Kategoria: OBJAWY

Anafilaksja: jej ryzyko czasem można przewidzieć

Najczęściej o tym, że na jakiś alergen reagujemy wstrząsem anafilaktycznym dowiadujemy się, kiedy już do niego dojdzie. Niektórzy jednak mogą przewidzieć to ryzyko i się zabezpieczyć.

Alergia to powszechny problem zdrowotny. Na przykład 17 mln Europejczyków żyje z alergią pokarmową, a u 8 proc. z nich istnieje ryzyko rozwoju ciężkiej, zagrażającej życiu reakcji anafilaktycznej.

Reakcja anafilaktyczna może jednak nastąpić wskutek zetknięcia się organizmu z dowolnym alergenem.

Prof. Piotr Kuna, alergolog z Łódzkiego Uniwersytetu Medycznego wskazuje, że u dzieci do reakcji anafilaktycznej dochodzi najczęściej po kontakcie z pokarmem, u dorosłych – po lekach (w kolejności: antybiotykach, lekach przeciwbólowych i przeciwzapalnych). To wbrew przekonaniu, jakie można zbudować na podstawie doniesień mediów – najczęściej relacjonowane są bowiem przypadki wstrząsów anafilaktycznych po ukąszeniu owadów. W tym tygodniu pojawiło się np. doniesienie o nagłej śmierci niemieckiego mistrza kolarstwa Andreasa Kappesa, który doznał wstrząsu anafilaktycznego właśnie po ugryzieniu przez owada.

– Reakcja anafilaktyczna ma cztery fazy. Każda z nich jest odwracalna, przy czym ostatnia tylko przez pierwsze dwie minuty – mówi prof. Kuna.

Anafilaksja – objawy alarmowe

Anafilaksja jest reakcją alergiczną o groźnym przebiegu, charakteryzującą się wystąpieniem niektórych lub wszystkich niżej podanych objawów:
•    obrzęk tkanek,
•    trudności w mówieniu lub przełykaniu,
•    problem z oddychaniem,
•    pokrzywka (swędzące wykwity na skórze),
•    bóle brzucha, nudności i wymioty,
•    spadek wartości ciśnienia tętniczego krwi,
•    zapaść i utrata przytomności.

Adrenalina – niezbędnik w anafilaksji

Osobę, która doznaje wstrząsu anafikatycznego, może uratować podanie adrenaliny.

Wie o tym Roxanne Palin z Manhattanu. Kiedy podróżuje samolotem z trójką dzieci z alergią na orzechy laskowe i ziemne, ma stały plan działania. Rezerwuje loty z wyprzedzeniem, tak, by wszystkie dzieci mogły usiąść razem. Upewnia się, by miały własne picie i jedzenie. Fotele, które zajmują, odkaża nasączonymi alkoholem chusteczkami. Do torby wkłada 8 dawek adrenaliny na wypadek, gdyby którekolwiek z nich miało reakcję alergiczną. Po wejściu na pokład zwraca się do personelu i pasażerów z prośbą, o niespożywanie w samolocie orzechów. Tłumaczy, że dzieci cierpią na zagrażającą życiu alergię pokarmową. Większość pasażerów przychyla się do jej prośby, ale są i tacy, którzy ją ignorują. Powód? Niewiedza i niedowierzanie. Bo w jaki sposób spożywane przez nich orzechy mogą zaszkodzić dzieciom?

– Drobiny spożywanych pokarmów „krążą” w powietrzu, dostają się także do naszego układu oddechowego gdzie w przypadku osoby uczulonej wyzwalają silną reakcję alergiczną – tłumaczy prof. Zbigniew Bartuzi, kierownik Katedry i Kliniki Alergologii, Immunologii Klinicznej i Chorób Wewnętrznych Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 w Bydgoszczy. – Jeden z moich pacjentów uczulony na ryby szerokim łukiem omija sklepy rybne. W przeszłości miał incydent wstrząsu anafilaktycznego przechodząc koło stoiska z rybami – dodaje.

Choć reakcja alergiczna na orzechy podczas lotu zdarza się rzadko, może dojść do reakcji anafilaktycznej, a bez odpowiedniego zabezpieczenia w ampułkostrzykawki z adrenaliną, nawet do zgonu.

Sytuacji, które stanowią poważne zagrożenie dla osób z alergią pokarmową nie brakuje na co dzień. Do wstrząsu anafilaktycznego może dojść nawet po zjedzeniu lodów, co przydarzyło się 55-letniemu mężczyźnie, który po spożyciu gałki lodów waniliowych doświadczył duszności i obrzęku języka. Potem nastąpiła krótkotrwała utrata świadomości z bezwiednym oddaniem moczu i stolca. Okazało się, że pacjent uczulony był na kiwi, a lody o tym smaku sprzedawano w tej samej lodziarni. Prawdopodobnie doszło do przeniesienia alergenów kiwi na lody waniliowe poprzez nakładanie różnych porcji tą samą łyżką.

Anafilaksja – jak można ją przewidzieć?

Prof. Kuna podkreśla, że są grupy osób, które mogą podejrzewać, iż ich organizm zareaguje wstrząsem anafilaktycznym. To wszyscy, którzy cierpią z powodu alergii i dlatego powinny ze swoimi lekarzami na ten temat porozmawiać.
Kolejna przesłanka, to charakterystyczne objawy wskazujące na reakcję anafilaktyczną po zetknięciu się z konkretnym alergenem (np. zjedzeniem jakiegoś pokarmu, po zażyciu leku, po ukąszeniu owada); może być ich kilka lub tylko jeden:

  • Pokrzywka
  • Wysypka na całym ciele,
  • Spadek ciśnienia,
  • Obrzęk twarzy,
  • Duszność
  • Świąd całego ciała
  • Biegunka i ból brzucha.

– Jeśli choć raz wystąpi taka reakcja, należy szybko pójść do lekarza i mu o tym powiedzieć. Osoby z grupy ryzyka wystąpienia reakcji anafilaktycznej muszą mieć zawsze przy sobie ampułkę z adrenaliną i wiedzieć, jak jej użyć – podkreśla prof. Kuna.
 

Lidia Banach, Justyna Wojteczek (www.zdrowie.pap.pl)

Fot. www.pixabay.com

 

Mdlejesz? Nie lekceważ tego!

Omdlenia mogą choć nie muszą zwiastować znacznie poważniejsze kłopoty ze zdrowiem niż tylko tymczasowe niedomaganie. Ważne jest, aby nie bagatelizować tego problemu i zawsze dokładnie przeanalizować wszelkie okoliczności i czynniki, które mogły spowodować tą chwilową utratę świadomości.

Omdlenie – czym jest?

Omdlenie jest to krótkotrwała, przejściowa i samoistnie ustępująca utrata przytomności, trwająca nie dłużej niż kilka minut (zwykle znacznie krócej). Stan ten wynika bezpośrednio z powodu niedostatecznego przepływu krwi bogatej w tlen i glukozę przez mózg. Szacuje się, że nawet co druga osoba w ciągu swojego życia miała epizod omdlenia. Ponadto wzmożone omdlenia obserwuje się w okresie dojrzewania, a także u osób powyżej 70 roku życia.

Wielu z nas zapewne znalazło się w sytuacji, w której osoba z najbliższego otoczenia, stojąc w zatłoczonym, dusznym pomieszczeniu nagle traci przytomność. Jak zatem rozpoznać pierwsze objawy poprzedzające omdlenie, aby w porę udzielić pomocy?

Zazwyczaj u osoby, która wkrótce zemdleje na chwile przed utratą przytomności mogą wystąpić takie objawy jak np. bladość, zawroty głowy, ogólne poczucie słabości, mroczki przed oczami, intensywne pocenie się – tzw. „zimne poty”, czy też uderzenia gorąca. Wszystkie te symptomy najczęściej przebiegają bardzo szybko i gwałtownie. Podczas stanu przedomdleniowego, gdy jeszcze zachowana jest świadomość należy szczególnie zadbać o to, aby w razie ewentualnego omdlenia pozostać w pozycji, która zminimalizuje ryzyko urazu. Ważne jest także, aby w miarę możliwości poinformować inne osoby o naszym samopoczuciu. Czasami skuteczne okazuje się zaczerpnięcie świeżego powietrza, napicie się wody, czy też zjedzenie czegoś słodkiego. Jednak to, czy te metody okażą się efektywne zależy przede wszystkim od pierwotnej przyczyny, która wywołała opisywany stan. Jakie są zatem główne przyczyny omdleń?

– Omdlenia tzw. wazowagalne są najczęstszą formą omdleń i dotykają głownie osób młodych, zwłaszcza dziewcząt w okresie dojrzewania. Są zależne od dwóch podstawowych czynników: długotrwałego stania w bezruchu oraz wystąpienia silnego bodźca najczęściej o podłożu emocjonalnym (widok krwi, silny ból, uczucie strachu, wzmożony stres) lub związanego z niesprzyjającym otoczeniem (np. wysoka temperatura, wilgotność powietrza). W sytuacjach tych dochodzi u osób szczególnie wrażliwych do spadku ciśnienia krwi i/lub zwolnienia rytmu serca i w konsekwencji do omdlenia.

– Omdlenia związane z wysiłkiem i parciem powstają na skutek wykonywania pewnych czynności np.: odkaszliwania, oddawania moczu, a także podczas wysiłku takiego jak, podnoszenie ciężarów, gra na instrumentach dętych. Dochodzi wtedy do wzmożenia ciśnienia w klatce piersiowej, które utrudnia prawidłowy powrót krwi do serca. W efekcie spada ciśnienie krwi i dochodzi do omdlenia.

– Omdlenia kardiogenne (sercowo-naczyniowe) są drugim, co do częstości występowania typem omdleń. Są one szczególnie niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ sygnalizują nieprawidłowe funkcjonowanie układu krążenia. Kardiogenne przyczyny dzieli się na spowodowane arytmią (zaburzenia rytmu serca) oraz wywołane w przebiegu chorób strukturalnych serca zmniejszających ilość pompowanej krwi przez ten mięsień.

– Omdlenia związane z niedociśnieniem ortostatycznym obserwuje się głównie u osób starszych oraz w okresie szybkiego wzrostu. Ten rodzaj omdleń występuje na skutek nagłej zmiany pozycji ciała z leżącej lub siedzącej na stojącą. Im prędzej dochodzi do tzw. pionizacji ciała (gwałtowne wstawanie) tym szybciej obniża się ciśnienie krwi, powodując chwilowe niedotlenienie mózgu, a w następstwie omdlenie.

Jak możemy pomóc osobie, która zemdlała?

– postaraj się ochronić osobę mdlejąca przed upadkiem

– sprawdź czynności życiowe osoby poszkodowanej (oddech, puls), aby wykluczyć zatrzymanie krążenia

– poproś konkretną osobę o wezwanie pomocy lub jeśli nie ma nikogo w pobliżu wezwij ją sam

– jeśli poszkodowany leży na podłodze połóż go na wznak, a nogi unieś ku górze

– jeśli poszkodowany siedzi, pochyl go tak, aby głowę miał między kolanami

– w razie potrzeby poluzuj ubranie pod szyją, aby ułatwić oddychanie

– jeśli to możliwe zapewnij dopływ świeżego powietrza

Omdlenie i co potem?

Pamiętaj! W żadnym przypadku nie należy lekceważyć omdleń, tym bardziej jeśli wystąpiły kilkakrotnie w krótkich odstępach czasowych, ponieważ mogą być one jednym z pierwszych objawów choroby serca, cukrzycy, anemii, czy innych poważnych chorób. Zawsze należy udać się do lekarza rodzinnego, aby wykluczyć powyższe schorzenia i w miarę możliwości ustalić rzeczywistą przyczynę omdlenia.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych. Nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Co zrobić, gdy szumi w uszach?

Skąd się biorą brzęczenie, szumy czy gwizdy w uchu, czyli tzw. szumy uszne? Jeśli ktoś słyszy takie dźwięki, może mieć nie tylko problemy ze snem, koncentracją, ale nawet wpaść w depresję. Ważne, by zdiagnozować, jaka jest ich przyczyna.

Szumy uszne to dźwięki, które mogą być słyszane w jednym, obojgu uszach lub w głowie, a czasami i w uszach, i w głowie jednocześnie. Osoby, które skarżą się na szumy uszne mówią, że słyszą różne dźwięki między innymi piski, dzwonienie, dudnienie, gwizdy, szelesty.

Prawie każdy od czasu do czasu, przez chwilę, może słyszeć „jakieś dźwięki” w uszach. Zwłaszcza w ciszy. Jednak takie chwilowe, przemijające dźwięki nie wymagają konsultacji lekarza. Diagnozować trzeba szumy uszne, które trwają dłużej niż 5 minut i pojawiają się częściej niż raz w tygodniu. Szumy odczuwane jednostronnie wymagają szczegółowej diagnostyki z wykorzystaniem technik rezonansu magnetycznego.

Lekarze dzielą szumy uszne na:

  • ciągłe, czyli dźwięki słyszane bez przerwy
  • okresowe, gdy dźwięki odbierane są z przerwami trwającymi od kilku godzin do kilku dni lub tygodni.

Szumy uszne można podzielić także na:

  • subiektywne, które są słyszane tylko przez osobę zgłaszającą problem
  • obiektywne, można je zarejestrować za pomocą mikrofonu lub bezpośrednio usłyszeć przykładając ucho lub słuchawkę stetoskopu do głowy pacjenta, te występują niezwykle rzadko.

Jak często szumi ludziom w uszach?

Z badań przeprowadzonych przez Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu w latach 1999-2000 wynika, że szumów usznych doświadcza ok 20 proc. Polaków. Ten sam Instytut w 2015 roku przeprowadził badania przesiewowe słuchu wśród dzieci w wieku szkolnym, które pokazało, że wśród dzieci w wieku 7 i 12 lat ze szkół w Warszawie, szumy uszne, trwające powyżej 5 minut, stwierdzono u 6 proc. dzieci.

Odsetek szumów wzrasta z wiekiem. Szacuje się, że co piąta osoba w wieku senioralnym może mieć takie dolegliwości.

Jak powstają szumy uszne?

Istnieje wiele hipotez na temat mechanizmów powstawania szumów usznych, ale żadna nie została do końca udowodniona.

Najczęściej uważa się, że szumy są wynikiem niewielkich, ale nieodwracalnych zmian w uchu wewnętrznym polegających na uszkodzeniu komórek słuchowych zewnętrznych znajdujących się w ślimaku. Uszkodzenie to prowadzi do zmienionej aktywności w obrębie drogi słuchowej, która jest wykrywana przez ośrodki podkorowe mózgu. W ośrodkach tych każdy docierający sygnał jest bowiem oceniany, selekcjonowany a następnie klasyfikowany, pod kątem znaczenia po to, aby chronić mózg przed zalewem zbędnych informacji. Proces ten odbywa się bez udziału naszej świadomości, a bodźce, które zostaną uznane za nieistotne, są blokowane i dalej nie są przetwarzane. Do kory mózgu docierają wyłącznie te bodźce, które zostaną zaklasyfikowane jako istotne np. bodźce nowe, w jakimś sensie specyficzne czy te, które informują nas o jakimś niebezpieczeństwie, zagrożeniu zdrowia czy życia lub wiążą się z emocjami. Pojawiające się nagle szumy uszne spełniają wszystkie wymienione powyżej kryteria, dlatego zostają przekazane do mózgu i zaczyna się je świadomie słyszeć.

Coraz częściej pojawiają się jednak teorie, które zakładają, że postawanie szumów usznych odbywa się najprawdopodobniej nie w drogach słuchowych czy ośrodkach podkorowych mózgu, lecz ma miejsce na wyższych piętrach ośrodkowego układu słuchowego czy strukturach niezwiązanych bezpośrednio z przetwarzaniem słuchowym.

– Źródła szumów upatruje się na przykład w nadmiernej aktywności neuronów w korze słuchowej, która spowodowana jest gwałtownym brakiem dopływu informacji z nieprawidłowo funkcjonującej obwodowej części układu słuchowego – mówi dr Danuta Raj-Koziak , otolaryngolog z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach. – Najnowsze teorie zakładają też, że w powstawaniu szumów usznych kluczowe znaczenie mają funkcjonalne połączenia kory słuchowej z innymi ośrodkami i strukturami mózgu związanymi z procesami poznawczymi czy odpowiedzialnymi za emocje np. układem limbicznym czy autonomicznym układem nerwowym. Nieprawidłowe – zbyt silne lub zbyt słabe – połączenia kory słuchowej z tymi ośrodkami powodują, że na odczuwane szumy uszne zwracana jest nadmierna uwaga, ślady pamięciowe o szumie są w permanentny sposób odtwarzane, szumy stają się uciążliwe i są źródłem stresu oraz trudniej się do nich przyzwyczaić.

Co nasila szumy uszne?

Szumy jednym nie dokuczają, dla innych są wielkim problemem. Nie mogą przez nie prowadzić normalnego życia, bo przeszkadzają im zasnąć, odpocząć czy skupić się w pracy.

– Dokuczliwość szumów może potęgować towarzyszący im niedosłuch oraz nadwrażliwość na dźwięki – mówi dr Raj-Koziak. – Dla jednej osoby ciche szumy uszne będą uciążliwe, a dla innej głośne nie będą problemem. O uciążliwości szumów decyduje przede wszystkim stopień pobudzenia układu limbicznego i autonomicznego układu nerwowego, czyli części mózgu związanych ze stresem i emocjami.

Zwykle pojawienie się szumów powoduje lęk i niepokój o swoje zdrowie. A to pobudza układ nerwowy i szumy mogą się z tego powodu nasilać.

Szumy uszne – czynniki zewnętrzne

Szumy uszne mogą wywoływać wiele czynników zewnętrznych, np.:

  • Woszczyzna w przewodzie słuchowym zewnętrznym, jej usunięcie, zwykle daje natychmiastową ulgę;
  • Zaburzenia drożności nosa i nosogardła takie jak: skrzywienie przegrody, przerost małżowin nosowych, polipy nosa, przerost migdałka gardłowego, ostre i przewlekłe zapalenie zatok prowadzić może do zaburzeń drożności trąbki słuchowej i zmian ciśnienia w uchu środkowym, a to może powodować szumy uszne. Proces zapalny może nasilać głośność szumów. Poprawa drożności nosa i nosogardła może spowodować, że szumy ustaną;
  • Leki ototoksyczne, czyli uszkadzające słuch. Niektóre leki mogą jako skutki uboczne powodować niedosłuch lub pogorszenie słuchu, jeśli tak się dzieje, pacjent powinien jak najszybciej skontaktować się z lekarzem i przerwać terapię;
  • Urazy głowy i szyi. Szumy mogą występować razem z pourazowymi zawrotami i bólami głowy, zaburzeniami równowagi i pamięci;
  • Hałas, uszkadza rzęski i całe komórki słuchowe. Najczęściej szumy uszne spowodowane hałasem są najczęściej trwałe i nieodwracalne. W grupie ryzyka znajdują się osoby narażone na hałas w pracy np.: wojskowi, muzycy, pracownicy call centers, ale także młodzież słuchająca muzyki przez słuchawki, miłośnicy dyskotek i głośnych koncertów;
  • Nieleczone nadciśnienie tętnicze krwi.Pacjenci często wskazują, że zaczęli mieć szumy uszne po skoku ciśnienia. Wzrosty i spadki ciśnienia krwi mogą powodować zaburzenia ukrwienia ucha wewnętrznego, których skutkiem może być trwałe uszkodzenie komórek słuchowych w ślimaku. Często szumy mogą się zmniejszyć lub nawet zniknąć po obniżeniu ciśnienia, dlatego bardzo ważne jest uzyskanie stabilnego ciśnienia tętniczego krwi. Zwykle obniżenie ciśnienia do prawidłowych wartości powoduje tak dużą redukcję szumów, że pacjentom już one nie dokuczają.
  • Niedoczynność i nadczynność tarczycy. Hormony tarczycy regulują przemianę materii we wszystkich komórkach, w tym także ucha wewnętrznego i mózgu. Szumy uszne mogą się pojawić zarówno w nadczynności, jak i niedoczynności tarczycy. Niestety wyregulowanie funkcji tarczycy niestety często nie prowadzi do ustąpienia szumów, bo dochodzi do trwałego uszkodzenia komórek słuchowych.
  • Stres. Często powtarzające się sytuacje stresowe albo przewlekła sytuacja stresowa– zwłaszcza u ludzi młodych oraz zapracowanych – to częsta przyczyna pojawienia się szumów;
  • Zmiany w kręgosłupie szyjnym. Zmiany dyskopatyczne i zwyrodnieniowe odcinka szyjnego kręgosłupa mogą współwystępować z szumami usznymi. Przyczyna tej zależności nie została dokładnie wyjaśniona, ale lekarze obserwują, że po rehabilitacji kręgosłupa szyjnego, dochodzi często do wycieszenia odczuwanych szumów;
  • Zmiany w stawie skroniowo-żuchwowym. Nieprawidłowości w stawie skroniowo-żuchwowym mogą powodować słyszenie różnych dźwięków. Można podejrzewać takie zmiany, gdy jeśli podczas żucia pokarmów w okolicy stawu występują dolegliwości bólowe mięśni tej okolicy. U tych pacjentów szumy są efektem pobudzenia układu czuciowego, który przekazuje informacje do układu słuchowego, generującego szumy uszne. Tego rodzaju szumy uszne określa się jako szumy somatosensoryczne. Zastosowanie leczenia stomatologicznego powoduje u części pacjentów całkowitą eliminację szumów;
  • Nowotwory. Zmiany nowotworowe w obrębie drogi słuchowej są rzadką przyczyną szumów. Jednak szumy uszne mogą być jednym z pierwszych objawów nerwiaka nerwu przedsionkowo-ślimakowego, czyli łagodnego nowotworu nerwu słuchowego;
  • Choroby zakaźne i ogólnoustrojowe. Szumy mogą być objawem innych schorzeń takich jak: borelioza, hipercholesterolemia, miażdżyca, zaburzenia rytmu serca czy cukrzyca.

Jak się leczy szumy uszne?

Jeśli pacjent słyszy szumy, w pierwszej kolejności powinien się zgłosić do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Szumy zawsze wymagają diagnostyki, aby ocenić, gdzie znajduje się miejsce ich powstawania, a dopiero planowane jest leczenie.

– Nie istnieje jeden sposób terapii, który byłby skuteczny we wszystkich rodzajach szumów – podkreśla dr Raj-Koziak. – Metoda leczenia zależy od przyczyny i miejsca powstawania szumów, a mogą one być generowane na każdym poziomie drogi słuchowej, począwszy od przewodu słuchowego zewnętrznego, kończąc na korze słuchowej.

Nagłe pogorszenie słuchu – terapia tlenowa

Różne terapie można zastosować w leczeniu szumów usznych. W przypadku stanu zapalnego uszu, zatok z towarzyszącymi szumami usznymi zastosowanie leków o działaniu przeciw zapalnym może spowodować ich ustąpienie. W pozostałych przypadkach cała gama leków, które w założeniu mają pomagać pacjentom z szumami nie przynoszą spodziewanej poprawy.

Jeśli szumy spowodowane są patologiami organicznymi (np.: nowotwór), wtedy konieczne jest usuniecie zmiany. Należy dodać, ze wykonywany w tych sytuacjach zabieg operacyjny czy radioterapia nie gwarantują redukcji o czy eliminacji odczuwanych szumów usznych.

Gdy dochodzi do nagłej utraty słuchu, zwykle w jednym uchu, którego przyczyną może być narażanie na głośny hałas, infekcja wirusowa czy silny stres, wtedy zalecana jest sterydoterapia oraz komora hiperbaryczna.

– Tlenoterapia pomaga zwiększyć ciśnienie tlenu w uchu wewnętrznym i to poprawia zaopatrzenie komórek słuchowych w tę substancję, dzięki czemu poprawia się działanie struktur ucha wewnętrznego – mówi dr Raj-Koziak.

Psychoterapia, by zaakceptować dźwięki

U części pacjentów szumy uszne znikają lub są znacząco zredukowane po założeniu aparatu słuchowego czy wszczepieniu implantu ucha środkowego lub implantu ślimakowego. To najbardziej skuteczna metoda leczenia szumów, gdy towarzyszy im niedosłuch.

Szumy często powodują pogorszenie koncentracji, lęk, zmęczenie, bezsenność, obniżenie nastroju, a w skrajnych przypadkach depresję. U takich pacjentów pomocna może być psychoterapia poznawczo-behawioralna.

– Szumy, zwłaszcza na początku, wywołują silne negatywne emocje i w znacznym stopniu skupiają na sobie uwagę. Pacjenci często obawiają się o swoje zdrowie. Zaczyna się błędne koło. Nieprzyjemne dźwięki wywołują negatywne emocje, a te sprawiają, że pacjent jeszcze bardzie skupia się na szumach. Terapia pozwala zidentyfikować pacjentom myśli i zachowania, które podtrzymują negatywne reakcje na szum – mówi Izabela Sarnicka, psycholog z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. – Pacjent uczy się jak zmienić swój sposób myślenia, by mniej zwracać uwagę na szum, by go zaakceptować.

Sarnicka podkreśla, że szumy uszne mogą się nasilać pod wpływem stresu, dlatego dla pacjentów z szumami szczególnie ważna jest nauka relaksu.

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska
Źródło: www.zdrowie.pap.pl
Źródło grafiki: www.pixabay.com

Ból brzucha niejedno ma imię

Może być nagły lub przewlekły, umiejscowiony bardziej z prawej albo z lewej strony. Lepiej go nie lekceważyć, bo może sygnalizować zagrożenie życia. Z danych Google wynika, że Polacy najczęściej szukają w internecie informacji na temat bólu brzucha.

Jaki rodzaj bólu daje się nam najbardziej we znaki? Ze statystyk najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej wynika, że Polacy najczęściej poszukują w sieci informacji na temat czterech rodzajów bólu: brzucha, głowy, gardła oraz pleców. Ale niekwestionowane pierwsze miejsce w rankingu wyszukiwań zajmuje właśnie ból brzucha. Warto zatem przyjrzeć mu się nieco bliżej i dowiedzieć, co najczęściej się za nim kryje.

Dlaczego boli brzuch?

– Ból brzucha jest odczuwany w szczególnie przykry sposób i często rodzi poczucie zagrożenia. W brzuchu znajdują się bowiem życiowo ważne struktury, a ból brzucha może wynikać z zapalenia, uszkodzenia lub urazu każdej z nich – mówi lek. med. Krzysztof Pol, specjalista chorób wewnętrznych i gastroenterologii z Kliniki Chorób Metabolicznych i Gastroenterologii Instytutu Żywności i Żywienia działającej w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim w Warszawie.

O jakie ważne struktury chodzi? Nie tylko o przewód pokarmowy i połączone z nim narządy, takie jak trzustka, wątroba i drogi żółciowe, ale także o duże naczynia jamy brzusznej (aorta, tętnice, żyły), nerki i drogi moczowe, narządy rodne u kobiet, czy też śledzionę.

Niestety, przyczyn bólów brzucha jest znacznie więcej, a wiele z nich nie ma związku z wymienionymi wyżej narządami i układami znajdującymi się w jamie brzusznej.

– Do brzucha może również promieniować, rzutować się ból z otaczających struktur: klatki piersiowej, serca, opłucnej, przepony, kręgosłupa czy jąder – dodaje Krzysztof Pol.

Na tym jednak wcale nie koniec. Bóle brzucha mogą też mieć podłoże psychologiczne. Mogą je wywoływać lub nasilać m.in. silny stres, gwałtowne emocje, nerwica, a także depresja. Ta ostatnia, według psychiatrów, nie musi wcale manifestować się w sposób typowy (objawami psychicznymi), lecz może mieć charakter zamaskowany. W takich przypadkach, depresja może kryć się za „maską” objawów somatycznych, np. zespołów bólowych, przeważnie dotyczących przewodu pokarmowego (bóle w jamie brzusznej, bóle towarzyszące połykaniu) lub klatki piersiowej.

W zdecydowanej większości przypadków ból brzucha stanowi jednak przejaw chorób lub urazów związanych z jamą brzuszną.

Ważne rozróżnienia

Generalnie, bóle brzucha można podzielić na dwa główne typy, które różnią się nie tylko objawami, ale też przyczynami.

– Zupełnie inaczej powinniśmy podchodzić do bólów o początku nagłym, gwałtownym i pojawiającym się wśród pełnego zdrowia (nierzadko jest to ból sygnalizujący zagrożenie życia i wymagający pilnego leczenia chirurgicznego), a inaczej do bólu przewlekłego, który ciągnie się bądź nawraca tygodniami, miesiącami czy wręcz latami – mówi Krzysztof Pol.

Kiedy ból brzucha może świadczyć o zagrożeniu życia?

Są rodzaje bólu brzucha, które powinny wzbudzić nasz szczególny niepokój.

– Do takich sygnałów alarmowych należą: bardzo silny, nieustępujący, nawracający lub narastający ból brzucha („nigdy w życiu mnie tak nie bolało”), bolesne wzdęcie brzucha, niemożność oddania gazów lub stolca, wysoka gorączka lub obecność krwi w stolcu – ostrzega Krzysztof Pol.

Czerwona lampka powinna się nam zapalić także w przypadku wymiotów uniemożliwiających przyjmowanie płynów, ogólnego pogorszenie stanu chorego czy zaburzeń świadomości.

– Niepokoić powinno zwłaszcza nieustępowanie objawów lub wręcz ich narastanie oraz utrata masy ciała. Ze szczególną troską należy traktować osoby w skrajnych grupach wiekowych: u bardzo małych dzieci lub seniorów nawet zwykły nieżyt żołądkowo – jelitowy może doprowadzić do bardzo groźnego odwodnienia. W tych przypadkach powinniśmy niezwłocznie wezwać pomoc medyczną lub pokazać się u naszego lekarza rodzinnego – zaleca Krzysztof Pol.

Kłopoty diagnostyczne przy bólu brzucha

Specjalista przyznaje, że nawet doświadczonemu lekarzowi ustalenie przyczyny bólu brzucha może nastręczyć sporo problemów.

– Czasami poważna choroba może zaczynać się niewinnie, w sposób bardzo niespecyficzny, np. zapalenie wyrostka robaczkowego często zaczyna się jak banalny nieżyt żołądkowo – jelitowy. W razie podejrzenia poważnej choroby zostaniemy skierowani do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, gdzie badania krwi oraz badania obrazowe jamy brzusznej (rentgen, USG i tomografia) pozwolą uściślić diagnozę i zaplanować leczenie – konkluduje Krzysztof Pol.

Jakie są najczęstsze przyczyny bólów brzucha o nagłym początku?

– Jedną z nich jest ostry nieżyt żołądkowo – jelitowy, czyli pospolite zakażenie lub zatrucie pokarmowe, jakie każdy z nas przechodzi co najmniej kilkanaście razy w życiu. Inne powszechnie występujące przyczyny to: kolka żółciowa, zapalenie lub choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, choroba uchyłkowa jelit, kolka nerkowa i zespół jelita drażliwego – wylicza Krzysztof Pol.

Do innych przyczyn nagłego bólu brzucha, które jak podkreśla Krzysztof Pol, mogą niestety prowadzić do zagrożenia życia należą: ostre zapalenie wyrostka robaczkowego, zapalenie pęcherzyka żółciowego, przedziurawienie wrzodu żołądka lub dwunastnicy, ostre zapalenie trzustki, zapalenie uchyłków lub niedrożność jelit czy też ciąża pozamaciczna.

– W starszym wieku pojawiają są groźne choroby naczyniowe: pęknięcie lub rozwarstwienie tętniaka aorty oraz niedokrwienie (czyli zawał) jelit. Nawet pozornie błahy uraz może doprowadzić do pęknięcia śledziony, nierzadko objawiającego się dopiero w odległej dobie – dodaje Krzysztof Pol.

To mnie nie dotyczy?

Niestety, lista możliwych przyczyn bólów brzucha jest znacznie dłuższa. Przyjrzyjmy się teraz temu, co może wywołać ich przewlekłą postać.

– Nowotwory i choroby zapalne jelit (choroba Leśniowskiego i Crohna, wrzodziejące zapalenie jelit) powodują raczej bóle przewlekłe, choć mogą również zamanifestować się w sposób gwałtowny, np. gdy guz jelita spowoduje ostrą niedrożność albo choroba zapalna jelit doprowadzi do przedziurawienia jelita – mówi Krzysztof Pol.

Gastroenterolog podkreśla, że zanim dochodzi do tego rodzaju groźnej sytuacji, zwykle wcześniej występują mniej nasilone objawy, które często są niestety bagatelizowane lub wypierane ze świadomości („ja nie mogę chorować, nie mam czasu się badać, to mnie nie dotyczy”).

– Bóle przewlekłe mogą być też objawem celiakii (nietolerancji glutenu), a także lambliozy i innych inwazji pasożytniczych. Zdarza się także, choć co prawda nieczęsto, że do jamy brzusznej promieniuje ból z klatki piersiowej, np. w zapaleniu płuc obejmującym opłucną przeponową lub zawale dolnej ściany serca – tłumaczy Krzysztof Pol.

Boli mnie brzuch. Co robić?

W przypadku najczęściej występujących, umiarkowanych bólów brzucha, spowodowanych zatruciami pokarmowymi typu bakteryjnego lub tzw. grypą żołądkową (infekcja wirusowa), osoba generalnie zdrowa może z reguły sama poradzić sobie z przypadłością.

– Najważniejsze jest nawadnianie organizmu: picie wody, herbat ziołowych i dostępnych w aptece roztworów elektrolitowych w małych, lecz częstych porcjach. Dieta powinna być łatwostrawna: suchary, biszkopty, kleiki i kaszki na wodzie, gotowane jabłko, marchew i ryż, banany. Stosujemy także dostępne bez recepty leki rozkurczowe oraz wiążące toksyny w przewodzie pokarmowym probiotyki – radzi Krzysztof Pol.

W przypadku niestrawności (dyspepsji), objawiającej się umiarkowanym bólem lub dyskomfortem w górnej części brzucha możemy poratować się powszechnie dostępnymi lekami hamującymi wydzielanie kwasu solnego.

W każdej jednak sytuacji niepokojących objawów warto jest zasięgnąć porady lekarza.

Leczeniem chorób powodujących przewlekłe bóle brzucha, które mogą trwać nawet latami, zajmują się lekarze gastrolodzy.

Co jeszcze boli przewlekle, oprócz brzucha? 

Z danych Polskiego Towarzystwa Badania Bólu wynika, że ból przewlekły to problem, który dotyczy aż 27 proc. Polaków. Najczęstszymi przyczynami bólu przewlekłego są schorzenia narządu ruchu (osteoartroza i bóle krzyża) oraz bóle głowy, ale ból przewlekły towarzyszy też wielu innym schorzeniom, takim jak: cukrzyca, miażdżyca, choroby ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego oraz choroba nowotworowa.

Wiktor Szczepaniak (www.zdrowie.pap.pl)

Grafika źródło: www.pixabay.com

Udar czy osłabienie cieplne? Poznaj objawy

Biegasz w upale? Uważaj – jesteś narażony na udar cieplny! Bierzesz leki moczopędne? Jesteś wśród osób zagrożonych przegrzaniem nawet jeśli nie podejmujesz wysiłku fizycznego. W upały pij dużo wody, a nie piwa, i unikaj słońca.

Hipertermia to stan, w którym niebezpiecznie podnosi się wewnętrzna temperatura ciała. Ten wzrost to skutek albo zwiększonego wytwarzania ciepła, albo upośledzenia mechanizmów fizjologicznej utraty ciepła.

Może ona przybierać wiele postaci, w tym m.in. udaru lub osłabienia cieplnego, które występują w warunkach podwyższonej temperatury otoczenia i najczęściej przy dużej wilgotności powietrza. Czasem udar jest poprzedzony osłabieniem, a czasem występuje nagle, bez ostrzeżenia.

Uwaga! 

Piwo nie jest dobrym pomysłem na gaszenie pragnienia w upały! Alkohol, także ten z piwa, zwiększa ryzyko osłabienia cieplnego i udaru.

Udar i osłabienie cieplne mogą przytrafić się każdemu, ale najbardziej narażone są:

1. Wśród osób zdrowych:

  • dzieci
  • młode osoby, które w wysokiej temperaturze otoczenia podejmują intensywny wysiłek fizyczny (żołnierze, sportowcy, pracownicy fizyczni)
  • osoby w podeszłym wieku

2. Osoby z różnymi problemami zdrowotnymi, m.in.:

  • otyłością,
  • przyjmujące leki moczopędne;
  • z niewydolnością krążenia
  • chorobami ośrodkowego układu nerwowego
  • przyjmujące beta-blokery.

Jakie są objawy osłabienia lub udaru cieplnego?

Jeśli mamy do czynienia z osłabieniem cieplnym – skóra jest blada, chłodna i spocona, jeśli doszło już do udaru cieplnego – najczęściej zmienia kolor na czerwony i jest gorąca.

W osłabieniu cieplnym najpierw mogą pojawić się bolesne skurcze brzucha lub kończyn – to znak, że natychmiast trzeba:

  • przejść do cienia,
  • zaprzestać wysiłku,
  • wypić dużo płynu,
  • położyć się.

Jeśli objawy nie cofają się, a dochodzą jeszcze kolejne – oznacza to, że konieczne jest leczenie w szpitalu. Udar cieplny jest bowiem stanem zagrażającym życiu. Trzeba wezwać karetkę, zwłaszcza jeśli pojawiają się kolejne objawy:

  • ból i zawroty głowy,
  • nudności i wymioty,
  • zmiany nastroju,
  • zaburzenia widzenia,
  • szybkie bicie serca
  • szybkie oddychanie.

Gdy temperatura ciała przekroczy 40 stopni Celsjusza, chory może majaczyć lub nawet zapaść w śpiączkę.

Jak pomóc osobie z udarem cieplnym lub osłabieniem?

  • Jeśli do osłabienia cieplnego doszło podczas wysiłku – należy natychmiast go przerwać.
  • Niezależnie od przyczyn chory powinien znaleźć się w zacienionym, chłodniejszym miejscu.
  • Niezależnie od przyczyn należy podawać dużo chłodnych płynów niezawierających alkoholu.
  • Jeśli nie następuje poprawa – należy wezwać karetkę.

Justyna Wojteczek (www.zdrowie.pap.pl)

Źródło: Interna Szczeklika pod redakcją P. Gajewskiego, Medycyna Praktyczna 2013

grafika źródło: pixabay.com

Palący problem – zgaga

Zgaga, czyli pieczenie w okolicy przełyku, to dolegliwość, która występuje u znacznego odsetka osób. Przypadłość ta może być reakcją na niektóre pokarmy bądź też sygnalizować poważniejsze problemy zdrowotne.

Zgaga objawia się uczuciem pieczenia, palenia zlokalizowanym za mostkiem lub w górnej części brzucha, nierzadko dochodzącym aż do gardła. Dolegliwość ta spowodowana jest cofaniem się treści pokarmowych i kwasu solnego z żołądka do przełyku. Taka sytuacja ma miejsce wówczas, gdy dolny zwieracz przełyku (mięsień położony pomiędzy przełykiem a żołądkiem) działa nieprawidłowo. Dobrze funkcjonujący mięsień rozkurcza się przy połykaniu, co pozwala na przejście spożywanego pokarmu do żołądka, a następnie szybko kurczy się, zapobiegając cofaniu się treści pokarmowych do przełyku. Niewłaściwa praca zwieracza powoduje, że treści pokarmowe oraz kwas solny cofają się drażniąc tym samym nabłonek przełyku.

Powszechnie uważa się, że zgaga nasila się po spożyciu określonych pokarmów, które silnie pobudzają produkcję kwasu solnego w żołądku. Należą do nich, m.in.: kawa, herbata, owoce cytrusowe i soki, czekolada, mięta, smażone, tłuste potrawy, ostre przyprawy. Nie ma jednak uniwersalnej listy produktów, których należy unikać. Natężenie objawów po spożyciu pokarmów jest kwestią indywidualną, należy zatem obserwować swój organizm i jego reakcję na spożycie określonych produktów. Również palenie tytoniu przyczynia się do występowania zgagi. Powoduje bowiem zaburzenie w funkcjonowaniu zwieracza przełyku, który pod wpływem palenia jest rozluźniony, przez co nie zapobiega cofaniu się treści pokarmowych. Zgaga nasila się także przy pochylaniu oraz w pozycji leżącej.

Stanem, w którym zgaga występuje bardzo często jest ciąża. W początkowym okresie jest ona związana z występującymi zmianami hormonalnymi. Podniesiony poziom progesteronu wpływa na rozluźnienie mięśni przewodu pokarmowego, w tym także dolnego zwieracza przełyku – kluczowego w powstawaniu zgagi. W późniejszych miesiącach ciąży pojawiająca się zgaga związana jest z powiększaniem się macicy, która uciska na ściany żołądka, powodując wypychanie z niego treści pokarmowych w stronę przełyku.

Zgaga będąca reakcją organizmu na spożycie określonych produktów, która zwykle samoistnie i szybko ustępuje, nie jest powodem do niepokoju. Jeśli jednak nie ma charakteru epizodycznego, utrzymuje się powyżej 3 miesięcy, pojawiając się co najmniej 2 razy w tygodniu, wskazuje na wystąpienie choroby refluksowej żołądka (schorzenie, w którym występuje cofanie się treści pokarmowej z żołądka do przełyku). U osób po 40 roku życia borykających się z występowaniem zgagi zaleca się wykonanie badania endoskopowego, które pozwoli wykluczyć inne, rzadziej występujące choroby, którym towarzyszy uczucie pieczenia w przełyku oraz ocenić nasilenie ew. zmian w błonie śluzowej przełyku.

Aby uniknąć zgagi, należy zmodyfikować swój styl życia. Obserwacja organizmu pozwoli zidentyfikować, po spożyciu jakich produktów dolegliwości nasilają się i umożliwi ich eliminację z diety. Ważne są także porcje spożywanych posiłków, jak również ich pora – obfite posiłki i późne spożywanie kolacji przyczyniają się do występowanie zgagi. Należy wystrzegać się także przyjmowania pozycji leżącej bezpośrednio po posiłku, a do snu należy układać górną część ciała nieco wyżej niż poziom żołądka. Również zaprzestanie palenia pozwoli uniknąć zgagi. Osoby otyłe i z nadwagą powinny zrzucić zbędne kilogramy. Wprowadzenie zmian w zakresie stylu życia może jednak nie być wystarczające. W takiej sytuacji dysponujemy środkami farmakologicznymi zobojętniającymi kwas solny lub blokującymi jego produkcję. Preparaty te powinny być jednak stosowane wyłącznie pod nadzorem lekarza.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych, nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

 

 

Halitoza – krępujący zapach z ust

Nieprzyjemny zapach z ust fachowo nazywany jest halitozą i potrafi skutecznie uprzykrzyć życie osobie borykającej się z tym problemem. Ta wstydliwa i uciążliwa przypadłość może znacznie obniżyć naszą samoocenę oraz ograniczyć życie towarzyskie, dlatego też warto wiedzieć jak efektywnie z nią walczyć.

Halitoza jest dość powszechnym schorzeniem, bo według różnych szacunków dotyczy ona od 20 do 50% populacji. Nieświeży oddech może mieć różne natężenie, występować sporadycznie lub być stanem przewlekłym. Niezależnie od tego jakie nasilenie ma nasz problem opłaca się znać przyczynę tego krępującego schorzenia.

Dowiedziono, że w 80-90% przypadkach występowanie przykrego zapachu z ust spowodowane jest anomaliami w obrębie jamy ustnej, nosa i gardła. Tylko u 10% osób cierpiących na halitozę źródłem tej przypadłości będą choroby żołądka, płuc, niewłaściwa dieta, leki, czy też choroby ogólnoustrojowe. W związku z tym jeśli dotknie nas ta przykra dolegliwość w pierwszej kolejności powinniśmy szukać pomocy u stomatologa, a dopiero kolejno u laryngologa, gastrologa, czy innych lekarzy specjalistów.

Najczęstszą przyczyną nieświeżego oddechu jest nieprzestrzeganie zasad higieny w obrębie jamy ustnej. Prowadzi to do wzmożonego nawarstwiania się płytki i kamienia nazębnego co daje idealne środowisko do namnażania się bakterii powodujących choroby zębów i przyzębia. Taki stan natomiast nasilają problem przykrego zapachu z ust. Ponadto jednymi z głównych winowajców nieświeżego oddechu są bakterie bytujące przeważnie na tylnej ścianie naszego języka, które wytwarzają nieprzyjemne dla ludzkiego powonienia lotne związki siarki. Przydatne okazuje się tutaj urządzenie zwane halimetrem, które wykrywa właśnie tego rodzaju związki znajdujące się w wydychanym przez nas powietrzu. Dlatego jeśli chcemy obiektywnej oceny stanu naszego oddechu zalecane jest poddanie się takiemu badaniu. Jednak w większości przypadków zupełnie wystarczą subiektywne odczucia organoleptyczne.

Walcząc z brzydkim zapachem z ust po pierwsze upewnij się podczas wizyty u stomatologa, że twoje zęby i dziąsła są zdrowe. W razie potrzeby wylecz w gabinecie stomatologicznym wszelkie ubytki i stany zapalne. Po drugie zacznij od prostych czynności poprawiających stan higieny twojej jamy ustnej. Myj dokładnie zęby po każdym posiłku i nie bój się używać nici dentystycznej! To właśnie twoja systematyczność i determinacja jest kluczem do sukcesu w pozbyciu się uciążliwego problemu przykrego zapachu z ust. Pamiętaj też, że twój język również zasługuje na chwilę uwagi. Do oczyszczania języka z nalotu używaj specjalnego czyścika, który często znajduje się w pakiecie ze szczoteczką do mycia zębów. Właśnie na języku, a w szczególności u jego nasady gromadzą się bakterie siarkowe, które powodują powstawanie niechcianej halitozy. Pomocne mogą okazać się także płukanki do jamy ustnej. Pamiętaj tylko, żeby nie były one na bazie alkoholu, ponieważ używanie takich produktów prowadzi do suchości jamy ustnej wzmagając jeszcze bardziej problem nieświeżego oddechu. Nie jest wskazane również stosowanie preparatów pozornie maskujących nieprzyjemny zapach, ale nie redukujących niepożądanych bakterii. Mowa tu o wszelkich gumach, tabletkach i cukierkach, których zbyt częste stosowanie powoduje efekt wysuszenia i podrażnienia śluzówki. Natomiast przydatne w walce z przykrym zapachem z ust okazują się dostępne w aptekach tabletki z cynkiem, które działają bakteriobójczo i hamują wydzielanie przez bakterie bytujące w jamie ustnej brzydko pachnących lotnych związków siarki. Co do domowych sposobów, które pozostają neutralne dla naszego organizmu, a które ograniczają nieprzyjemny zapach z ust można polecić picie wyciągu z pietruszki, szałwii lub popijanie rozcieńczonego soku z cytryny.

Podsumowując halitoza jest to schorzenie, którego nie można lekceważyć, ponieważ jest ona najczęściej objawem innej choroby dotykającej nasz organizm. Kluczowe dla skutecznego leczenia jest trafne zdiagnozowanie źródła nieświeżego oddechu

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych, nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Przeziębienie może być objawem nowotworu?

To FAKT! Eksperci ostrzegają, że pierwszym objawem zachorowania na chłoniaka może być m.in. przeziębienie. Naszą wzmożoną …

Sanepid ocenił jakość wody w kąpieliskach

W tegorocznym sezonie kąpielowym, dla 483 kąpielisk organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej sporządziły dotychczas 4867 …

Zaopatrzenie w wyroby medyczne – miało być prościej a wyszło jak zwykle.

Miało być prościej, a będzie więcej papierkowej roboty – alarmują partnerzy związani z wystawianiem i realizacją …