Kategoria: PACJENT ALERT

Dożylne wlewy z witaminy C mogą być bardzo groźne

Doktor Agnieszka Gruszfeld  Centrum Onkologii w Warszawie ostrzega, że w ciągu ostatnich kilku lat 3 pacjentki zmarły w placówce w wyniku ostrej niewydolności nerek. To były chore, które stosowały witaminę C w dożylnych wlewach.

Specjalistka  w rozmowie z portalem gazeta.pl informuje, że w przeszłości testowano podawanie witaminy C dożylnie, w różnych dawkach i częstotliwościach, ale żaden z tych schematów nie udowodnił ani wpływu na przeżycia chorych na nowotwory, ani tym bardziej nie wykazano, by ktokolwiek został z raka wyleczony. doktor Gruszfeld dobitnie wskazuje, że „twierdzenie, że ta witamina potrafi wyleczyć nowotwór, jest absolutnym kłamstwem“.

„Myślę, że ludzie, którzy stosują witaminę C dożylnie u chorych na raka, wierzą zapewne w jej skuteczność. Być może chcą pomóc ludziom, którzy cierpią na chorobę nowotworową. Aczkolwiek mogę się mylić i są to oszuści, którzy po prostu liczą na zarobienie pieniędzy w łatwy, miły, przyjemny sposób. Nie chciałabym jednak tego insynuować” – czytamy w rozmowie.

Specjalistka zaznacza, że fakt, iż lekarze nie zalecają takiej terapii, nie wynika z braku wiedzy czy z ignorancji, ale z potrzeby nienarażania pacjenta na nieskuteczne leczenie i ponoszenie niepotrzebnych kosztów.

Ekspertka wylicza, że ogólny koszt, który ponosi pacjent w wyniku stosowania tego rodzaju alternatywnego leczenia, jest podobny do ceny terapii biologicznej, tyle że chory „nie dostaje za to nic”.

Jednocześnie przestrzega, że dożylne wlewy z witaminy C mogą być bardzo groźne, szczególnie dla pacjentów, którzy zmagają się z zaburzeniami pracy nerek. „Mieliśmy w ciągu ostatnich kilku lat co najmniej cztery zgony pacjentów, co do których mam podejrzenia, że mogły wynikać ze stosowania terapii alternatywnych. Trzy pacjentki zmarły w wyniku ostrej niewydolności nerek. To były chore, które stosowały witaminę C w dożylnych wlewach” – czytamy.

Źródło” www.rynekaptek.pl za gazeta.pl

Fot. www.pixabay.com

Ministerstwo Zdrowia uspokaja w sprawie refundacji leków

Ministerstwo Zdrowia informuje, że nie ma podstawy do obaw, aby jakiekolwiek terapie niezbędne dla pacjentów miały zostać usunięte z listy refundacyjnej. W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad nową listą leków refundowanych, która będzie obowiązywać od 1 stycznia 2019 roku.

W ramach tych prac ponownego wydania decyzji refundacyjnych wymaga około 2,5 tysiąca wniosków dotyczących leków, którym upływa trzyletni okres obowiązywania dotychczasowych decyzji. Do chwili obecnej MZ nie otrzymało wniosków kontynuacyjnych dla ok. 150 leków refundowanych w ramach listy aptecznej. Niemal wszystkie z tych leków mają swoje refundowane odpowiedniki. Sytuacja, w której nie został złożony wniosek o kontynuowanie refundacji na lek, który nie ma na rynku swojego odpowiednika, dotyczy zaledwie kilku grup limitowych i 5 substancji,  takich jak acyklowir stosowany do oczu, kwas klodronowy, kwas folinowy, chlorchinaldol oraz elektrolity do podawania doustnego. Ministerstwo Zdrowia jest w stałym kontakcie ze specjalistami klinicznymi i razem z konsultantami krajowymi analizuje konsekwencje ewentualnej utraty refundacji przez te leki, w tym możliwości alternatywnych, refundowanych terapii.

W odniesieniu do pozostałych leków producenci złożyli odpowiednie wnioski, które zostały poddane analizom Komisji Ekonomicznej i negocjacjom urzędowej ceny leku. W około 350 przypadków Komisja Ekonomiczna nie zaakceptowała dotychczasowych propozycji cen. Trwają dalsze prace nad tymi wnioskami, zmierzające do wynegocjowania cen jak najkorzystniejszych dla pacjentów i płatnika publicznego. W zdecydowanej większości przypadków dotyczy to leków generycznych, dla których na rynku są dostępne – i będą dostępne po 1 stycznia 2019 roku – inne, refundowane odpowiedniki.

Jednocześnie MZ przypomina , że usunięcie leku z listy leków refundowanych nie oznacza, że stanie się on niedostępny dla chorych – dalej powinien być dostępny do nabycia w aptece, ale z odpłatnością 100%.

Źródło: www.mz.gov.pl

Fot. www.pixabay.com

Rusza kampania informacyjna „Pacjent w badaniach klinicznych”

Ministerstwo Zdrowia, Polski Fundusz Rozwoju, Rzecznik Praw Pacjenta oraz ich partnerzy zaprezentowali założenia projektu „Pacjent w Badaniach Klinicznych”. Pierwszym etapem kampanii informacyjnej jest udostępnienie strony internetowej pacjentwbadaniach.pl, na której pacjenci znajdą rzetelne informacje o badaniach klinicznych i bazę wiedzy.

Rzetelne źródło informacji

Niska świadomość oraz obawa pacjentów przed udziałem w badaniach klinicznych są barierą rozwoju badań klinicznych w Polsce. Badania kliniczne potrafią być nową szansą na leczenie dla wielu chorych. Ważne, by pacjenci świadomie i bez obaw wybierali taką ścieżkę leczenia.

Strona internetowa pacjentwbadaniach.pl powstała dzięki współpracy organizacji pozarządowych, sektora nauki, administracji publicznej oraz branży biotechnologicznej i farmaceutycznej. Pacjenci, lekarze oraz organizacje pozarządowe działające na rzecz ochrony zdrowia znajdą tam szczegółowe informacje na temat standardów, procedur i wymagań dotyczących procesu przystępowania do badań klinicznych, zaprezentowane w przystępny sposób. Zniknie również problem bariery językowej, ponieważ instrukcje korzystania z baz zagranicznych badań klinicznych zostały opisane w języku polskim.

Tożsame informacje o badaniach klinicznych zostaną opublikowane na oficjalnej stronie Ministerstwa Zdrowia.

Szansa dla pacjentów

„Powołanie Agencji Badań Medycznych i rozwój nauk biomedycznych jest moim priorytetem. W tym roku podpisaliśmy ze Stanami Zjednoczonymi porozumienie o współpracy. Wykorzystując wiedzę i doświadczenie oraz badania naukowe, którymi dysponują amerykańskie instytucje, będziemy mogli skuteczniej pomagać polskim pacjentom i umożliwić dostęp do innowacyjnych terapii. Bardzo ważny jest też aspekt edukacyjny, ponieważ pacjenci nie mogą bać się badań klinicznych, muszą wiedzieć, że mają prawo i możliwość skorzystania z nich” – mówił minister zdrowia Łukasz Szumowski.

„Osobiście jestem przekonany, że utworzenie portalu poświęconego badaniom klinicznym jest bardzo ważne. Większość informacji na ten temat jest dostępna tylko w zagranicznych mediach i bazach, niewiele na ten temat można znaleźć w oficjalnych i wiarygodnych źródłach po polsku. Z takim problemem spotyka się wielu pacjentów szukających pomocy w walce z chorobą. Tym projektem możemy to zmienić” –  wyjaśnił Włodzimierz Hrymniak – Dyrektor Departamentu Programów Sektorowych, Polski Fundusz Rozwoju S.A.”.

Patronat honorowy nad kampanią objął Rzecznik Praw Pacjenta. „Medycyna – tak jak każda inna dziedzina nauki – musi się nieustannie rozwijać. Tym samym realizacja prawa pacjenta do świadczeń zdrowotnych odpowiadających aktualnej wiedzy medycznej nierozerwalnie wiąże się z wprowadzeniem nowoczesnych terapii i technologii medycznych – a tych nie będzie bez odpowiedzialnego i bezpiecznego systemu badań klinicznych, który funkcjonuje w Polsce” – powiedział Bartłomiej Chmielowiec.

Projekt kampanii informacyjnej powstał we współpracy z Polską Unią Organizacji Pacjenckich „Obywatele dla zdrowia” oraz Fundacją Urszuli Jaworskiej. Przedstawiciele pacjentów zadbali o to, by przekazywane treści były czytelne i zrozumiałe dla odbiorców. Konsultacje merytoryczne przeprowadził Urząd Regulacji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, na co dzień odpowiedzialny za rejestrację leków w Polsce.

„Zawsze powtarzam, że świadomy, wyedukowany pacjent, to najlepszy pacjent i powinniśmy go wspierać w tym obszarze. W dobie szerokiego dostępu do Internetu nie jest jednak łatwo znaleźć i wyselekcjonować sprawdzone, rzetelne treści. Dlatego ogromnie cieszę ze wspólnej inicjatywy, która pozwoli w jednym miejscu zebrać najważniejsze informacje na temat badań klinicznych i przekierować zainteresowanych do odpowiednich organizacji lub instytucji w przypadku potrzeby zgłębienia tematu. To początek owocnej długofalowej współpracy, przekładającej się na wzrost wiedzy pacjentów i całego społeczeństwa” – dodała Beata Ambroziewicz z Polskiej Unii Organizacji Pacjentów.

Projekt powstał przy współpracy Ministerstwa Zdrowia, w ramach Programu Rozwoju Biotechnologii koordynowanego przez Polski Fundusz Rozwoju. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęło: Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii.

Źródło www.mz.gov.pl

Fot. www.pixabay.com

Sejm odrzucił obywatelski projekt likwidujący obowiązek szczepień

Sejm zdecydował w piątek (9 listopada) o odrzuceniu obywatelskiego projektu, który przewiduje likwidację obowiązku szczepień ochronnych. Za odrzuceniem opowiedziało się 354 posłów, 10 było przeciw, 16 wstrzymało się od głosu.

W klubie PiS, za odrzuceniem projektu było 189 parlamentarzystów. Przeciw była posłanka Anna Maria Siarkowska, a Barbara Bubula i Jan Szyszko wstrzymali się od głosu.

W klubie Platformy Obywatelskiej wszyscy głosujący – 114 osób – opowiedzieli się za odrzuceniem obywatelskiej inicjatywy. Podobnie w Nowoczesnej, wszyscy głosujący, tzn. 19 posłów, było za odrzuceniem projektu. Również w klubie PSL-UED za odrzuceniem projektu byli wszyscy głosujący, tj. 15 osób.

W Kukiz’15 siedem osób było za odrzuceniem projektu, trzy były temu przeciwne, a 13 wstrzymało się od głosu. Przeciwni odrzuceniu byli: Paweł Skutecki, Jarosław Sachajko i Andrzej Kobylarz.

Obywatelski projekt zakładał m.in. likwidację obowiązku szczepień, wprowadzając ich dobrowolność. Pozostawiono go jedynie dla stanu zagrożenia epidemicznego i epidemii.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

Fot. www.pixabay.com

Informacja GIS nt. dat ważności stosowanych szczepionek

Główny Inspektorat Sanitarny prowadzi bieżący nadzór nad stanami magazynowymi i dystrybucją szczepionek zakupionych przez Ministra Zdrowia do realizacji Programu Szczepień Ochronnych (PSO) w Polsce. Jednocześnie szacuje potrzeby ilościowe i weryfikuje stany posiadanych preparatów szczepionkowych celem utrzymania płynnej realizacji szczepień obowiązkowych w kraju.

Nadzór nad stanami magazynowymi szczepionek zakupionych do realizacji PSO zgromadzonych na poziomie centralnym, regionalnym i lokalnym prowadzony jest przy użyciu systemu elektronicznego, co zapobiega ewentualnym pomyłkom w kontroli m.in. numerów serii i dat ważności.

Szczepienia w ramach PSO realizowane są wyłącznie szczepionkami z ważnymi terminami przydatności do użycia. Nie istnieje ryzyko, aby do szczepienia dziecka została wydana szczepionka przeterminowana, po upływie terminu jej ważności.

W przypadku wystąpienia sytuacji, że dana szczepionka może nie zostać wykorzystana w realizacji PSO podejmuje się działania polegające m. in. na uwalnianiu w pierwszej kolejności szczepionek o krótszym terminie ważności zastępując je szczepionkami o dłuższym terminie ważności.

Jednocześnie osoby przeprowadzające szczepienia ochronne są zobligowane
do prawidłowego świadczenia usług w ramach realizowanych świadczeń zdrowotnych, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz należytą starannością.

Zastosowanie do przeprowadzenia szczepienia ochronnego szczepionki po upływie terminu jej ważności naraża podmiot stosujący taką szczepionkę na odpowiedzialność określoną przepisami prawa.

Źródło: www.gis.gov.pl

Fot. www.pixabay.com

Rzecznik prawo pacjenta o obowiązkowych szczepieniach

Rzecznik Praw Pacjenta wyraził swoje stanowisko w kwestii obywatelskiego projektu zniesienia obowiązku szczepień.

Zdrowie publiczne jest dobrem nadrzędnym. Jego ochrona wymaga zaangażowania i odpowiedzialnych postaw całego społeczeństwa. Szczepienia, bezsprzecznie będące jednym z największych odkryć medycyny, stanowią najskuteczniejsze narządzie zwalczania chorób zakaźnych. W krajach stosujących je powszechnie, choroby będące przez lata przyczyną częstych epidemii, cechujące się wysoką śmiertelnością, takie jak ospa wietrzna, błonica, polio, zostały zminimalizowane jako ryzyko dla zdrowia publicznego. Wyniki badań naukowych oraz doświadczenia praktyki klinicznej stanowią ostateczny i niepodważalny argument w dyskusji o ich skuteczności, zarówno w wymiarze zdrowia  indywidualnego, jak i publicznego. Tymczasem, pomimo ustawowego, powszechnego obowiązku poddawania się szczepieniom przeciw wybranym chorobom zakaźnym, liczba niezaszczepionych małoletnich osób w Polsce od kilku lat stale rośnie. Dalszy spadek wyszczepialności stanowi realną groźbę powrotu takich chorób jak odra czy błonica, co obecnie ma już miejsce w wielu europejskich krajach.

W tym stanie rzeczy, procedowany obecnie obywatelski projekt nowelizacji ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, przewidujący zniesienie obowiązku szczepień i wprowadzenie zasady dobrowolności, należy uznać za poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli. Zachowanie odpowiedniego, wysokiego odsetka osób uodpornionych przeciw chorobom zakaźnym, stanowi najlepszą i skuteczną ochronę przed ryzykiem epidemiologicznym.

Mając na uwadze bezpieczeństwo zdrowotne wszystkich Pacjentów, opowiadam się za utrzymaniem powszechnego obowiązku szczepień.

Źródło: www.bpp.gov.pl

Fot. www.pixabay.com

Jak leczyć się to…. niekoniecznie w Polsce.

Redakcja Bloomberga corocznie sporządza analizę efektywności służby zdrowia na świecie,  uwzględniając w niej prawie 200 gospodarek. Wzięto pod uwagę  bezwzględny koszt leczenia, koszt w relacji do PKB oraz długość życia.

Okazuje się, że najlepiej leczyć się w Hongkongu i Singapurze.Kraje te osiągnęły wskaźniki na poziomie odpowiednio 87,3 oraz 85,6 pkt, podczas gdy trzecia w zestawieniu Hiszpania otrzymała ich tylko 69,3. Kolejne miejsca zajęły kolejno: Włochy, Korea Płd., Izrael, Japonia, Australia, Tajwan i Zjednoczone Emiraty Arabski.

Polska uplasowała się na 24. miejscu. Średnia przewidywalna długość życia w naszym kraju wynosi 77,5 lat, koszt leczenia per capita to 797 dol., natomiast w relacji do PKB wydajemy 6,3 proc. Warto dodać, że w porównaniu do zeszłorocznego zestawienia spadliśmy aż o 6 miejsc.

Pocieszać może nas tylko to, że inni też mają gorzej. USA wypada w rankingu bardzo słabo. Opieka medyczna kosztuje tam najwięcej na świecie (w relacji do PKB). Z kolei pod względem przewidywanej długości życia plasują się daleko od czołówki (dłużej żyje się aż w 25 krajach).

Źródło: za www.forsal.pl

Zarządzenie NFZ Uderzy w pacjentów?

Czy szpitale stracą niezależność w metodach leczenia pacjentów? Według Pracodawców RP taką groźbę niesie projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia określającego warunki zawierania i realizacji „umów w rodzaju leczenie szpitalne w zakresie programy lekowe”.

Konsultacje społeczne dot. zarządzenia właśnie się zakończyły – wnioski są niepokojące. Projekt to kolejny krok na drodze osłabiania roli szpitali w procesie leczenia. Obecnie o tym, czym leczeni są pacjenci (jakie wyroby medyczne i leki są używane w terapii) decydował szpital korzystając z katalogu produktów refundowanych przez Ministra Zdrowia – czyli szpitalny dział zamówień publicznych współpracujący z lekarzami.

Przygotowane przez NFZ zarządzenie (wprowadza ono zapisy ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia) to jednak zmieni. Według projektu Fundusz zyska możliwość wpływania na proces zakupu wyrobów medycznych i leków.

W opinii Pracodawców RP taka zmiana zmusza do zadania pytania czy szpital w Polsce jeszcze leczy i zajmuje się pacjentem, czy też jest jedynie wykonawcą poleceń Narodowego Funduszu Zdrowia. Uprawnienie jakie zyska NFZ, przy arbitralnych decyzjach może istotnie wpłynąć na proces zakupów wyrobów medycznych i leków dla szpitali, a tym samym uniemożliwić optymalne i efektywne leczenie. Jeśli Narodowy Fundusz Zdrowia narzuci lekarzom konkretne opcje terapeutyczne lub konkretne wyroby medyczne, to czy weźmie także odpowiedzialność za wynik leczenia chorego?

Ponadto w projekcie zarządzenia rozszerzono stosowanie wskaźników korygujących o nowe jednostki chorobowe. Wskaźnik korygujący to dodatkowe i zupełnie uznaniowe podwyższenie finansowania diagnostyki przed podaniem leku oraz wzrost finansowania samego podania leku – dla wybranych arbitralnie przez NFZ leków. Fundusz planuje na to przeznaczyć nie mniej niż 10 mln zł (tak wynika z Oceny Skutków Regulacji do projektu z lipca br., bo w projekcie z 5 września żadne wyliczenia się nie pojawiły). Co to oznacza dla pacjenta? Szpitale zachęcone premią będą kupowały produkty wskazane przez NFZ, a potrzeby terapeutyczne pacjenta przejdą na drugi plan.

W opinii Pracodawców RP wskaźniki korygujące, które coraz częściej i śmielej stosuje Narodowy Fundusz Zdrowia, są niezgodne z prawem, gdyż ich zastosowanie nie jest zgodne z delegacją ustawową upoważniającą Fundusz do ich zastosowania.

Pracodawcy RP zawnioskowali o odrzucenie wszystkich zmian zawartych w nowelizacji zarządzenia oprócz tych, które dotyczą uregulowania wypłaty wyższych wynagrodzeń dla pracowników medycznych oraz uelastycznienia wymogów kadrowych w programach lekowych.

Źródło: www.pracodawcyrp.pl

Fot. www.pixabay.com

 

Sanepid ocenił jakość wody w kąpieliskach

W tegorocznym sezonie kąpielowym, dla 483 kąpielisk organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej sporządziły dotychczas 4867 bieżących ocen jakości wody; odnośnie 146 kąpielisk wydano 358 decyzji o tymczasowym zakazie kąpieli – wynika z danych udostępnionych PAP. Najwięcej negatywnych ocen – jak przekazał rzecznik GIS Jan Bondar – bo 293, wydano z uwagi na czasowy zakwit sinic.

Badania jakości wody realizowane są zgodnie z harmonogramem. Woda w kąpieliskach jest monitorowana pod kątem występowania przekroczeń zanieczyszczeń mikrobiologicznych (np. Escherichia coli, enterokoki) oraz obecności w wodzie zakwitu sinic (widoczne smugi, kożuch, piana), rozmnożenia się makroalg lub fitoplanktonu morskiego lub obecności innych zanieczyszczeń, takich jak materiały smoliste, szkło, tworzywa sztuczne, guma oraz inne odpady (w ilości nie dającej się natychmiast usunąć z wody).

W sezonie kąpielowym w 2018 r., dzięki znowelizowanym przepisom, odnotowano znaczący wzrost liczby kąpielisk z 204 zewidencjonowanych w 2017 r. do 483 obiektów w tym roku.

W ocenie GIS, wzrost liczby kąpielisk jest również wynikiem prowadzonych przez Ministra Zdrowia, za pośrednictwem organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej, działań edukacyjnych i promocyjnych podnoszących świadomość m.in. gmin, które decydując o organizacji kąpielisk dokładają starań, aby zapewnić społeczności lokalnej i turystom bezpieczne warunki rekreacji.

Sezon kąpielowy oficjalnie rozpoczyna się 1 czerwca, a kończy – 30 września. Główny Inspektor Sanitarny sporządza wówczas sprawozdanie o jakości wody w kąpieliskach i do 31 grudnia przekazuje je Komisji Europejskiej.

Źródło: za www.mp.pl

Fot. www.pixabay.com

Zaopatrzenie w wyroby medyczne – miało być prościej a wyszło jak zwykle.

Miało być prościej, a będzie więcej papierkowej roboty – alarmują partnerzy związani z wystawianiem i realizacją zleceń na wyroby medyczne. – W obecnym kształcie wzoru zlecenia lekarz ma dziś do wypełnienia 20 pól, świadczeniodawca 8, a pacjent lub osoba przez niego upoważniona – 4. Po 1 października liczby te wyniosą odpowiednio 43, 67 i 15 – alarmuje Elżbieta Szwałkiewicz, Prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. Na to samo zwrócił uwagę pracownicy medyczni.

Nowe wzory zleceń mają obowiązywać od 1 października 2018 r. Zwiększona objętość dokumentu zwróciła uwagę m.in. lekarzy rodzinnych, ale też aptekarzy.

– W naszej opinii nowy wzór jest niezwykle obszerny i bardzo szczegółowy, co może prowadzić do pojawiania się błędów przy jego wystawieniu. Wypełnienie tych sześciu stron zabierze fachowemu personelowi więcej czasu niż dotychczas, co w konsekwencji doprowadzi do wydłużenia czasu obsługi i niezadowolenia pacjentów odbierających zlecone wyroby medyczne. Jest to więc sprzeczne z samą ideą odbiurokratyzowania systemu – mówi Polityce Zdrowotnej Tomasz Leleno, Rzecznik Naczelnej Rady Lekarskiej.

– Już dziś lekarze, pielęgniarki i pacjenci narzekają na biurokrację i papierologię w gabinetach – mówi Elżbieta Szwałkiewicz, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Nawet nie chcę myśleć, co będą mówić teraz, kiedy liczba rubryk wypełnianych przez lekarza wzrośnie o sto procent, a przez świadczeniodawcę aż ośmiokrotnie! Czy urzędnicy w Ministerstwie Zdrowia zdają sobie sprawę, że biurokracja już teraz zabija system? – pyta.

Pozorne ułatwienia

Nowe wzory zlecenia na zaopatrzenie w wyroby medyczne  oraz naprawy wyrobów medycznych to konsekwencja wprowadzenia elektronicznego potwierdzania zlecenia bez konieczności odbycia wizyty w oddziale NFZ. W założeniu miało to być ułatwieniem dla rodzin, obywateli oraz gospodarstw domowych, bo dzięki elektronicznemu potwierdzeniu zlecenia pacjenci nie musieliby fatygować się do oddziału Funduszu, co było kłopotliwe zwłaszcza w przypadku mieszkańców małych miejscowości, gdzie takich oddziałów nie ma.

– To czysta teoria – mówi Elżbieta Szwałkiewicz. – Tylko zlecenia elektroniczne nie będą potwierdzane w NFZ. Te wypełnione tradycyjnie, a jest ich nadal więcej, ciągle będą musiały być potwierdzane, jak wcześniej.

Kolejny problem, według pacjentów, stanowić będzie sytuacja, kiedy wyrób medyczny, ze względu na stan pacjenta, będzie odbierać osoba przez niego upoważniona. Jeśli będzie to członek najbliższej rodziny, na przykład syn albo wnuk, to w nowym zleceniu pozostaje tylko rubryka „pełnomocnik”. To z kolei wymagać będzie dodatkowego pełnomocnictwa od pacjenta i załączania kolejnego dokumentu do zleceń.

– A co w sytuacji, kiedy udzielenie pełnomocnictwa nie będzie możliwe, bo nie pozwoli na to stan pacjenta? Nieświadomi tej konieczności „pełnomocnicy” będą odsyłani po dokumenty do swoich matek czy babć a czas będzie biegł… A co jeśli pełnomocnictwo będzie trzeba uzyskać od osoby niesamodzielnej intelektualnie? To przecież tworzy absurdalne sytuacje – denerwuje się  E. Szwałkiewicz.

Będą unikać wypisywania?

– Już dziś mamy sygnały, że pielęgniarki niechętnie wypisują zlecenia na wyroby medyczne – przyznaje E. Szwałkiewicz. – Wprowadzenie nowego, bardziej skomplikowanego wzoru zlecenia nie tylko wydłuży czas potrzebny do jego wypełniania, ale jeszcze bardziej spotęguje niechęć personelu do wypisywania zleceń. Może także zwiększyć ryzyko pojawienia się błędów, a co za tym idzie ryzyko sankcji ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia – dodaje.

Za www.politykazdrowotna.com

Fot. www.pixabay.com

Przygotuj się na sezon narciarski

Uprawiasz inny sport niż narciarstwo i stąd myślisz, że będziesz mniej narażony na kontuzję podczas szusowania? Błąd! …

Dożylne wlewy z witaminy C mogą być bardzo groźne

Doktor Agnieszka Gruszfeld  Centrum Onkologii w Warszawie ostrzega, że w ciągu ostatnich kilku lat 3 pacjentki zmarły …

Ministerstwo Zdrowia uspokaja w sprawie refundacji leków

Ministerstwo Zdrowia informuje, że nie ma podstawy do obaw, aby jakiekolwiek terapie niezbędne dla pacjentów miały zostać …