarem mózgu),
  • wzrost liczby osób, u których diagnozuje się zatorowość płucną,
  • wystąpienie bóli i zawrotów głowy, zaburzenia widzenia, pojawienie się senności, kłopoty z koncentracją, spadek wydolności fizycznej, pojawienie się duszności, kaszlu,
  • niższą masą urodzeniową dziecka i/lub przedwczesny poród.

Wpływ zanieczyszczonego powietrza na organizm ludzki jest bardzo indywidualny i zależy m. in.: od wieku osoby narażonej, ogólnego stanu zdrowia czy długości ekspozycji na toksyny znajdujące się we wdychanym powietrzu. Smog jest zagrożeniem przede wszystkim dla dzieci, których układ oddechowy jest jeszcze nie w pełni dojrzały, co zwiększa ich podatność na podrażnienia i wystąpienie stanów zapalnych. Ponadto dzieci oddychają częściej i nierzadko przez usta, przez co wdychają większą ilość zanieczyszczeń.

Prewencja, czyli unikajmy

Przed smogiem niestety trudno jest się ustrzec. Możemy jednak próbować zmniejszyć ekspozycję na toksyczne związki. W tym celu należy monitorować komunikaty Inspekcji Ochrony Środowiska, która na bieżąco monitoruje jakość powietrza (informacje dostępne na stronie internetowej powietrze.gios.gov.pl/pjp/current). Możemy również skorzystać z dostępnych powszechnie w internecie map, które pozwalają nam sprawdzić informację dla naszej lokalizacji np.: https://map.airly.eu/pl/#latitude=52.22885&longitude=21.00758

Jeśli jakość powietrza nie jest dobra, należy bezwzględnie ograniczyć przebywanie na wolnym powietrzu do niezbędnego minimum. Nie należy wówczas wietrzyć pomieszczeń, czy uprawiać aktywności fizycznej „na zewnątrz”. W smogowe dni zalecane jest noszenie masek przeciwpyłowych z odpowiednimi filtrami. Można także zakupić urządzenia, które filtrują powietrze i umieścić je w domu, aby zapewnić sobie czyste powietrze.

 

Redakcja pacjentinfo.pl

„Męska grypa” istnieje naprawdę

Mamy coraz więcej dowodów naukowych na to, że mężczyźni rzeczywiście znacznie gorzej niż kobiety przechodzą przeziębienie czy klasyczną grypę.

Większość kobiet miała okazję oglądać zjawisko „męskiej grypy” w naturze. Nie chcemy tego wytykać naszym ukochanym panom, ale wyglądają wtedy jak kupka nieszczęścia. Katar, załzawione oczy, ogólna niemoc. Wystarczy temperatura 37,5 stopni Celsjusza by nasz mężczyzna znajdował się niemal na granicy życia i śmierci.  Słownik Oksfordzki podaje następującą definicję „męskiej grypy”: „Przeziębienie albo podobne pomniejsze dolegliwości doświadczane przez mężczyznę, który wyolbrzymia objawy tej choroby.”

Ale czy rzeczywiście panowie wyolbrzymiają objawy infekcji? Kwestią „męskiej grypy” postanowił zająć się na poważnie kanadyjski lekarz Kyle Su