Kategoria: ZDROWIE

Kiedy i jak zadbać o zęby dziecka

Pielęgnację jamy ustnej powinno się rozpocząć już u noworodka. Jest to niezbędny element profilaktyki stomatologicznej. Im wcześniej bowiem rodzice zaczną kształtować prawidłowe nawyki higieniczne u dzieci, tym większa szansa na to, że regularne wizyty u dentysty w przyszłości będą miały wyłącznie charakter kontrolny.

Pielęgnacja jamy ustnej w pierwszych miesiącach życia dziecka

Pierwsze zabiegi pielęgnacyjne w obrębie jamy ustnej rodzice powinni wykonywać przemywając błonę śluzową i wały dziąsłowe dziecka gazą nasączoną wodą lub rozcieńczonym naparem z rumianku. Zabieg ten warto wykonywać dwa razy dziennie. Rano, ponieważ na powierzchni dziąseł mogą znajdować się pozostałości pokarmu spożywanego w nocy oraz przed położeniem dziecka spać, przy okazji wieczornej toalety. Dzięki tak prostej czynności nie tylko zapobiegamy rozwojowi bakterii i powstawaniu aft oraz pleśniawek, ale jednocześnie zaczynamy oswajać malucha z zabiegami w jamie ustnej.

Czego Jaś się nie nauczy…

Zdrowe nawyki to najlepsza profilaktyka, wszystko zatem w rękach rodziców. Od tego, jak wcześnie zapoznają dziecko z podstawami higieny jamy ustnej, zależeć będzie jego dbałość o zęby w przyszłości.

Podstawową rekomendacją specjalistów jest szczotkowanie zębów już od momentu pojawienia się pierwszego zęba. Kolejną ważną zasadą jest, aby do 8. roku życia dziecka zęby mył rodzic lub opiekun, a do 10 roku życia szczotkowanie zębów powinno być przez dorosłych nadzorowane, ponieważ dzieci bardzo często nakładają na szczoteczkę zbyt dużą ilość pasty, połykają ją, myją zęby za krótko i słabo doczyszczają niektóre obszary. Pamiętajmy też o stosowaniu odpowiedniej pasty do zębów – od momentu wyrznięcia pierwszego zęba do ukończenia przez dziecko 3 roku życia zaleca się pasty o zawartości fluoru równej 1000 ppm w ilości śladowej (tzw. maźnięcie włosia szczoteczki), a następnie do ukończenia 6 roku – w ilości ziarna groszku

dr n. med. lek. dent. Katarzyna Lewtak, LUX MED Stomatologia, Grupa LUX MED

Pamiętajmy, że dzieci to fantastyczni obserwatorzy i wybitni naśladowcy, dlatego warto każdego dnia – na własnym przykładzie – pokazywać im, jak ważna jest higiena jamy ustnej.

Pierwszy ząb = pierwsza wizyta stomatologiczna

Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej, pierwsza wizyta stomatologiczna powinna odbyć się między 6. a 12. miesiącem życia, czyli  w momencie, gdy pojawia się pierwszy ząb. Zbyt wcześnie? Zdecydowanie nie! Podczas takiej wizyty lekarz sprawdzi stan obecnych zębów, oceni ryzyko wystąpienia chorób w obrębie jamy ustnej i skontroluje, czy już na tym etapie rozwoju nie występuje jakiś stomatologiczny problem. Warto podkreślić, że wizyta ta ważna jest również z punktu widzenia rodziców. W trakcie rozmowy lekarz opowiada o prawidłowej higienie zębów dziecka, odpowiednio skomponowanej diecie, przeciwdziałaniu wadom zgryzu, a także pomaga dobrać idealne do wieku malucha artykuły higieniczne – szczoteczkę oraz pastę. Kolejne wizyty powinny być regularne – mniej więcej co 6 miesięcy (a nawet częściej, jeśli takie są zalecenia lekarza). Podczas wizyt kontrolnych dziecko oswaja się z gabinetem stomatologicznym, podczas gdy lekarz ocenia stan jamy ustnej – w tym zgryzu i wykonuje proste zabiegi profilaktyczne, jak np. fluoryzację, lakowanie czy lakierowanie zębów. Wbrew pozorom jest to jeden z najważniejszych elementów profilaktyki, bo właśnie w okresie dzieciństwa powstają niepotrzebne traumy związane z dentystą. Wynikają one najczęściej ze zbyt późnej reakcji rodziców na problem. Dziecko trafia do lekarza z bólem zęba, który wymaga niestety już czasochłonnego i zaawansowanego leczenia. Stomatolodzy dziecięcy podchodzą w sposób szczególny do małych pacjentów i starają się, aby czas spędzony na fotelu dentystycznym był dla nich bezstresowym przeżyciem.
Oprócz regularnych wizyt i prawidłowej profilaktyki domowej, bardzo ważnym aspektem dbania o zęby jest także urozmaicona dieta dziecka:

Rodzice i opiekunowie powinni ograniczać dziecku pokarmy i napoje zawierające cukier, który jest jednym z głównych czynników wywołujących próchnicę. Co i jak gryziemy, również ma wpływ na stan uzębienia dzieci – zadbajmy o podawanie surowych owoców i warzyw oraz bogatych w białko twardych serów. Uczulam często rodziców również na ryzyko przenoszenia bakterii próchnicotwórczych przez najbliższych na dziecko poprzez np. oblizywanie łyżeczki dziecka czy smoczka. Co ważne – stan zdrowia jamy ustnej osób z najbliższego otoczenia dziecka nie jest bez znaczenia! Naukowcy udowodnili, że ograniczenie liczby bakterii próchnicotwórczych u matki (poprzez np. leczenie próchnicy, prawidłowe zabiegi higienizacyjne) w okresie ząbkowania dziecka zmniejsza ryzyko wystąpienia próchnicy wczesnego dzieciństwa. To jeszcze jeden argument za tym, aby wspólnie dbać o zdrowie zębów całej rodziny

Mleczne zęby trzeba leczyć!

Niestety nadal wśród niektórych rodziców pokutuje przekonanie, że skoro zęby mleczne i tak wypadną, to nie trzeba ich leczyć – nic bardziej mylnego! Od tego, w jaki sposób zadbamy o mleczne uzębienie dziecka, zależeć będzie stan jego zębów stałych w późniejszym okresie. Jeśli zlekceważymy zmiany świadczące np. o próchnicy, możemy przyczynić się do chorób uzębienia stałego lub wad zgryzu, których leczenie może okazać się trudne i czasochłonne.

O zęby mleczne należy dbać i je leczyć! Zaniedbanie w zakresie leczenia mleczaków odbija się niekorzystnie nie tylko na kondycji zębów stałych, ale i całego organizmu. Zdrowe uzębienie to warunek zachowania zdrowia ogólnego, ponieważ choroby jamy ustnej są wzajemnie powiązane z takimi schorzeniami, jak np. cukrzyca czy choroby układu oddechowego

Higiena jamy ustnej u dziecka rozpoczyna się od momentu przyjścia na świat malucha i wraz z kolejnymi pojawiającymi się ząbkami, zwiększa się jej zakres. Trzeba pamiętać, że zdrowie jamy ustnej dziecka zależy przede wszystkim od prawidłowych nawyków rodziców i profesjonalnej opieki stomatologa dziecięcego. Profilaktyka stomatologiczna, wprowadzona już na wczesnym etapie, umożliwia prawidłowy rozwój dziecka. To inwestycja w zdrowie, która zaprocentuje w przyszłości.

Źródło: informacja prasowa
fot. www.pixabay.com

Letnie urazy stawów: ABC wiedzy

Sport jest super, ale wiąże się czasem z ryzykiem kontuzji. Szczególnie narażone są na nie stawy, szczególnie wtedy, gdy do intensywnego wysiłku dochodzi bez stopniowych przygotowań na większe obciążenia. Sprawdź, jak można zmniejszyć ryzyko skręcenia czy zwichnięcia stawu i co robić, gdy do takiej kontuzji dojdzie.

Wakacyjny wypoczynek skłania do większej aktywności fizycznej. Jeśli w ciągu roku raczej nie ćwiczymy, wzrasta ryzyko kontuzji podczas np. meczu siatkówki na plaży. Jak wskazują ortopedzi, do najczęstszych letnich urazów należą uszkodzenia stawów: skręcenia i zwichnięcia.

Skręcenie to efekt nieprawidłowego przeniesienia siły działającej na staw – jest ona na tyle duża, że torebka stawowa i więzadła stawowe ulegają rozciągnięciu, a czasami może dojść nawet do ich częściowego przerwania. Jednak powierzchnie stawowe nie ulegają całkowitemu przemieszczeniu względem siebie.

Objawy skręcenia stawu

  • Ból
  • Obrzęk w okolicy urazu
  • Może dojść do zsinienia.

Co to jest zwichnięcie stawu

Jeśli siły działające na staw są bardzo duże, może dojść do całkowitego uszkodzenia tkanek miękkich (torebki stawowej, więzadeł) i do przemieszczenia powierzchni stawowych (końców kości) względem siebie – taki uraz nazywamy zwichnięciem.

Objawy zwichnięcia

  • Ból,
  • Obrzęk,
  • Nieprawidłowe ułożenie kości w stawie,
  • Upośledzenie ruchomości stawu,
  • Zniekształcony obrys stawu.

Skręcenia stawów kolanowych i skokowych to najczęstsze urazy graczy na boisku. 

Jeśli na co dzień zażywamy niewiele ruchu, a ostatni raz w piłkę graliśmy .. w szkole, nie ma się co dziwić, że podczas wakacyjnego meczu stawy zaprotestują. Do najczęstszych kontuzji należą skręcenia, w których na skutek przekroczenia fizjologicznego zakresu ruchu stawu dochodzi do uszkodzenia torebki stawowej.

– Więzadła, które stabilizują staw w zależności od stopnia urazu ulegają naciągnięciu, naderwaniu lub całkowitemu zerwaniu. Najczęściej towarzyszą temu takie objawy jak silny ból i narastający obrzęk, zasinienie skóry czy ograniczona ruchomość – mówi dr n. med. Janina Mechlińska-Baczkowska z Centrum Medycznego Affidea.

Urazy biegacza

Letnia temperatura sprawia, ze wiele osób postanowią o siebie zadbać, a wielu osobom najlepszą opcją wydaje się bieganie. To – jak wskazują eksperci, jest świetnym wyborem, ale pod warunkiem, że do biegania będziemy się wdrażać z głową. Zbytnie przeciążenie podczas treningu może mieć bowiem negatywne konsekwencje zdrowotne.

Jedną z najczęstszych dolegliwości wśród miłośników tej aktywności fizycznej jest tzw. kolano biegacza.

– Tak określa się ból występujący w przedniej lub bocznej części kolana, który zazwyczaj spowodowany jest przeciążeniem stawów, w wyniku zbyt intensywnego, cyklicznego treningu. Do objawów należą również trzeszczenie i „przeskakiwanie” odczuwane w okolicach stawu kolanowego oraz obrzęk i częściowa blokada stawów – ostrzega chirurg, lekarz rehabilitacji medycznej dr n. med. Krzysztof Radziszewski.

Urazy stawów podczas sportów wodnych

Windsurfing czy kitesurfing uważane są raczej za bezpieczne, ale tu też może przydarzyć się kontuzja. Z powodu częstszego niż zwykle przeciążenia może dojść do urazu stawu kolanowego, barkowego czy skokowego. Lepiej więc, szczególnie jeśli dopiero zaczynamy swoją przygodę z wodnymi sportami, nie zaczynać od całego dnia na wodzie.

Co ciekawe, do kontuzji na wodzie często dochodzi z powodu błędów technicznych niewprawnego surfera. Dlatego warto korzystać z porad trenera lub doświadczonego kolegi. Na przykład nieprawidłowe ułożenie dłoni, wskutek którego mięśnie ramion i przeramion są przeciążone, powoduje objawiający się bólem uraz w stawie łokciowym. Dość częste błędy amatorów sportów wodnych, które skutkują urazami stawów to także skręcenia i zwichnięcia stawów po zeskakiwaniu z deski do płytkiej wody.

Uraz stawu: co robić?

Zawsze uszkodzony staw trzeba odciążyć, czyli starać się nie ruszać kończyną (czasami konieczne jest chodzenie o kulach, jeśli uraz dotyczy któregoś ze stawów w nodze). Na obrzęk i ból pomogą zimne okłady oraz trzymanie kończyny do góry.

Co to znaczy RICE

To pochodzący z języka angielskiego skrótowiec, którego zapamiętanie ułatwia postępowanie w w przypadku urazu stawu:

  • Rest –odpoczynek, czyli odciążenie kończyny bądź odciążenie poprzez zastosowanie kul łokciowych.
  • Ice – lód, a zatem chłodzenie; stosowane w ostrej fazie przez pierwsze 2 dni.
  • Compression – ucisk; poprzez zastosowanie opaski elastycznej, ortezy lub stabilizatora.
  • Elevation – uniesienie kończyny zmniejszające obrzęk.

Jednak z urazem w stawie warto zwrócić się do specjalisty. Nieleczone lub nieprawidłowo leczone urazy stawów często prowadzą do powikłań, np. zmian zwyrodnieniowych. 

W diagnostyce tego typu problemów często konieczne jest wykonanie RTG w celu wykluczenia potencjalnych złamań. Czasami lekarz może zlecić dokładniejsze badania.

– Kondycję układu kostno-stawowego możemy ocenić m.in. za pomocą rezonansu magnetycznego, czyli jednej z najdokładniejszych metod obrazowych. To badanie pozwala w sposób nieinwazyjny sprawdzić stan stawów, np. kolanowego, ramiennego, łokciowego, biodrowego oraz stopy i ręki. Przedstawia też obraz powierzchni stawowych, więzadeł, płynu wewnątrzstawowego i umożliwia wykrycie nawet niewielkich zmian – nie tylko tych spowodowanych urazami, ale i zwyrodnieniowych czy nowotworowych – wyjaśnia lekarka.

Jak uniknąć urazów?

  • Wielu urazów można uniknąć jeśli zaczniemy od rozgrzewki – jej brak to jedna z najczęstszych przyczyn kontuzji.
  • Stopniowo zwiększaj obciążenia przez rozsądnie zaplanowany trening – ćwiczenia uelastyczniają więzadła i pomagają wzmacniać mięśnie, które stabilizują stawy, a tym samym zmniejszają ryzyko uszkodzenia tych ruchomych połączeń kości oraz zwiększają ich odporność na przeciążenia.
  • Pamiętaj, aby dopasować intensywność treningu do swoich umiejętności.
  • Przestań ćwiczyć, jeśli czujesz ból stawach.

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Sklep czy kawiarnia może odmówić sprzedaży lodów do pojemnika klienta?

To FAKT! Jak informuje Główny Inspektor Sanitarny w prawie żywnościowym nie ma zakazu sprzedaży dowolnego produktu żywnościowego do opakowania klienta, ale ostatecznie decyzja w tej sprawie należy do przedsiębiorcy, który jest odpowiedzialny za sprzedawany produkt.

Zgodnie z wymaganiami rozporządzenia (WE) nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych (Dz. Urz. UE L 139 z 30.04.2004, str. 1, Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 13, t. 34, str. 319) na każdym etapie produkcji, przetwarzania i dystrybucji, żywność musi być chroniona przed zanieczyszczeniem, które może spowodować, iż stanie się szkodliwa dla zdrowia ludzi. Dotyczy to również żywności sprzedawanej w sklepach spożywczych (niezależnie od rodzaju produktu).

Nie można jednak oczekiwać, by taki przedsiębiorca odpowiadał za stan pojemnika, do którego klient włoży zakupiony produkt. Jednak jeśli widzi na przykład, że klient chce włożyć lody do brudnego pojemnika, może odmówić, obawiając się potem (choćby i niesłusznych) roszczeń klienta w razie zatrucia.

Warto przy tym pamiętać, że nie każde opakowanie nadaje się do przechowywania żywności. Muszą być one nie tylko czyste, suche i niezanieczyszczone pozostałościami poprzedniej zawartości, ale i spełniać wymagania określone dla materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Do żywności mogą bowiem przenikać niezdrowe substancje z niektórych materiałów, jakie są używane do produkcji pudełek, torebek itp.

Źródło: www.zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Letnie zagrożenia dla oczu

Słoneczna pogoda latem cieszy, ale może też być przyczyną problemów. Szczególnie narażone są nasze oczy, które źle znoszą  zbyt intensywne narażenie na promieniowanie UV. Sprawdź, co możemy zrobić, aby uniknąć kłopotów i kiedy udać się po pomoc.

Zawarte w świetle słonecznym promieniowanie ultrafioletowe w niewielkich dawkach jest korzystne dla organizmu człowieka (m.in. zapobiega krzywicy u dzieci, korzystnie wpływa na centralny układ nerwowy, wytwarza ochronny pigment w skórze, dzięki niemu dochodzi do syntezy witaminy D w skórze), ale w wielu sytuacjach może być czynnikiem chorobotwórczym. Szczególnie narażone są na nie oczy.

Ważne jest jednak to, że ryzyko wystąpienia wszystkich niżej opisanych problemów można znacznie zmniejszyć, dbając o swoje oczy. Podstawowe zasady są proste i niekłopotliwe. Wystarczy latem nosić okulary przeciwsłoneczne z filtrem promieniowania ultrafioletowego, a poza tym dbać o urozmaiconą dietę i stosować odpowiednie przerwy w pracy przed ekranem lub podczas oglądania treści na ekranie w celach rozrywkowych.

Zapalenie rogówki wywołane promieniowaniem

Rogówka to pierwsza struktura oka, przykrywająca jego powierzchnię. To właśnie na niej w znacznej mierze zatrzymuje się promieniowanie UV, blokując dostęp do dalszych struktur oka. Jednak już tutaj, a także w spojówce, może dojść do zapalenia wywołanego promieniowaniem. Na szczęście musi to być naprawdę duże promieniowanie.

Na takie uszkodzenia narażają swoje oczy wspinacze wysokogórscy i narciarze, którzy nie zabezpieczają oczu we właściwy sposób. Brak okularów – szczególnie w wysokich ośnieżonych górach powoduje, że do oczu dostaje się potężna ilość promieniowania UV, która może uszkodzić rogówkę powodując tzw. ślepotę śnieżną. Żeby się przed takim niebezpiecznym stanem chronić, nie wystarczy zakładać zwykłych okularów nawet z silnymi filtrami. Okulary, które skutecznie chronią oko w takiej sytuacji powinny mieć także boczne zabezpieczenia, aby światło nie docierało do oczu poprzez boczne szczeliny.

Na takie uszkodzenie rogówki narażeni są też np. spawacze, który pracują bez ochraniającej oczy maski.

– Łuk elektryczny, który obserwują z bliska, wytwarza tak dużą ilość promieniowania UV, że wpływając na powierzchnię oka uszkadza ono nabłonek rogówki, powstają małe ranki, przez co dochodzi do zapalenia spojówek, światłowstrętu, intensywnego łzawienia, zaciskania oczu i w konsekwencji nawet do utraty wzroku – mówi okulista dr n med. Radosław Różycki z Centrum Medycznego MML w Warszawie.

Dlaczego lepiej nosić okulary przeciwsłoneczne w pochmurny dzień?

Promienie UV przechodzą przez niezbyt grube warstwy chmur i mogą uszkodzić oczy, zwłaszcza jeśli przebywa się na plaży, na wodzie czy śniegu. Wszystkie te powierzchnie odbijają promienie światła.

Oczy nie lubią wysokich temperatur

Ostre światło może też doprowadzić do retinopatii słonecznej, którą często stwierdza się u osób, które bez osłony obserwowały zaćmienie słońca. To choroba siatkówki, czyli głębszej struktury oka, do której promieniowanie dociera zazwyczaj w niewielkiej ilości.

Objawy retinopatii słonecznej pojawiają się w ciągu jednej do czterech godzin od ekspozycji. Polegają m.in. na zaburzeniu ostrości widzenia, deformacji obrazu widzianego, mroczkach w centralnym polu widzenia.

Młode osoby mogą być bardziej podatne na retinopatię słoneczną, dlatego warto uświadamiać młodych ludzi, jakie konsekwencje może mieć np. obserwowanie zaćmienia słońca bez żadnej ochrony.

– Znany jest fakt, że szkło powiększające skupiając światło w jednym miejscu potrafi rozpalić ognisko. Do podobnej sytuacji doprowadzamy np. oglądając zaćmienie słońca bez odpowiedniego zabezpieczenia oka – ostrzega specjalista.

W większości przypadków dochodzi do samowyleczenia po około sześciu-12 miesiącach, ale u części pacjentów zmiany mogą być nieodwracalne. Istotną informacją jest to, że nie ma specyficznego leczenia tej choroby i te osoby, u których do samowyleczenia nie dojdzie, będą mieć trwale uszkodzony wzrok.

Zaćma a promieniowanie słoneczne

Nie jest również wykluczone, że nadmiar promieniowania może przyczyniać się do rozwoju zaćmy – to choroba wieloczynnikowa, która nie ma jednej konkretnej przyczyny i zdaniem specjalistów promieniowanie ultrafioletowe, które w niewielkiej ilości dociera do soczewki wewnątrz oka, może być jednym z czynników ryzyka tej choroby.

Promieniowanie ultrafioletowe a nowotwory oczu

Czerniak to nie tylko choroba nowotworowa skóry, może się także rozwinąć w oku, i podobnie jak w skórze, głównym czynnikiem rozwoju jest narażenie na nadmierne promieniowanie ultrafioletowe. Zmiany nowotworowe oczu w tym wypadku mogą objąć okolicę oczodołu, powieki i spojówki.

Należy pilnie udać się do okulisty w razie następujących objawów:

  • nieostre widzenie,
  • zaburzenia widzenia,
  • zmiana zabarwienia części tęczówki,
  • guzek w obrębie powieki,
  • owrzodzenie powieki,
  • utrata rzęs,
  • zmiana zabarwienia powiek,
  • zmiana rozmiaru lub kształtu źrenicy,
  • zaburzenia położenia gałki ocznej lub ruchów oka,
  • wytrzeszczu gałki ocznej,
  • podwójnego widzenie,
  • bólu oka,
  • nadmiernego łzawienie, krwawe łzy.

Nie zawsze wystąpienie wymienionych objawów musi się wiązać z obecnością nowotworu oka, ale zawsze w takich przypadkach niezbędna jest konsultacja okulistyczna.

Choroba surferów i rolników

Mało znana jest zmiana chorobowa oka polegająca na zgrubieniu spojówki gałkowej, tzw. skrzydlik. Narośl na oku ma kształt skrzydła – stąd nazwa. Zauważono, że ta choroba występuje o osób, które dużo pracują na powietrzu, np. u rolników, szczególnie latem, kiedy jest dużo słońca, ale także np. u surferów.

– To zmiana, która tworzy się zawsze od wewnętrznej strony oka (od strony nosa). Przyczyną jej powstawania jest ekspozycja na promieniowanie UV oraz drażniący wpływ wiatru i kurzu. Prawdopodobnie światło wpadające do oka z boku, ulega wewnętrznym załamaniom mutując komórki spojówki, które dostają potencjału wzrostowego z czasem narastając na rogówkę – wyjaśnia okulista.

Początkowo skrzydliki nie dają objawów poza lekkim dyskomfortem – na tym etapie wystarczy używanie okularów z filtrem UV oraz zastosowanie preparatów nawilżających powierzchnię oka (tzw. sztuczne łzy). Lepiej jednak udać się już wtedy do okulisty. Kiedy bowiem zmiany zaczynają wrastać w rogówkę, niszczą jej strukturę przyczyniając się do utraty przez nią przezroczystości oraz kształtu.

Pacjenci skarżą się wówczas na światłowstręt, uczucie ciała obcego pod powiekami, łzawienie. W zawansowanym stadium dochodzi do pogorszenia ostrości wzroku i podwójnego widzenia – wtedy konieczne jest leczenie chirurgiczne.

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl

Jeśli chudnąć, to ćwicząc regularnie

Chcesz się odchudzić? Wyznacz stałą porę ćwiczeń i trzymaj się jej – to duża gwarancja sukcesu. Tak przynajmniej wynika z ustaleń amerykańskiego zespołu badaczy, którzy przyjrzeli się grupie 375 skutecznie odchudzonych dorosłych.

Nadwaga i otyłość dotyczy około 60 proc. mieszkańców Polski. Najlepszym lekiem na nie jest skuteczne odchudzenie się, a to wymaga zarówno odpowiedniego sposobu żywienia się, jak i ruchu.

Autorzy  pracy opublikowanej na łamach czasopisma „Obesity” wykazali, że jeśli uczestnicy badania byli regularni i konsekwentni co do pory i intensywności swoich ćwiczeń, to nie miało znaczenia to, w jakiej porze dnia podejmowali trening. Co ciekawe, najgorsze wyniki osiągały te osoby, które zmieniały pory ćwiczeń i/lub nie były w nich regularne.

– Nasze odkrycia dają dobre podłoże do dalszych badań eksperymentalnych, które pomogą ustalić, czy promowanie spójności treningowej w czasie dnia może pomóc pacjentom osiągnąć i utrzymać lepsze efekty – mówi starszy autor publikacji dr Dale Bond.

Ile chudnąć, by chudnąć zdrowo

Odchudzanie się to długi proces, którego celem – jak podkreślają specjaliści – jest trwała zmiana nawyków żywieniowych i aktywności fizycznej. Jednocześnie nie należy chudnąć zbyt gwałtownie – warto, by miesięcznie zrzucać 2 do 4 kilogramów.

Kiedy pojawia się otyłość?

o, czy mamy do czynienia z nadwagą, otyłością, prawidłową masą ciała czy niedowagą, określa przyjęty na całym świecie wskaźnik BMI (Body Mass Index). Prawidłową wagę mają te osoby, których BMI nie przekracza 25 punktów. Powyżej 25 punktów występuje nadwaga. Otyłość liczona jest powyżej 30 punktów w tej skali i jest ona niebezpieczną chorobą.

Choć można mieć nadwagę czy otyłość z przyczyn genetycznych czy wskutek leczenia pewnych chorób, większość przypadków uwarunkowana jest niewłaściwym trybem życia: na co dzień mamy zbyt mało ruchu i zbyt dużo niewłaściwych produktów żywieniowych w diecie.

Przed odchudzaniem warto zasięgnąć porady lekarza oraz dietetyka.

Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Afrykańskie upały w Polsce – jak je bezpiecznie przetrwać

Wysokie temperatury powietrza stanowią istotne zagrożenie dla zdrowia, a także życia ludzi. Upał jest groźny zwłaszcza dla osób w podeszłym wieku, osób przewlekle chorych, małych dzieci i niemowląt. Przypominamy, jak chronić organizm przed skwarem.

Fala ekstremalnych upałów, z temperaturami powietrza dochodzącymi do 36 stopni Celsjusza, przetacza się właśnie przez Polskę. Co powinniśmy robić, aby przetrwać atak gorąca bez uszczerbku dla zdrowia?

  • Przede wszystkim, pamiętajmy o regularnym piciu wody (nawet szklanka co godzinę). Przypominajmy o tym zwłaszcza osobom starszym, które w sposób szczególny zagrożone są odwodnieniem. Jednocześnie, warto ograniczyć picie napojów, które działają odwadniająco lub moczopędnie, czyli m.in. alkoholu, kawy i herbaty.
  • W miarę możliwości ograniczajmy czas przebywania w pełnym słońcu. Najlepiej, bez wyraźnej potrzeby, w ogóle nie wychodzić z domu w godzinach około-południowych. W czasie upału warto też unikać zbędnego wysiłku fizycznego na dworze.
  • Ubierajmy się adekwatnie: w jasne, przewiewne ubrania wykonane z naturalnych tkanin, dobrze przepuszczających powietrze. Pamiętajmy o odpowiednim nakryciu głowy, które zabezpieczy ją przed przegrzaniem. 
  • Przebywając na zewnątrz korzystajmy z okularów przeciwsłonecznych z filtrem, chroniących nasze oczy przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, a także z kremów z filtrem, chroniących naszą skórę przed poparzeniem.
  • Przebywając w zamkniętych pomieszczeniach zadbajmy o właściwą jakość i cyrkulację powietrza (dzięki sprawnej wentylacji, klimatyzacji, wentylatorom, regularnemu wietrzeniu). Należy jednak unikać zbyt silnego schładzania powietrza za pomocą klimatyzacji, ponieważ duże różnice temperatur pomiędzy pomieszczeniem a otoczeniem zewnętrznym osłabiają organizm. Najlepiej aby różnica temperatur nie przekraczała 5 stopni Celsjusza. Pomieszczenia najlepiej wietrzyć rano lub wieczorem.
  • Pamiętajmy o regularnych posiłkach, wybierając przede wszystkim lekkostrawne dania. Żywność przechowujmy w warunkach chłodniczych.
  • Pamiętajmy, że upał osłabia naszą koncentrację. W związku z tym, wykonując niebezpieczne czynności wymagające dużego skupienia (np. kierowanie pojazdami lub maszynami), zachowajmy szczególną ostrożność.
  • Szukając ochłody w wodzie stosujmy się do podstawowych zasad bezpieczeństwa: nie wchodźmy do niej będąc pod wpływem alkoholu lub narkotyków, kąpmy się tylko na bezpiecznych, strzeżonych przez ratowników kąpieliskach, nie zostawiajmy nad wodą dzieci samych, bez nadzoru osób dorosłych. Służby ratownicze alarmują, że tylko od początku tego miesiąca (czerwca) utonęło już w Polsce 90 osób!
  • W upalne dni nie wolno nawet na krótką chwilę zostawiać dzieci samych w zamkniętym samochodzie. Wystarczy godzina, by dziecko umarło z powodu przegrzania (hipertermii) Ale już nawet po kwadransie jego zdrowiu zagraża niebezpieczeństwo. I to nawet jeśli auto stoi w cieniu.

Na tym jednak nie koniec zagrożeń związanych z ekstremalnymi upałami. Pamiętajmy, że często w ich następstwie, pojawiają się również inne groźne zjawiska atmosferyczne – gwałtowne burze, z piorunami, gradem, a ostatnio coraz częściej także trąbami powietrznymi. Dlatego, w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo, warto też na bieżąco śledzić komunikaty służb ratowniczych albo zainstalować w swoim smartfonie aplikację „Regionalny System Ostrzegania”. Dzięki niej szybko otrzymamy komunikaty o zagrożeniach pojawiających się na obszarze, na którym właśnie przebywamy.

Wiktor Szczepaniak, www.zdrowie.pap.pl

Fot: www.pixabay.com

Pierwsza pomoc w przypadku ukąszeń i użądleń

Letnia aura zachęca do spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu. Jednak dobra pogoda wiąże się często również z większym prawdopodobieństwem ukąszenia lub użądlenia. Mogą one nie tylko powodować ból, lecz także w niektórych przypadkach stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia. Mimo że w naszej strefie klimatycznej występuje niewiele owadów lub gadów, których ukąszenie bywa śmiertelne, warto wiedzieć, jak postępować w przypadku zdarzenia. Jak uśmierzyć swędzenie lub pieczenie? W których przypadkach atak owada czy gada może być niebezpieczny? Podpowiadamy, jak radzić sobie w nagłych sytuacjach.

Dokuczliwe komary

Owady te potrafią być niezwykle irytujące, a ich ukąszenia mogą skutecznie zepsuć odpoczynek na łonie natury. Komary najliczniej występują w pobliżu zbiorników wodnych. Gryzą wyłącznie samice – nasza krew jest im potrzebna do złożenia jaj. Podczas ukąszenia komarzyce wpuszczają do krwiobiegu specjalną substancję, która ułatwia im ssanie, a która może powodować swędzenie i obrzęk. Jeśli będziemy przebywać w miejscu występowania komarów, dobrze jest zaopatrzyć się w specjalistyczne środki. Obecnie na rynku możemy znaleźć wiele preparatów w formie aerozoli czy maści, które skutecznie je odstraszają. Warto również zakładać jasne ubrania, dzięki którym łatwiej jest dostrzec owady. Co robić w przypadku ukąszenia? Aby załagodzić pieczenie, należy przemyć swędzące miejsce zimną wodą i zdezynfekować je preparatem z alkoholem, a następnie posmarować maścią łagodzącą dolegliwości. Osoby, które są bardziej wrażliwe na ukąszenia owadów, mogą zastosować preparaty z witaminami z grupy B lub łagodne środki odczulające. W naszej strefie klimatycznej użądlenie komara nie powinno powodować większych konsekwencji, nie przenoszą one bowiem groźnych chorób, jak zdarza się to w tropikalnym klimacie.

Pszczoły, osy, szerszenie

Użądlenie osy lub pszczoły – w przeciwieństwie do ugryzień komarów – może okazać się bardzo niebezpieczne. Dla większości z nas użądlenie owadów błonkoskrzydłych kończy się co najwyżej miejscową reakcją. Niestety, osoby uczulone mogą być narażone na znacznie poważniejsze konsekwencje. Po użądleniu należy jak najszybciej wyciągnąć żądło szczypcami lub pęsetą. Ważne jest, aby nie uległo ono uszkodzeniu. Warto też zdjąć biżuterię, ponieważ pojawiająca się opuchlizna może to uniemożliwić. W zniwelowaniu obrzęku może pomóc doustne podanie leku przeciwhistaminowego, zastosowanie zimnego okładu, można również zastosować wodę z octem lub okłady z cebuli lub cytryny. Osobę użądloną powinniśmy obserwować przynajmniej przez godzinę, aby mieć pewność, że nie rozwinie się u niej reakcja alergiczna i nie wystąpi wstrząs anafilaktyczny. Co w przypadku, gdy osoba użądlona jest uczulona na jad?

W pierwszej kolejności należy wezwać pogotowie, a następnie postępować jak w przypadku osoby, która nie jest uczulona. Dodatkowo możemy dać jej kostkę lodu do ssania – zmniejszy to obrzęk dróg oddechowych. Należy ją obserwować i kontrolować funkcje życiowe do przybycia pogotowia ratunkowego. Warto, aby osoby, które są uczulone na jad owadów błonkoskrzydłych, posiadały ampułkostrzykawkę z adrenaliną. Jest to lek na receptę, więc należy się udać do lekarza po receptę i odpowiednio wcześniej (np. przed podróżą) zaopatrzyć się w ampułkostrzykawkę.

Jakub Rychlik, Ratownik Akademii Ratownictwa LUX MED

Pamiętaj!

Kiedy przebywasz na świeżym powietrzu, na przykład na pikniku, zawsze sprawdzaj, czy na pożywieniu bądź w napoju (w szklance, butelce) nie usiadła pszczoła lub osa. Słodkie smaki i zapachy wabią owady, dlatego zawsze zajrzyj do kubka i upewnij się, że nie ma w nim nieproszonego gościa. Bezpiecznym będzie również picie napojów przez słomkę – mniejsza średnica zmniejsza ryzyko aspiracji owada.

Ukąszenia mrówek

Ukąszenia mrówek są bardzo bolesne, jednak rzadko mogą powodować poważniejsze konsekwencje, szczególnie w naszym klimacie. Jeśli ukąsi nas ten owad, ulgę przyniesie lekko zasadowy okład z sody oczyszczonej – powoduje on obniżenie poziomu pH w miejscu ugryzienia. Możemy również zastosować specjalne żele i maści na ukąszenia. Dolegliwości powinny ustąpić w ciągu kilku godzin.

Uważaj na wygrzewające się w słońcu żmije

W Polsce jadowity jest tylko jeden gatunek węża – żmija zygzakowata. Charakteryzuje się on brązowym, szarawym lub żółtawym zabarwieniem i ciemnym zygzakiem na grzbiecie. Żmija atakuje głównie wtedy, gdy jest zmuszona do obrony. Najczęściej do ukąszenia przez gada dochodzi po nadepnięciu na niego. Mimo że w większości przypadków atak obywa się bez wstrzyknięcia jadu, to sytuacja ta stanowi bezpośrednie zagrożenie życia. Jak udzielić pierwszej pomocy w przypadku ukąszenia żmii?

Przede wszystkim powinniśmy upewnić się, że jesteśmy bezpieczni i żmii nie ma w pobliżu. Jeśli ją zauważymy, należy niezwłocznie oddalić się od tego miejsca, a następnie wezwać pomoc do osoby ukąszonej, ponieważ zawsze istnieje ryzyko wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego. Prosimy poszkodowanego, aby nie ruszał zranioną kończyną, ponieważ praca mięśni może przyspieszyć rozprzestrzenianie się jadu. Warto ułożyć osobę ukąszoną w takiej pozycji, aby serce znajdowało się powyżej ukąszonego miejsca. W żadnym przypadku nie próbujmy wycisnąć czy też naciąć rany! W oczekiwaniu na przyjazd pogotowia obserwujemy poszkodowanego i kontrolujemy jego funkcje życiowe.

Jakub Rychlik, Ratownik Akademii Ratownictwa LUX MED

ZAPAMIĘTAJ!

U osób uczulonych, na skutek ukąszenia lub użądlenia, może dojść do wstrząsu anafilaktycznego. Objawy, które powinny Cię zaniepokoić to:
  1. bladość skóry;
  2. nudności oraz wymioty;
  3. spadek ciśnienia krwi;
  4. obrzęk języka i twarzy;
  5. przyspieszona akcja serca;
  6. duszności;
  7. omdlenia i zaburzenia świadomości.

Pierwsza pomoc:

  • Ułóż poszkodowanego w pozycji leżącej lub półsiedzącej, z lekko uniesionymi nogami. Zapewnij mu dostęp do świeżego powietrza.
  • Natychmiast wezwij pomoc – Zespół Ratownictwa Medycznego (pogotowie ratunkowe – tel. 112 lub 999).
  • Upewnij się, czy poszkodowany nie ma przy sobie opaski, informującej o cukrzycy, padaczce lub alergii. W przypadku alergii sprawdź, czy ma przy sobie ampułko-strzykawkę z adrenaliną. Podaj ją w mięsień uda.
  • Nieprzytomnemu nigdy nie podawaj płynów do picia – grozi to zadławieniem.
  • Jeśli poszkodowany jest nieprzytomny i wymiotuje, ułóż go w pozycji bocznej ustalonej (na boku, w stabilnej pozycji, z drożnymi drogami oddechowymi).
  • Jeśli poszkodowany jest nieprzytomny, nie porusza się i nie oddycha – wezwij Zespół Ratownictwa Medycznego, rozpocznij resuscytację krążeniowo oddechową i kontynuuj ją do czasu przybycia zespołu medycznego.

Ważne!

Każda osoba, u której kiedykolwiek wystąpiła reakcja anafilaktyczna, powinna posiadać przy sobie ampułkostrzykawkę z adrenaliną. Mimo że konsekwencje każdego z wyżej wymienionych ataków różnią się od siebie, każdy z nas wolałby ich uniknąć. Dlatego zawsze warto być uważnym podczas spacerów i zabaw na świeżym powietrzu oraz profilaktycznie chronić się za pomocą przeznaczonych do tego preparatów. Dzięki temu ominą nas nieprzyjemne konsekwencje użądleń i ukąszeń.

Źródło: Materiał prasowy

Fot. www.pixabay.com

Omdlenia – częstsze w czasie upałów

Ekstremalne upały jakich doświadczamy w ostatnich dniach to trudna sytuacja dla naszego organizmu. Niektóre osoby reagują na nie omdleniem lub zasłabnięciem. Sprawdź, jak unikać takich sytuacji i co robić, gdy ktoś zemdleje.

Omdlenie to krótkotrwała utrata przytomności, spowodowana spadkiem przepływu krwi  przez centralny układ nerwowy, natomiast przy zasłabnięciu nie dochodzi do utraty przytomności.

Omdlenia i zasłabnięcia zdarzają się zarówno wśród młodzieży (szacuje się, że nawet 15 proc. zdrowych dzieci w wieku dojrzewania doświadcza omdlenia), jak i osób dorosłych. Większość z takich sytuacji nie wymaga leczenia, ale zawsze trzeba sprawdzić, jaka jest ich przyczyna. U części pacjentów omdlenie to bowiem sygnał poważnych problemów zdrowotnych i konieczna może okazać się leczenie.

Przykładowe choroby, u których podłoże mają omdlenia:

  • choroby serca (szczególnie w zaburzenia rytmu serca, wady anatomiczne serca);
  • choroby naczyń mózgowych;
  • cukrzyca;
  • padaczka.

Większość omdleń nie jest jednak spowodowana tymi chorobami. Olbrzymią ich część, zwłaszcza wśród młodych osób, stanowią tzw. wazowagalne (odruchowe, pospolite) oraz ortostatyczne – częstsze u osób starszych – występujące przy zmianie pozycji ciała, np. u osób podatnych omdlenie powoduje zbyt gwałtowne wstawanie z łóżka:  krew nagle „ucieka” do nóg, zanim zdąży dotrzeć do głowy, wskutek czego dochodzi do małego niedokrwienia mózgu.

– Nazwa omdleń odruchowych wywodzi się stąd, że są wywołane nieprawidłową reakcją odruchową na jakiś bodziec, prowadzącą do spadku ciśnienia tętniczego lub zwolnienia pracy serca. Występują często przy długotrwałym staniu, szczególnie w upale, aktywności fizycznej a nawet ekspozycji na nieprzyjemny bodziec – zapach, dźwięk, czy ból – wyjaśnia lek. Dariusz Starczewski, anestezjolog z Centrum Medycznego MML w Warszawie.

U starszych osób, które przyjmują stale leki, niektóre z nich mogą w niesprzyjających warunkach doprowadzać do omdlenia. Tak dzieje się na przykład z lekami na nadciśnienie, zwłaszcza wtedy, gdy pacjent przyjmie ich zwiększoną dawkę.

– Osoby chore mają różną tolerancję na upały i szczególnie i ci którzy biorą leki odwadniające, zbyt dużą dawką mogą się gwałtownie odwadnić. Zmniejsza się wtedy objętość krwi krążącej, spada ciśnienie i ludzie mdleją – mówi lekarz.

Jak zapobiegać omdleniom

  • Lepiej unikać sytuacji, w których dochodzi do omdlenia: długotrwałej pozycji stojącej, przebywania w dusznych pomieszczeniach, upału;
  • Zadbać o jedzenie; zwłaszcza nie należy rezygnować ze śniadania;
  • Pić dużo płynów, najlepiej wody;
  • Nie wstawać gwałtownie;
  • Jeśli dochodzi do stanu przedomdleniowego (uczucie zasłabnięcia, mroczki przed oczami, nagła bladość skóry, sine wargi), natychmiast się położyć, napić się wody;
  • W przypadku znalezienia się w sytuacji predysponującej do omdlenia należy wykonywać ćwiczenia izometryczne – krzyżowanie nóg, balansowanie palce-pięta, zaciskanie pięści, napinanie mięśni ramion;
  • Przy pobieraniu krwi należy leżeć, a nie siedzieć;

Lekarze i ratownicy medyczni zgodnie twierdzą, że liczba wezwań na pogotowie do omdleń wzrasta w upalne niedziele, a adresem często jest… kościół.Powodem może być nie tylko to, że wielu ludzi wówczas stoi w dusznej atmosferze. Prof. Zbigniew Gaciong z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podejrzewa, że część takich omdleń to efekt niezdrowych nawyków u starszych osób cierpiących na choroby układu krążenia. Niektórzy starsi ludzie idą bowiem na mszę po zażyciu swoich leków nasercowych, czyli obniżających ciśnienie, ale bez śniadania. Połączenie tych dwóch czynników może się skończyć omdleniem podczas próby wstania w trakcie nabożeństwa.

Czy można poznać, że ktoś za chwilę zasłabnie?

Tak, sygnały wyprzedzające to dość częste zjawisko. Omdlenie często poprzedzają takie objawy, jak:

  • zblednięcie twarzy,
  • sinica warg,
  • zimny pot na czole i skroniach.

Jak pomóc osobie, która zemdlała

Po pierwsze trzeba sprawdzić, czy oddycha i czy jest przytomna.

– Raczej nie szukamy tętna, bo robienie tego w stresie, przez osoby niewprawne, może nie przynieść dobrego skutku, a nawet zaszkodzić – zaznacza lekarz.

Jeśli stwierdzamy, że osoba nie oddycha, należy natychmiast wezwać pogotowie i rozpocząć resuscytację.

Jeśli pacjent oddycha, ale jest nieprzytomny, należy ułożyć go w pozycji bezpiecznej na boku. Choć kiedyś zalecano podnoszenie nóg,  ostatnie wytyczne nie zawierają tego rodzaju rekomendacji ze względu na ryzyko problemów kardiologicznych lub neurologicznych osoby, która zemdlała. 

– Z doświadczenia wiem, że zadbanie o dopływ świeżego powietrza, poluzowanie uściskanych rejonów ciała szybko daje dobry efekt i pacjent szybko odzyskuje świadomość – mówi lek. Dariusz Starczewski .

Lekarz przestrzega, aby nie pionizować takiej osoby zbyt szybko – lepiej dać jej poleżeć, potem spokojnie posiedzieć, a przy wstawaniu asekurować, ponieważ możliwość nawrotu omdlenia jest dość duża. Warto taką osobę napoić, szczególnie podczas upałów, ale płyn podajemy tylko wtedy, gdy osoba jest przytomna i sama może unieść szklankę czy butelkę.

Pod żadnym pozorem nie wolno dawać jej swoich leków, np. nitrogliceryny, ponieważ tego typu medykamenty mają za zadanie rozszerzać naczynia i obniżać ciśnienie, co może skończyć się powtórnym omdleniem. 

Monika Wysocka, Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Wakacyjna apteczka: co powinno się w niej znaleźć

Przed wyjazdem na wakacje warto skompletować apteczkę. Wybierasz się za granicę? Sprawdź, czy możesz tam zabrać swoje leki. Poznaj zasady, jakimi warto się przy tym kierować i co powinno się znaleźć w wakacyjnej apteczce.

Nie ma jednego modelu zawartości apteczki wakacyjnej, bo każdy powinien skompletować ją indywidualnie, w zależności od wieku, miejsca i celu podróży – co innego zapakuje bowiem aktywny podróżnik, czy wspinacz górski, a co innego turysta nastawiony na plażowanie. Istotne jest także, czy jadą z nami dzieci lub osoby w podeszłym wieku. Oczywiście w każdej wakacyjnej apteczce powinny się znaleźć podstawowe medykamenty, które pozwolą nam na interwencję w nagłej sytuacji, zapobiegną rozwojowi choroby, pomogą zapanować nad dokuczliwymi objawami.

Uwaga! Zawartość apteczki samochodowej może nam nie wystarczyć na wakacjach!

Pamiętaj o chorobach przewlekłych

Astma, cukrzyca, nadciśnienie, alergia – wiele osób boryka się z chorobami przewlekłymi. Oczywiste jest, że obowiązkowym bagażem zabieranym w podróż są wówczas stale przyjmowane leki. Paradoksalnie sporo osób zapomina o tym, by wyliczyć dawki na czas wyjazdu. Nie zapominaj więc i dokładnie sprawdź, czy masz wystarczającą ilość leku.

Ale to nie wszystko. Dobrą zasadą jest zapakowanie swojej dokumentacji medycznej: przydać się może nie tylko w sytuacji nagłego zaostrzenia choroby, kiedy trzeba odwiedzić lekarza, który nigdy nie miał z nami do czynienia, ale i przy przekraczaniu granicy w razie sprawdzania przez służby graniczne, po co przewozimy leki.

Dlaczego jest to ważne?

– Obecnie mamy dopuszczonych do obrotu ponad 16 tys. produktów leczniczych (czyli leków), 80 proc. z nich stanowią produkty wydawane z przepisu lekarza, 20 proc. – produkty OTC (wydawane bez recepty). Pod wieloma nazwami często kryje się odpowiednik o tym samym składzie i własnościach. W kraju, do którego się udajemy, nazwy odpowiedników mogą być różne, przy czym nazwy polskie – mogą być nieznane. Opakowanie zawierające nazwę międzynarodową jest gwarancją, że otrzymamy ten sam lek co do składu i mocy – tłumaczy  prezes URPL.

Czy zawsze można zabrać swoje leki za granicę

Leki zawarte w apteczce wyjazdowej powinny być przeznaczone na własny użytek podróżującego i nie powinny przekraczać liczby opakowań wynikających z dawkowania i czasu pobytu w danym miejscu. Każdy kraj może mieć jednak swoje uregulowania w tym zakresie. Na przykład zgodnie z przepisami ustanowionymi w Polsce do naszego kraju można wwieźć sześć opakowań leku na własny użytek. Niektóre państwa mogą wymagać zaświadczenia od lekarza o tym, że musimy dany medykament przyjmować!

Informacje na temat leków, jakie można przywozić na teren danego państwa znajdują się na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych w zakładce „Informacje dla podróżujących” . Tam też umieszczone zostały istotne dla turysty informacje na temat danych krajów.

Nawet jeśli zwykle nie dolega Ci ból, zaopatrz się w środki przeciwbólowe

Środki działające przeciwbólowo, przeciwgorączkowo i przeciwzapalnie to chyba najbardziej podstawowe wyposażenie każdej apteczki.

– Choć oferta aptek jest w tym przypadku bardzo bogata, warto poradzić się farmaceuty lub lekarza rodzinnego, który podpowie, co zapakować – radzi Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Leków działających przeciwgorączkowo i przeciwbólowo jest mnóstwo: nie warto ich duplikować i pamiętać, że niektórych z nich nie wolno stosować razem (np. ibuprfenu i paracetamolu).

Pakując apteczkę – szczególnie, jeżeli wyjeżdżamy z dziećmi – warto zabrać leki, które podajemy im zwykle na przeziębienie. To, poza przeciwgorączkowymi i przeciwbólowymi, m.in.:

  • syrop przeciwkaszlowy
  • syrop wykrztuśny
  • leki łagodzące ból gardła.

Leki na zatrucie pokarmowe

Wakacyjne wyjazdy często oznaczają zmianę klimatu oraz żywienia, a to może skończyć się zatruciem pokarmowym, objawiającym się biegunką lub wymiotami

– Warto mieć przy sobie środki wspomagające leczenie biegunki oraz elektrolity zapobiegające odwodnieniu – podpowiada lekarz rodzinny Bożena Janicka z PPOZ.

Specjaliści podkreślają też, aby w razie zatrucia nie hamować wymiotów na siłę – najczęściej organizm broni się przed czymś, co jest dla niego szkodliwe. Jednak jeśli sytuacja dotyczy seniorów lub małych dzieci, trzeba bardzo uważnie obserwować sytuację i w razie potrzeby wezwać lekarza. Dzieci i seniorzy mogą bardzo szybko odwodnić się w razie biegunki i/lub wymiotów, a to sytuacja groźna dla zdrowia, a nawet życia.

Uraz zawsze może się zdarzyć

Podróże to także większe zagrożenie urazami i skaleczeniami, dlatego w każdej  podręcznej apteczne powinny znaleźć się środki opatrunkowe  takie jak plastry,  jałowe gaziki, elastyczny bandaż oraz preparaty odkażające (najbardziej podstawowym jest woda utleniona lub sól fizjologiczna, ale powierzchowne rany doskonale odkaża bieżąca czysta woda, może być z mydłem). Warto zabrać ze sobą także nożyczki i jednorazowe rękawiczki oraz preparat na obrzęki.

Zabezpiecz się przed słońcem

Gdy jedziemy w upalne rejony, nie zapomnijmy o kremach z filtrami ochronnymi (w upały absolutne minimum to „trzydziestka”), a także preparatach łagodzących poparzenia słoneczne na bazie alantoiny lub aloesu. Odpowiedni dla nas doradzi farmaceuta.

Uczulenia – czasem śmiertelnie poważny problem

W drogę koniecznie powinniśmy zabierać także środki odstraszające owady (repelenty) i łagodzące ukąszenia (np. zawierające hydrokortyzon) . W egzotycznych warunkach może okazać się, że nasz organizm na ukąszenie owada reaguje w nieznany nam sposób.

Pamiętajmy, że uczulenia to stany, które nierzadko przebiegają w sposób bardzo dynamiczny i wtedy trzeba działać szybko.

Uwaga!

Leki przeciwhistaminowe, które stosuje się powszechnie w łagodnych objawach alergicznych czy w alergiach sezonowych, nie zadziałają doraźnie w razie silnej reakcji uczuleniowej!

Reakcje alergiczne mogą mieć różną postać: począwszy do pokrzywki, przez obrzęk, aż po wstrząs anafilaktyczny. Lekiem ratującym życie w takiej sytuacji adrenalina, która pomaga na opanowanie stanu wstrząsu.

– Oczywiście osoby uczulone muszą zabrać ze sobą leki, które mają chronić przed objawami alergii, jednak nie wszystkie sytuacje udaje się przewidzieć. Kiedyś mojej znajomej, silnie uczulonej na wiele pokarmów, podano danie zawierające ser żółty – choć z uzgodnień z kelnerem wynikało, że nie powinno go tam być. Doszło u niej do wstrząsu anafilaktycznego i zatrzymania krążenia. Udało się ją uratować tylko dzięki błyskawicznej interwencji – jej mąż jest lekarzem, pogotowie przyjechało bardzo szybko. Ale mogło się to skończyć tragicznie – ostrzega Marcin Lipowski z URPL.

Dlatego osoby silnie uczulone powinny zaopatrzyć się w adrenalinę w autostrzykawce – wydawana na receptę przez lekarza jest przygotowana tak, aby można było ją podać samemu, zanim dotrzemy do lekarza.

Warto też mieć przy sobie zaświadczenie, że możemy takiego leczenia wymagać. Jeśli jedziemy za granicę powinno być przetłumaczone na język angielski.

Nie daj się zaskoczyć chorobie lokomocyjnej

Pamiętać o tym muszą nie tylko ci, którzy już wiedzą, że cierpią na chorobę lokomocyjną. Gdy czeka cię podróż jakimś środkiem lokomocji po raz pierwszy (np. statkiem) też warto się zabezpieczyć.
Na koniec warto przypomnieć, że leki należy odpowiednio przechowywać – najlepiej trzymać je w ciemnym opakowaniu – np. nieprzezroczytej kosmetyczne,  jak najdalej od słońca. Sprawdź też, czy leki, które masz w swojej apteczce, nie powinny być przechowywane w lodówce. Wówczas zadbaj o ich bezpieczny transport.

Zabierz ulotki do leków!

To kompendium wiedzy dla pacjenta. Choć treści ulotek znajdziemy w internecie, to na wakacjach możemy nie mieć z nim połączenia!

Uwaga! Nie mylmy pojęć: „apteczka wakacyjna” i „apteczka samochodowa”. Łatwo wtedy o stwierdzenie: „przecież mam już jedną apteczkę w samochodzie, to po co mi druga?” Tymczasem wyposażenie obu apteczek różni się zasadniczo.

Na zagraniczne wakacje przygotuj się co najmniej dwa miesiące wcześniej

Przed wyruszeniem w podróż, szczególnie do strefy klimatu gorącego i miejsc charakteryzujących się niskim poziomem sanitarno-higienicznym, trzeba zabezpieczyć się na wypadek niechcianych przygód ze zdrowiem co najmniej dwa miesiące przed wyjazdem.

Istotne jest np. wykonanie szczepień ochronnych. Należy jednak pamiętać, że wizyta u lekarza specjalisty powinna odbyć się nie później niż 6-8 tygodni przed planowaną podróżą.

– Pozwoli to na przyjęcie z odpowiednim wyprzedzeniem zalecanej przez lekarza profilaktyki w postaci szczepień ochronnych albo profilaktyki lekowej w przypadku malarii – przypomina dr Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Źródło: Monika Wysocka, pap.zdrowie.pl

Fot. www.pixabay.com

Udar cieplny: sprawdź, co robić, a czego nie u osoby poszkodowanej

Do Polski przychodzi fala upałów. Przebywanie w wysokiej temperaturze może doprowadzić do wyczerpania, a jeśli nie podejmiemy środków zaradczych na tym etapie – do udaru cieplnego. Warto wiedzieć, jak można pomóc, a co może zaszkodzić osobie, która doświadczyła osłabienia lub udaru cieplnego.

Specjaliści radzą, by podczas upałów bardziej na siebie uważać, nie przebywać w pełnym słońcu i pić dużo płynów. Odradza się w tego rodzaju aurze uprawianie sportu lub wykonywanie prac związanych z wysiłkiem fizycznym: takie działanie zwiększa ryzyko utraty nie tylko zdrowia, ale i życia, bo naraża na śmiertelnie groźną hipertermię.

Co to jest hipertermia

To stan, w którym niebezpiecznie podnosi się wewnętrzna temperatura ciała. Taki wzrost to skutek albo zwiększonego wytwarzania ciepła, albo upośledzenia mechanizmów fizjologicznej utraty ciepła.

Osłabienie cieplne: objawy

Najczęściej pierwszym objawem są bolesne kurcze mięśni brzucha lub/i kończyn (tzw. kurcze cieplne). Ponadto:

  • Zmęczenie i osłabienie,
  • Ból głowy,
  • Zawroty głowy,
  • Nudności.
  • Uwaga! Skóra jest zwykle wilgotna, chłodna i blada.

Co robić w razie osłabienia cieplnego

Trzeba natychmiast:

  • Zaprzestać wysiłku
  • Pić płyny, najlepiej o pokojowej temperaturze. Uwaga! Małymi łykami!
  • Położyć się w cieniu.

Jeśli nie ma poprawy albo co gorsza – objawy narastają – należy wezwać pomoc.

Czego nie robić w razie osłabienia cieplnego

  • Nie wolno kontynuować wysiłku fizycznego
  • Pić alkoholu w jakiejkolwiek postaci

Udar cieplny: objawy

  • Nudności i wymioty,
  • Zaburzenia świadomości,
  • Utrata przytomności
  • Skóra gorąca, czerwona i sucha (!),
  • Szybkie bicie serca i szybki oddech.

Udar cieplny jest często poprzedzony osłabieniem, ale może wystąpić nagle bez jakichkolwiek wyraźnych sygnałów ostrzegawczych.

Udar cieplny: co robić

Ze względu na to, że to stan bardzo poważny, należy natychmiast wezwać pogotowie ratunkowe, a w czasie oczekiwania wykonać następujące czynności, będąc gotowym – w razie konieczności – na przeprowadzenie resuscytacji:

  • Ułożyć osobę poszkodowaną w cieniu
  • Zdjąć nadmiar odzieży
  • Schłodzić poszkodowanego: skropić ciało wodą w temperaturze pokojowej i energicznie wachlować, by wzbudzić ruch powietrza; jeśli jest taka możliwość – ułożyć poszkodowanego pod wentylatorem
  • Można położyć zimne okłady pod pachy i na pachwiny poszkodowanego.

Udar cieplny: czego nie należy robić

  • Zwlekać z wezwaniem pomocy
  • Oblewać poszkodowanego zimną wodą – może dojść do dreszczy, a te zwiększają produkcję ciepła w organizmie oraz do obkurczenia naczyń krwionośnych pod skórą. W efekcie zablokowane zostanie usuwanie nadmiaru ciepła – tymczasem chodzi o jak najszybsze i skuteczne obniżenie temperatury wewnętrznej.
  • Podawać leków przeciwgorączkowych – nie są skuteczne w obniżaniu temperatury, która wzrosła ze względu na przebywanie w upale.

Infografika Serwisu Zdrowie PAP/ Maria Samczuk

Kto powinien szczególnie uważać w upale

Zdolność do znoszenia wysokich temperatur zależy od indywidualnych cech człowieka. Są jednak grupy, dla których upały są szczególnie niebezpieczne wskutek ich stanu zdrowia albo – jak w przypadku dzieci czy osób starszych – stopnia dojrzałości czy wydolności fizjologicznej ich organizmu, albo – ze względu na aktywność fizyczną.

Szczególną ostrożność podczas pogody z wysokimi temperaturami powinny zachować osoby:

  • dzieci i osoby starsze
  • uprawiające sport lub wykonujące pracę wymagającą wysiłku fizycznego
  • z otyłością,
  • przyjmujące leki moczopędne;
  • z niewydolnością krążenia
  • z chorobami ośrodkowego układu nerwowego
  • przyjmujące beta-blokery.

Jak się chronić przed szkodliwym wpływem upałów

Jeśli jest to możliwe, najlepiej nie wychodzić na zewnątrz, a w razie takiej konieczności – szukać cienia.

– Niezależnie od tego, czy pozostajemy w domu czy też nie, należy pić minimum 2,5 litra niegazowanej wody. Warto pomyśleć także o takich rozwiązaniach jak wiatraki, które co prawda nie ochładzają powietrza, ale powodują jego ruch. Warto także zasłaniać na dzień okna i nie pozwalać na nagrzewanie się mieszkań. Zbawienne są zimne kąpiele i prysznice. Pamiętajmy również o lekkostrawnej diecie oraz unikaniu alkoholu i kawy podczas upałów. Warto monitorować poziom ciśnienia krwi, a kiedy ono wzrasta, obniżać je według wskazań lekarza, aby nie doprowadzać do niebezpiecznych dla zdrowia i życia sytuacji – radzi Marzena Rudnicka, prezes Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.

Upały mogą kosztować życie – stanowią zagrożenie dla osób z chorobami układu krążenia i oddechowego. Jak przypomina Koalicja Klimatyczna, jednym z najpoważniejszych odnotowanych przypadków zgonów w Europie, wywołanych falami upałów był sierpień 2003 roku, gdy zmarło wskutek nich ponad 70 tysięcy osób w 12 krajach.

Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Pierwsza pomoc w przypadku krwotoków.

Choć wakacje są dla większości z nas czasem relaksu i beztroski, to właśnie w letnich miesiącach częściej ulegamy …

Uwaga! W czasie wakacji rośnie ryzyko zawału serca

Do Europy wróciły rekordowe upały. Kardiolodzy przypominają, że wysokie temperatury zwiększają ryzyko zawału serca …

Rzecznik Praw Obywatelskich o brakach leków

Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że braki leków w aptekach, mogą zagrażać nie tylko zdrowiu ale i życiu pacjentów.  …