Kategoria: CHOROBY

Czy sportowiec lub dziecko mogą mieć miażdżycę?

Można być młodym, sprawnym sportowcem i umrzeć na zawał serca, jeśli ma się hipercholesterolemię rodzinną. Miażdżycę mogą mieć już dzieci. Stąd trzeba sprawdzać poziom cholesterolu, zwłaszcza wtedy, gdy bliski krewny miał w młodym wieku zawał lub udar.

Hipercholesterolemia rodzinna uderza bez ostrzeżenia. Tak jest zresztą w przypadku większości zaburzeń rzadkich o podłożu metabolicznym.

– Chorujemy długo bez objawów i nagle zawał. Młody człowiek nie przyjmuje do świadomości faktu, że może być chory, szczególnie jak ma 20 czy 30 lat, zwłaszcza kiedy jest bardzo aktywny fizycznie i dobrze się odżywia – mówi kardiolog prof. Maciej Banach, dyrektor Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polski w Łodzi.

Kto choruje na hipercholesterolemię?

Zwykło się uważać, że zaburzenia lipidowe (a do takich należy hipercholesterolemia) to przypadłość osób starszych i co najmniej z nadwagą. To mit!

Szacuje się, że na hipercholesterolemię rodzinną cierpi w Polsce 1 na 250 osób, a wie o tym zaledwie 1-2 proc. chorych. Według różnych szacunków tą postacią hipercholesterolemii dotkniętych jest ok. 150-200 tys. Polaków.

Często chorują sportowcy, chociaż wysiłek fizyczny pozytywnie wpływa na obniżenie poziomu „złego” cholesterolu LDL. To jednak nie wystarcza, by proces miażdżycy, czyli niszczenia ścian tętnic, nie postępował.

– Kilka lat temu badaliśmy z Instytutem Sportu chorych sportowców i okazało się, że mają poziom LDL powyżej 140, 150 mg/dl pomimo intensywnego wysiłku – mówi prof. Banach.

Jakie parametry dotyczące cholesterolu powinny zwrócić naszą uwagę?

Sygnał ostrzegawczy to wynik badania całkowitego cholesterolu powyżej 300 mg/dl, a frakcji LDL – powyżej 190 mg/dl.

Uwaga! Podwyższony poziom cholesterolu LDL nie daje żadnych objawów!

Jeśli się już jakieś symptomy podwyższonego LDL się pojawiają, oznacza to, że proces miażdżycowy jest już bardzo nasilony i pojawiła się choroba serca. Dlatego jest to tak ważne, by kontrolować swój poziom LDL cholesterolu i wychwycić zmiany, kiedy da się im jeszcze zaradzić.

Kiedy powinniśmy się nim zainteresować? Jeśli nasi rodzice lub dziadkowie mieli zawał, udar w młodym wieku.

– Młody wiek, czyli poniżej 55. roku życia. To jest właściwie jedyna taka rzecz, która mogła by niepokoić i zmobilizować do badania. Innych objawów, niestety, nie mamy. – mówi prof. Banach.

Hipercholesterolemia rodzinna to choroba o podłożu genetycznym. Jeśli zdiagnozowano ją u rodzica, ryzyko, że i jego syn czy córka będą chorować wynosi 50 proc. A małe dzieci też mogą mieć podwyższony cholesterol. Jeśli poziom LDL przekracza u nich 160, istnieje podejrzenie, że odziedziczyły wadliwy gen wywołujący chorobę.

Kiedy badania genetyczne w kierunku rodzinnej hipercholesterolemii?

– Mamy możliwości terapeutyczne dla pacjentów od 6. roku życia. Najczęściej jednak trafiają do nas dzieci powyżej 12 roku życia, mające już zmiany miażdżycowe – mówiła prof. Małgorzata Myśliwiec, kierownik Katedry i Kliniki Kardiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Badania genetyczne potwierdzające chorobę robi się głównie u dzieci.

– W przypadku dorosłych nie ma konieczności robienia takich testów. Mamy skalę holenderską, czy skalę WHO i kilka innych, które fenotypowo, czyli objawowo pozwalają rozpoznać hipercholesterolemię rodzinną. W 100 procentach to wystarcza, by rozpocząć leczenie. Badania wykonuje się w przypadku 25 proc. dorosłych, gdy pojawiają się jakieś wątpliwości – mówi prof. Banach.

Podjęcie skutecznego leczenia jest kluczowe dla zahamowania rozwijającej się w trakcie tej choroby miażdżycy. W tym przypadku nie pomoże tylko dieta (choć może działać ona ochronnie i wspierająco i jest elementem leczenia). Należy podać leki, które obniżą poziom „złego” cholesterolu. Dzięki temu pacjent może żyć równie długo, co inni, a nie umrzeć na zawał czy udar zdecydowanie przedwcześnie.

Anna Piotrowska, zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Endometrioza – częsta przyczyna niepłodności kobiet

Endometrioza to przewlekła, postępująca choroba ginekologiczna, która w istotny sposób może wpłynąć na płodność kobiety oraz jakość jej życia. Mimo nieustannego rozwoju wiedzy medycznej choroba ta nadal nie została w pełni poznana, dlatego też diagnoza często stawiana jest na długo po wystąpieniu pierwszych objawów. Jaki wpływ na życie kobiety ma endometrioza i jakie objawy powinny zaniepokoić?

Endometrioza to schorzenie, w którym błona śluzowa trzonu macicy (tj. endometrium) występuje poza jej naturalnym umiejscowieniem, czyli poza jamą macicy. Najczęściej endometrium lokalizuje się w obrębie narządów jamy brzusznej np. jajników, jajowodów, jelit, pęcherza moczowego, zewnętrznej ściany macicy. Znacznie rzadziej poza jamą brzuszną, np. w szyjce macicy czy sklepieniu pochwy. Znane są także przypadki wszczepienia się endometrium w zupełnie nietypowych miejscach, takich jak płuco czy oko. Endometrioza to powszechna choroba, która dotyka 5-10% populacji kobiet w wieku rozrodczym. Szacuje się, że schorzenie to dotyczy około 5,5 mln kobiet w USA i około 16 mln kobiet w Europie, natomiast w Polsce ok. 1 mln kobiet.  Zwykle choroba rozpoznawana jest w wieku od 24 do 35 lat, jednak może rozwijać się już u dziewcząt w młodszym wieku. Może wystąpić także u kobiet w wieku pomenopauzalnym, jednak zdarza się to bardzo rzadko (ok.3% populacji kobiet).

Objawy

Mimo nietypowej lokalizacji komórki endometrium reagują na cykliczne zmiany hormonalne, które zachodzą w ciele kobiety tak samo jak błona śluzowa macicy. Okresowo przyrastają i złuszczają się powodując krwawienie co jest powodem odczuwania silnego bólu. Może on towarzyszyć kobiecie w różnych okresach cyklu miesięcznego (nie wyłącznie podczas miesiączki, choć u kobiet z endometriozą jest ona wyjątkowo bolesna). Zwykle ból odczuwany jest w podbrzuszu, dolnym odcinku pleców, w jelitach czy też podczas wypróżniania/oddawania moczu. Ma on charakter pulsujący, rozpierający czy rozdzierający. Ból może wystąpić także podczas stosunku seksualnego czy badania ginekologicznego. Dodatkowo stan zapalny czy powstanie zrostów nasila dolegliwości bólowe. Występowanie wzdęć, zaparć, biegunek czy występowanie zmęczenia również może mieć związek z endometriozą. Problem z zajściem w ciążę również jest symptomem, który powinien skłonić w kierunku diagnostyki endometriozy. Szacuje się, że aż 35-50% niepłodności kobiet może mieć związek właśnie z tą chorobą!

Diagnostyka

Niestety w społeczeństwie pokutuje przekonanie, że ból podczas miesiączki jest czymś normalnym, dlatego też kobiety nie zgłaszają tego problemu lekarzowi. Niestety lekceważenie go powoduje, że diagnoza jest zwykle stawiana bardzo późno. Podstawą diagnozy jest przeprowadzenie wywiadu z pacjentką i wykonanie badania ginekologicznego.

Zdaniem ekspertów „złotym standardem” rozpoznania endometrozy jest wykonanie laparoskopii i pobranie materiału do badania histopatologicznego. W diagnostyce endometriozy stosowane są także nieinwazyjne metody diagnostyczne –  USG i MRI, jednak brak stwierdzenia ognisk endometriozy w tych badaniach nie jest jednoznaczne z brakiem choroby. Ogniska mogą bowiem być niewielkich rozmiarów, bądź ich lokalizacja może utrudniać ich rozpoznanie. Należy zauważyć, że eksperci nie zalecają w procesie diagnostycznym wykonania badania immunologicznych markerów, w tym antygenu nowotworowego 125 (cancer antigen 125 – CA-125).

Leczenie

Leczenie endometriozy zawsze jest kwestią indywidualną zależną od wieku pacjentki, jej planów prokreacyjnych, występujących dolegliwości oraz postaci endometriozy. Leczenie można podzielić na: farmakoterapię oraz leczenie chirurgiczne (oszczędzające bądź radykalne).

Leczenie farmakologiczne zwykle stosowane jest u dziewcząt i kobiet w wieku reprodukcyjnym. Wdrożenie farmakoterapii możliwe jest wyłącznie na podstawie obrazu klinicznego bez konieczności potwierdzenia choroby badaniem laparoskopowym. Ma ono na celu zmniejszenie lub całkowite wyeliminowanie dolegliwości bólowych, zahamowanie dalszego rozwoju ognisk endometrialnych oraz przywrócenie płodności.  Farmakoterapia może poprzedzać zabieg operacyjny, a także być uzupełnieniem leczenia po jego wykonaniu. Natomiast leczenie operacyjne musi poprzedzić pełna diagnostyka, bowiem wskazania do zabiegu muszą zostać dokładnie sprecyzowane.

Wskazaniami do leczenie operacyjnego są:

  • ból w obrębie miednicy mniejszej,
  • niepłodność w przebiegu endometriozy,
  • endometrioza głęboko naciekająca,
  • torbiele endometrialne jajników.

Leczenie operacyjne zachowawcze stosowane jest u dziewcząt i młodych kobiet, które planują potomstwo. Podczas zabiegu zostają uwolnione zrosty, wycięte ogniska endometriozy, usunięte torbiele endometrialne. Natomiast radykalne leczenie operacyjne wykonywane jest u kobiet nie planujących już ciąży, a także u tych, uktórych dolegliwości bólowe nie ustępują mimo zastosowanej farmakoterapii. Ten rodzaj leczenia ma na celu wywołanie tzw. menopauzy chirurgicznej, powstałej w wyniku usunięcia jajników.

Niewątpliwie najlepsze efekty terapeutyczne osiąga się poprzez skojarzenie leczenia farmakologicznego z leczeniem operacyjnym.

 

Mimo, iż endometrioza po raz pierwszy została opisana w XIX wieku, nadal nie jest w pełni poznana. Najczęściej podejrzenie występowania tego schorzenia i zlecenie adekwatnych badań pojawia się, gdy kobieta ma problem z zajściem w ciążę. Wcześniejsze dolegliwości tj. ból podczas miesiączki czy podczas stosunku najczęściej są bagatelizowane. Jest to duży błąd, ponieważ postawienie wczesnej diagnozy może uchronić kobiety przed negatywnymi konsekwencjami choroby. Bez wątpienia endometrioza w znacznym stopniu wpływa na jakość życia kobiety i jej stan psychiczny, dlatego tak ważna jest edukacja i rozpowszechnienie wiedzy na temat tej choroby nie tylko wśród lekarzy, ale wśród ogółu społeczeństwa, zwłaszcza wśród młodych dziewcząt.

 

Redakcja pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych. Nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Kto choruje na raka płuca?

To największy kiler wśród nowotworów, zarówno ze względu na częstość występowania, jak i umieralność. Prestiżowe pismo NEJM doniosło właśnie, że w USA rośnie występowanie raka płuca u młodych kobiet, przy czym nie da się tego wyjaśnić paleniem tytoniu.

Rak płuc to bowiem nowotwór, który jest silnie związany z tą używką – nawet 90 proc. przypadków tej choroby rozpoznawane jest u byłych i obecnych palaczy. Doniesienie ze Stanów Zjednoczonych jest też o tyle ciekawe, że na raka płuca rzadko chorują osoby młode – niemal wszystkie te nowotwory są wykrywane u osób powyżej 50. roku życia, przy czym najwyższe ryzyko zachorowania notowane jest:

  • W ósmej dekadzie życia u mężczyzn
  • Na przełomie szóstej i siódmej dekady życia u kobiet.

WHO szacuje, że tytoń zabija 30–50 proc. palaczy. Średnio umierają oni o 15 lat wcześniej niż osoby niepalące. Oprócz tego, że tytoń wypalany w dowolnej formie jest przyczyną nowotworów płuc, jest także ważnym czynnikiem wpływającym na rozwój chorób układu krążenia i przedwczesne śmierci z ich powodu.

Czy w Polsce jest podobnie jak w USA i na raka płuca zaczynają chorować młode kobiety (przed pięćdziesiątką)?

– W Polsce i całej Europie jest wyraźny trend wzrostowy zachorowalności u kobiet, ale idzie on równolegle ze zwiększeniem konsumpcji tytoniu u płci pięknej – mówi onkolog i pulmonolog prof. Waldemar Roszkowski.

Okazuje się, że prowadzone od kilku dekad kampanie antynikotynowe dość dobrze zadziałały u Europejczyków, ale nie Europejek – stąd malejąca liczba raka płuca u panów, a rosnąca – u kobiet.

W Polsce w latach 80. aż 42 proc. Polaków (obie płcie) paliło wyroby tytoniowe, w roku 2015 – 24 proc. Wciąż pali więcej Polaków niż Polek, ale spadek spożycia tytoniu na przestrzeni tych lat zawdzięczamy przede wszystkim mężczyznom. Dzięki ich zdrowszemu trybowi życia poprawiły się też statystyki dotyczące występowania raka płuca.

„Zachorowalność na nowotwory złośliwe płuca u mężczyzn zwiększała się do początku lat 90., po czym rozpoczął się spadek zachorowalności. Zachorowalność wśród kobiet w omawianym okresie charakteryzowała się stałym trendem wzrostowym” – czytamy na stronie Krajowego Rejestru Nowotworów.

Wciąż jednak nowotwory płuca są najczęściej diagnozowanym nowotworem na świecie wśród mężczyzn i najczęstszą nowotworową przyczyną zgonów. Choć choroba ta częściej dotyczy mężczyzn niż kobiet, to mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że panie częściej umierają z powodu tego nowotworu niż z powodu raka piersi.

Czym się objawia rak płuc?

Podobnie jak w przypadku wielu nowotworów, rak płuc początkowo nie daje objawów. Spadek wagi i ogólne osłabienie pojawiają się najczęściej wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana.

Pewnym tropem może być utrzymujący się kaszel i chrypka; u palaczy – zmiana charakteru kaszlu. Chorzy mogą odczuwać ból w klatce piersiowej oraz duszności, poza tym mogą odpluwać wydzielinę z domieszką krwi.

Niestety, zdarza się, że choroba jest wykrywana już w fazie, kiedy rozsiewa się do innych niż płuca narządów, dając przerzuty.

Jakie jest rokowanie w razie diagnozy?

Statystyka nie jest tu pocieszająca. Przeżycia pięcioletnie wśród pacjentów z nowotworami płuca w ciągu pierwszej dekady XXI wynosiły ok. 12 proc. u mężczyzn i ok. 17 proc. u kobiet. Pięć lat przyjęło się uważać w onkologii jako miernik wyleczenia z nowotworu.

Rzucę palenie. Czy rak płuc nie będzie mi groził?

Rzucenie palenia ma olbrzymi sens dla zdrowia, urody i zasobności portfela. O ile jednak układ krążenia byłych palaczy szybko korzysta na zerwaniu z nałogiem (już po kilku miesiącach abstynencji ryzyko chorób sercowych zmniejsza się o połowę), układ oddechowy reaguje wolniej, choć płuca oczyszczają się stosunkowo szybko i niepalącego przestaje dręczyć kaszel, to jednak ryzyko wystąpienia raka płuca zmniejsza się bardzo powoli.

– Praktycznie nie ma tu pojęcia „byłego palacza” – ostrzega prof. Roszkowski.

Jakie badania pozwalają wykryć wcześnie raka płuca?

Nie jest to łatwe i nie ma na razie metod, które można by stosować jako badania przesiewowe (jak na przykład cytologia w kierunku wczesnego wykrycia raka szyjki macicy). Co do zasady, warto jednak okresowo wykonywać zdjęcie RTG klatki piersiowej w dwóch ujęciach (tzw. PA i bocznym). Ale uwaga! Prawidłowy obraz płuc w zdjęciu nie wyklucza, niestety, obecności nowotworu.

Pewne nadzieje wiązano z innym badaniem obrazowym – niskodawkowej tomografii komputerowej, która jest dokładniejsza niż tradycyjny rentgen. Jednak i tu nie brak wątpliwości.

– Sprawdzano efektywność tego badania u grupy osób powyżej 50. r. ż., które paliły przez 15 „paczkolat”. Okazało się, że faktycznie, wykrywalność raka była wyższa niż przy innych badaniach, ale nie przekładało się to na wyniki przeżycia – mówi prof. Roszkowski. – Ci ludzie dłużej po prostu wiedzieli o raku.

Co to są „paczkolata”? To pewien miernik, przyjmowany w badaniach. W wyniku analizy statystycznej i epidemiologicznej okazało się, że palacze, którzy przez nie mniej niż 30 lat palili średnio 20 papierosów dziennie (paczkę), są w grupie najwyższego ryzyka rozwoju raka płuca.

Rak płuca a POChP

Jest jeszcze jeden czynnik ryzyka, który palacze powinni brać pod uwagę – inna choroba wywoływana najczęściej także przez palenie tytoniu, czyli POChP (przewlekła obturacyjna choroba płuc). Okazuje się, że osoby, które mają POChP, mają aż sześć razy wyższe ryzyko zachorowania na raka płuca.

– Niewykluczone, że jest ten sam szlak metaboliczny w rozwoju obydwu chorób – wyjaśnia prof. Roszkowski.

Justyna Wojteczek (zdrowie.pap.pl)

Fot: www.pixabay.com

 

O raku piersi w pytaniach i odpowiedziach

Rak piersi to choroba przede wszystkim kobiet. O profilaktycznych badaniach USG czy mammografii wiedzą chyba wszyscy, ale jest grupa kobiet, której zaleca się również rezonans magnetyczny piersi. Poznaj fakty o tej chorobie.

Jakie są objawy raka piersi?

  • Wyczuwalny palcami guzek w piersi;
  • Wyciek krwistej cieczy z brodawki;
  • Wciągnięcie brodawki sutkowej, które pojawia się w ciągu kilku tygodni;
  • Zmiana kształtu piersi, tj. pojawienie się np. wgłębienia na piersi, wciąganie się skóry na piersi;
  • Pojawienie się nagle asymetrii piersi – np. jedna pierś staje się większa, druga mniejsza;
  • Zmiany na skórze piersi: np. jej pogrubienie lub/i pojawienie się „skórki pomarańczowej”, zaczerwienienia czy owrzodzenia;
  • Pojawienie się widocznych żył na piersi;
  • Owrzodzenie brodawki sutkowej lub zaczerwienienie.

Czy są badania, które pozwalają wykryć raka piersi we wczesnym stadium?

W pierwszym stadium choroby najczęściej nie ma żadnych objawów – zwykle guzek rośnie niezauważony przez wiele miesięcy, a nawet lat. Dlatego tak ważne są badania, które pozwolą nowotwór wykryć w bardzo wczesnym stadium. U młodych kobiet zaleca się wykonywanie badania USG, u kobiet po 50. roku życia – mammografię piersi. Najlepiej zgłosić się na nią między 5. a 10. dniem cyklu miesiączkowego. W Polsce każdej kobiecie w wieku 50 -69 lat przysługuje bezpłatna mammografia raz na dwa lata. Jeśli jesteś w tym wieku i w ciągu ostatnich dwóch lat nie poddałaś się temu badaniu, wybierz najbliższą placówkę – ich wykaz znajdziesz na stronach Narodowego Funduszu Zdrowia. Wystarczy umówić się na wizytę – nie jest potrzebne skierowanie, ale trzeba zabrać ze sobą wyniki wcześniejszych badań piersi.

W trosce o własne zdrowie trzeba też samej przeprowadzać regularnie badanie piersi – wystarczy raz w miesiącu po miesiączce.

Dlaczego nie zaleca się badania mammograficznego u młodych kobiet?

Piersi zmieniają się przez całe życie kobiety. Budowa piersi młodej kobiety jest gęsta, przez co badanie mammograficzne nie jest odpowiednio dokładne, zatem istnieje ryzyko, że kobieta będzie miała guzek w piersi, ale mammografia go nie wykryje. Może się jednak zdarzyć, że po USG lekarz skieruje młodą kobietę na dodatkowe badania, w tym mammografię. Uwaga! Guz wykryty w badaniu mammograficznym nie musi być rakiem. Do stwierdzenia, czy tak jest, potrzebne są dalsze badania.

Kiedy najczęściej wykrywany jest nowotwór piersi?

To przede wszystkim choroba kobiet po 50. roku życia – na tę grupę wiekową przypada około 80 proc. rozpoznań. Ok. 1 proc. raków piersi diagnozuje się u mężczyzn. W Polsce jest obecnie rozpoznawany u około 18 tys. kobiet rocznie, a zachorowalność wykazuje stały wzrost. Dobra wiadomość jest taka, że od lat 90. spada liczba zgonów z powodu tego nowotworu. Zatem zachorowanie oznacza szansę wyleczenia. A szansa jest tym większa, im wcześniej rak zostanie wykryty.

Czy można się skutecznie ochronić przed rakiem piersi?

Mimo gigantycznego postępu nauk medycznych wciąż nie jest znana przyczyna tego nowotworu. Część raków piersi – ok. 5 do 10 proc. przypadków – jest uwarunkowana genetycznie. Dlatego jeśli w bliskiej rodzinie kobiety rozpoznano ten rodzaj nowotworu, konieczne jest przestrzeganie zasad profilaktycznych, a często – także konsultacja z poradnią genetyczną. Nie powinny zwlekać z taką konsultacją kobiety, których mama lub/i tata czy też mama i babcia chorowały na raka piersi. Może się okazać w rodzinie dziedziczy się mutację genu BRCA.

Opieką lekarską powinny być objęte kobiety właśnie z grupy najwyższego i wysokiego ryzyka zachorowania na raka piersi, co najczęściej jest związane z nosicielstwem mutacji w genie BRCA.

Kobietom tym lekarz może zaproponować:

  • Farmakologiczną profilaktykę hormonalną – przyjmowanie tamoksyfenu przez 5 lat – zgodnie z doniesieniami naukowymi taka terapia zmniejsza ryzyko zachorowania prawie o połowę;
  • Profilaktykę chirurgiczną – czyli mastektomię z rekonstrukcją piersi, co zmniejsza ryzyko zachorowania o połowę. Ta metoda redukuje też wysokie w tej grupie kobiet ryzyko zachorowania na raka jajnika (o 80-90 proc.).

Jeśli jesteś nosicielką mutacji genu BRCA1, zaleca się, byś raz w roku wykonywała badania piersi metodą rezonansu magnetycznego, a w połowie pomiędzy tymi badaniami zaleca się wykonanie mammografii lub USG.

Dobra wiadomość jest taka, że naukowcy zidentyfikowali konkretne czynniki zwiększających ryzyko raka piersi oraz czynniki ochronne (zmniejszające ryzyko tego nowotworu).

Czynniki zwiększające ryzyko zachorowania na raka piersi:

Hormonalne:

  • wczesna pierwsza miesiączka lub menopauza po 55. roku życia;
  • brak ciąż lub posiadanie pierwszego dziecka po 35. roku życia,
  • doustne środki antykoncepcyjne z estrogenami,
  • hormonalna terapia zastępcza oparta na estrogenach i gestagenach
  • otyłość (nadmiar tkanki tłuszczowej zaburza gospodarkę hormonalną).

Środowiskowe:

  • Dieta obfitująca w tłuszcze i/lub alkohol

Czynniki chroniące przed zachorowaniem na raka piersi:

  • Dieta uboga w tłuszcze, ale bogata w produkty mleczne i te, które zawierają witaminę D
  • Karmienie piersią;
  • Urodzenie dziecka w trzeciej dekadzie życia.

Justyna Wojteczek (zdrowie.pap.pl)

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Nadciśnienie zabija po cichu

Kilka milionów osób w Polsce nie wie, że ma nadciśnienie tętnicze. To cichy zabójca – objawów tej choroby można po prostu nie odczuwać. Jedyny sposób jej wykrycia to regularne pomiary ciśnienia. W maju można zrobić badanie za darmo w wielu placówkach ochrony zdrowia i aptekach.

Warto robić takie pomiary, bo nieleczone nadciśnienie prowadzi m.in. do udarów mózgu i zawałów serca. Dzięki wykryciu nadciśnienia można też odkryć inne choroby, jeśli jest ono wtórne, np. do takich, podstawowych problemów zdrowotnych, jak choroby nerek czy zaburzenia hormonalne. Pomiar ciśnienia tętniczego jest prostym, łatwo dostępnym i bezbolesnym badaniem.

– W Polsce żyje co najmniej 9,5 mln osób chorych na nadciśnienie, ale ponad 40 proc. z nich o tym nie wie. Tymczasem ludzie żyjący przez wiele lat z ukrytym, a więc i nieleczonym nadciśnieniem, narażeni są niestety na wiele groźnych konsekwencji i szkód zdrowotnych. Najgroźniejszym powikłaniem nadciśnienia jest udar mózgu – ostrzega dr Mirosław Mastej, członek Międzynarodowego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (ISH).

Według innych, skrajnie pesymistycznych szacunków, nawet 11 mln osób w Polsce cierpi na nadciśnienie.

Objawy nadciśnienia, które występują tylko u części chorych (wielu nie ma żadnych) obejmują m.in.:

  • bóle i zawroty głowy,
  • uderzenia gorąca,
  • zaczerwienienie twarzy,
  • bezsenność.

– Można powiedzieć, że nadciśnienie to cichy zabójca, bo nie boli i przez dłuższy czas nie daje żadnych charakterystycznych objawów, ale prowadzi do uszkodzenia wielu ważnych organów w ludzkim ciele. Na szczęście chorobę tę można wyłapać za pomocą zwykłego pomiaru ciśnienia – mówi dr Mirosław Mastej.

 

Granica między dobrym i złym ciśnieniem

O nadciśnieniu tętniczym mówimy wtedy, kiedy średnie wartości ciśnienia tętniczego, uzyskane w co najmniej dwóch odrębnych pomiarach są równe lub przekraczają wartość 140/90 mmHg (140 mmHg dla ciśnienia skurczowego, 90 mmHg dla ciśnienia rozkurczowego).        

                                                                                                                    

Niestety, wielu Polaków, zwłaszcza mężczyzn, nie poddaje się regularnym badaniom kontrolnym lub wręcz unika wizyt u lekarzy – z różnych powodów, m.in.: z braku czasu, z braku dostępu do specjalisty, z niewiedzy czy też ze strachu. To właśnie z myślą o takich, nie dbających należycie o swoje zdrowie czy też po prostu mocno zabieganych osobach, organizowane są akcje oferujące przeprowadzenie bezpłatnych badań przesiewowych i kampanie uświadamiające – takie jak „Maj miesiącem mierzenia ciśnienia tętniczego” czy „#bojatakmowie”.

Maj miesiącem mierzenia ciśnienia tętniczego

W ramach tej ogólnoświatowej kampanii, organizowanej przez Międzynarodowe Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego wraz z partnerami, miliony osób w ponad 100 krajach świata, w tym także w Polsce, będą mogły skorzystać z bezpłatnych pomiarów ciśnienia tętniczego. Będą one realizowane przez wolontariuszy w tysiącach specjalnych punktów pomiaru ciśnienia, umiejscowionych np. w aptekach, placówkach medycznych czy sklepach. Listę takich punktów w Polsce można znaleźć na stronie internetowej kampanii www.mmm18.pl.

Organizatorzy kampanii stawiają sobie za cel przede wszystkim przebadanie jak największej liczby osób, u których ciśnienie tętnicze nie było mierzone w przeciągu ostatniego roku, bowiem zgodnie z zaleceniami ekspertów, profilaktyczne pomiary ciśnienia należy wykonywać minimum raz w roku. Ale z bezpłatnego badania mogą skorzystać wszystkie zainteresowane osoby.

Kto jest w grupie wysokiego ryzyka

Eksperci podpowiadają, że wśród osób najbardziej zagrożonych wystąpieniem nadciśnienia znajdują się:

  • Mężczyźni w wieku powyżej 55 lat
  • Kobiety powyżej 65 lat
  • Osoby palące papierosy
  • Osoby z nieprawidłowym stężeniem cholesterolu we krwi
  • Osoby z podwyższonym stężeniem glukozy we krwi (cukrzyca)
  • Osoby z przewlekłymi chorobami nerek
  • Osoby otyłe
  • Osoby, w rodzinie których występowały choroby sercowo-naczyniowe.

Nadciśnienie: co robić?

Najważniejsze to:

  • ściśle stosować się do zaleceń lekarskich, a zatem nie odstawiać leków na własną rękę,
  • wprowadzić zmiany w swoim stylu życia, zaczynając od ograniczenia soli i tłuszczu w diecie.

Zdrowy styl życia wtedy, kiedy nie chorujemy na nadciśnienie, ogranicza ryzyko zachorowania, a jeśli do niego dojdzie – złagodzi jego przebieg.

– Mamy realny wpływ na przyczyny wystąpienia podwyższonego ciśnienia tętniczego. Nadwaga, otyłość, zaburzenia lipidowe, nadmierne spożycie soli kuchennej i alkoholu czy brak regularnej aktywności fizycznej, to czynniki, które sprzyjają rozwojowi nadciśnienia – podkreśla prof. Maciej Banach z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Eksperci podkreślają jednak, że wysiłek fizyczny w przypadku osób z nadciśnieniem powinien być dobrany indywidualnie, we współpracy z lekarzem lub rehabilitantem, tak by nie przyniósł więcej szkody niż pożytku.

Kiedy trzeba do szpitala z nadciśnieniem?

Jeśli wartość pomiaru to ok. 220/120-140 mmHg, należy przyjąć leki i udać się jak najszybciej do szpitala. Warto też wtedy skontaktować się z dyspozytorem pogotowia ratunkowego w celu uzyskania wskazówek, co robić.

Nowe wytyczne z USA: redefinicja nadciśnienia

Na koniec warto wspomnieć, że w USA niedawno zmieniły się wytyczne ekspertów (m.in. z American Heart Association i American College of Cardiology) dotyczące diagnozowania i leczenia nadciśnienia tętniczego. Najważniejszą nowością jest zmiana wartości progowej rozpoznania nadciśnienia ze 140/90 mmHG do 130/80.

Zmiana ta, z różnych przyczyn, wzbudziła jednak silne kontrowersje w świecie naukowym, przez co w Europie i w Polsce definicja nadciśnienia (wartość graniczna) na razie się nie zmieniła.

Jak mierzyć ciśnienie?

Przypominamy naszą infografikę o tym, jak prawidłowo mierzyć ciśnienie.

Wiktor Szczepaniak (zdrowie.pap.pl)

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Naucz się rozpoznawać czerniaka

Ten groźny nowotwór skóry, odpowiednio wcześnie wykryty, jest wyleczalny w ponad 90 proc. przypadków. Poznaj pięć typowych cech czerniaka, dzięki którym odróżnisz go od zwykłych znamion.

Choć czerniak stanowi jedynie 6 proc. wszystkich odnotowywanych co roku w Polsce nowych zachorowań na złośliwe nowotwory skóry, to jednak należy on do najbardziej agresywnych i zabójczych −odpowiada za około 80 proc. zgonów spowodowanych nowotworami skóry.

W związku z tym faktem, jak też obserwowanym od wielu lat dynamicznym wzrostem liczby zachorowań na czerniaki, polscy onkolodzy biją na alarm, podkreślając, że znacznej części spowodowanych tym przedwczesnych śmierci dałoby się uniknąć.

Jak uchronić się przed czerniakiem?

Eksperci zalecają w związku z tym stosowanie kilku prostych zasad profilaktyki:

  • Unikaj przebywania na bardzo intensywnym słońcu, szczególnie w godzinach 11.00-16.00
  • Kiedy już eksponujesz się na działanie słońca, chroń skórę przed oparzeniami, spowodowanymi promieniowaniem ultrafioletowym: stosując kremy z filtrami UVA oraz UVB, nosząc okulary przeciwsłoneczne, nakrycie głowy i ubrania zakrywające inne części ciała
  • Nie opalaj się w solarium!
  • Regularnie, najlepiej raz w miesiącu oglądaj swoją skórę, sprawdzając czy nie pojawiły się na niej nowe znamiona lub też czy dotychczasowe się nie zmieniły − jeśli zauważysz coś podejrzanego niezwłocznie udaj się na konsultację do specjalisty: dermatologa lub do chirurga-onkologa.

Szybkość naszej reakcji ma ogromne znaczenie, bo czerniak rozpoznany na wczesnym etapie rozwoju jest dość łatwy do wyleczenia − za sprawą prostego zabiegu chirurgicznego (wycięcie zmiany wraz okoliczną tkanką). Szanse na wyleczenie wcześnie rozpoznanego czerniaka szacuje się dziś nawet na 97 proc. Dlatego warto dowiedzieć się jak każdy z nas może rozpoznać ten nowotwór.

Czujność onkologiczna ratuje życie

Czerniak, który początkowo pojawia się na powierzchni skóry, z czasem wrasta w jej głąb na ponad 1 milimetr i wychodzi poza obręb skóry właściwej, do naczyń krwionośnych. Następnie za ich pośrednictwem, w bardzo krótkim czasie (nawet do 3 miesięcy) dociera do całego organizmu. Agresywny wzrost czerniaka, możliwość tworzenia wczesnych i licznych przerzutów, bardzo utrudniają jego leczenie w zaawansowanych stadiach rozwoju.

Po czym go rozpoznasz: czerniakowe abecadło

Eksperci z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej oraz innych instytucji związanych z projektem „Akademia Czerniaka” (mającym na celu m.in. upowszechnianie wiedzy o tym nowotworze) podpowiadają, że czerniaki mają kilka charakterystycznych cech, które mogą pomóc każdemu w ich rozpoznaniu.

Na co zatem należy zwrócić szczególną uwagę i co odróżnia czerniaki od zwykłych znamion, narośli czy pieprzyków?

  • A: czerniaki są asymetryczne
  • B: ich brzegi są poszarpane, nierówne
  • C: mają najczęściej czerwono-czarne, niejednolite barwy, im więcej barw tym większe ryzyko raka
  • D: są duże, zwykle powyżej 6 milimetrów
  • E: ewoluują, to znaczy, że w znamieniu można zaobserwować postępujące zmiany.

Czerniak jest dziewiątym pod względem częstości występowania nowotworem w Europie. Szacuje się, że jeden na 100 mieszkańców Europy zachoruje na czerniaka w jakimś momencie swojego życia. W Polsce liczba zachorowań na czerniaka podwaja się co 10 lat.

Sprawdź czy jesteś w grupie ryzyka

Na koniec warto dodać, kto jest szczególnie narażony na zachorowanie i w związku z tym powinien też szczególnie poważnie potraktować wspomniane wyżej zasady profilaktyki „anty-czerniakowej”.

W grupie podwyższonego ryzyka znajdują się m.in.:

  • Osoby z jasną karnacją, włosami rudymi albo blond
  • Osoby z licznymi piegami, znamionami barwnikowymi na skórze
  • Osoby, które doznawały w przeszłości oparzeń słonecznych, szczególnie przed 15. rokiem życia
  • Osoby, które słabo tolerują słońce i opalają się z dużym trudem lub wcale
  • Osoby korzystające z solarium
  • Osoby z rodzin, w których występowały przypadki czerniaka.

Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie internetowej Akademii Czerniaka.

Wiktor Szczepaniak (zdrowie.pap.pl)

 

Kleszczowe zapalenie mózgu – szkodliwe następstwo ukąszenia.

Słońce i ciepłe dni, zachęcają nas do spędzania wolnego czasu w aktywny sposób na łonie natury. Podczas odpoczynku musimy jednak pamiętać o kleszczach! Pajęczaki te mimo niewielkich rozmiarów, są zagrożeniem dla zdrowia ludzi. Konsekwencją ukłucia przez kleszcze może być kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). Czym jest KZM i jak skutecznie chronić się przed chorobą?

Kleszcze należą do gromady pajęczaków, są niewielkich rozmiarów o owalnym kształcie. Osobniki głodne mają spłaszczoną część grzbietobrzuszną, natomiast najedzone stają się bardziej wypukłe. Wbrew powszechnym opiniom nie występują wyłącznie w lasach. Można je napotkać także w centrum miasta, lubią parki, wysokie trawy i krzewy. Najczęściej jednak występują na obrzeżach lasów, łąkach, pastwiskach, pod drzewami czy na poboczach ścieżek. Sezon na kleszcze rozpoczyna się wiosną, kiedy temperatura osiąga ok. 7 – 10 ͦ C i trwa do późnej jesieni. Dorosłe osobniki żerują nawet do końca listopada. Największą aktywność wykazują rano i w godzinach po południowych. Kleszcze atakują niepostrzeżenie, szukają odpowiedniego miejsca na ciele żywiciela, aby móc łatwo zaczerpnąć pokarm. Kleszcze wbijając się w ciało żywiciela nie powodują bólu (tak jak ma to miejsce np. przy ukąszeniu komara) ponieważ równocześnie wprowadzają swoją wydzielinę, która zawiera substancje znieczulające i zapobiegające krzepnięciu krwi.

 

Czym jest kleszczowe zapalnie mózgu?

Kleszcze są ogromnym zagrożeniem dla człowieka ponieważ przenoszą wiele bakterii i wirusów. Żyjące w Polsce kleszcze przenoszą choroby m. in.: kleszczowe zapalanie mózgu (KZM). To obok boreliozy najczęstsza choroba odkleszczowa. W Polsce w 2015 r. odnotowano 149 przypadków zachorowania na KZM (najwięcej przypadków w woj. podlaskim i warmińsko-mazurskim). Jest to wirusowa choroba ośrodkowego układu nerwowego, nazywana także wczesnoletnim zapaleniem mózgu bądź centralnoeuropejskim zapaleniem mózgu. Wywoływana jest przez wirusy z rodzaju Ixodes. Wirus dostaje się do organizmu na skutek ukłucia przez kleszcza. Do zakażenia może dojść także po spożyciu mleka zakażonych krów, kóz i owiec. Wirus początkowo namnaża się w okolicznych węzłach chłonnych, a następnie poprzez układ chłonny dostaje się do krwi. U większości osób zakażonych dzięki mechanizmom obronnym dochodzi do eliminacji wirusa, jednak w niektórych przypadkach dostaje się do naczyń krwionośnych mózgu, a także neuronów i komórek glejowych. Okres wylęgania objawów KZM trwa zwykle od 7 do 14 dni po ukłuciu przez kleszcze, natomiast po wypiciu zakażonego mleka od 3 do 4 dni.

Przebieg choroby

Choroba przebiega dwufazowo:

  1. Faza zwiastunowa

W fazie tej mogą wystąpić objawy ogólne, grypopodobne tj. gorączka, uczucie zmęczenia, bóle głowy i mięśni, nudności, biegunka. Pierwsza faza pojawia się nagle i utrzymuje się do 7 dni. Po tym okresie dochodzi do samoistnego wyleczenia (u ok. 13 – 26% zakażonych), ale może także rozwijać się dalej.

  1. Faza neuroinfekcji

Występują przypadki osób zakażonych, u których po kilku dniach dobrego samopoczucia (średnio 8 dni) rozwija się druga faza choroby, która może przybrać postać:

  • zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych
  • zapalenia mózgu
  • zapalenia mózgu i móżdżku
  • zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego

Drugie stadium choroby ma zdecydowanie cięższy przebieg, w okresie tym chory ma bardzo wysoką gorączkę, powyżej 40 ͦ C. Faza ta charakteryzuje się występowaniem objawów ze strony Ośrodkowego Układu Nerwowego (OUN), takich jak: narastające bóle głowy, sztywność karku, zaburzenia świadomości, porażenia nerwów czaszkowych, zaburzenia koordynacji, porażenia kończyn górnych i dolnych, śpiączka, a w niektórych przypadkach nawet zgon!

Z postaci choroby wymienionych powyżej, najczęstszą i zarazem o najlżejszym przebiegu jest postać oponowa. Występuje u ok 49% zakażonych.

Rozpoznanie

  • badanie płynu mózgowo-rdzeniowego: postępowanie analogiczne jak w przypadku innych wirusowych zakażeń OUN
  • badania serologiczne: oznaczenie przeciwciał klasy IgM – podstawowa metoda potwierdzenia zakażenia
  • inne badania: zmiany w EEG i MR – badania pomocnicze, przydatne w różnicowaniu z innymi chorobami OUN

 

Jak leczyć KZM?

W przypadku kleszczowego zapalenia mózgu konieczna jest hospitalizacja, a leczenie jest procesem długotrwałym. Stosowana terapia ma charakter objawowy (prowadzi do niwelowania objawów choroby), niestety brak jest terapii przyczynowej.

 

Profilaktyka

W ramach profilaktyki dostępna jest szczepionka, która skutecznie chroni przed KZM. Najlepiej zaszczepić się zimą bądź wczesną wiosną, kiedy kleszcze wykazują małą aktywność.

Należy także pamiętać o kilku prostych zasadach:

  • należy unikać spożywania mleka niepasteryzowanego,
  • należy pamiętać o odpowiednim ubiorze szczelnie osłaniającym skórę, chroniącym przed kleszczami, a także o stosowaniu dostępnych na rynku „odstraszaczy” insektów, w tym kleszczy,
  • należy dokładnie oglądać swoje ciało po powrocie z miejsc, w których mogą bytować kleszcze, a w razie wkłucia kleszcza w ciało, jak najszybciej go usunąć.

 

Redakcja pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych. Nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Rak płuc – najczęstszy nowotwór, na który zapadają Polacy

Każdego roku w Polsce odnotowuje się ok. 22 000 nowych zachorowań na raka płuca. To jeden
z najgorzej rokujących nowotworów złośliwych, co wynika przede wszystkim z diagnozowania chorych będących już w stadium zaawansowanym agresywnego przebiegu choroby, częstego występowania przerzutów, a także wysokiej oporności nowotworu na leczenie. W jaki sposób można się przed nim obronić?

Rak płuca jest główną przyczyną zgonów z powodu chorób nowotworowych na całym świecie, przez co nazywany jest chorobą cywilizacyjną. Atakuje głownie osoby po 50. roku życia. Chociaż
w ostatnich latach zachorowalność wśród mężczyzn nieco się zmniejszyła, to jednak niekorzystnym zjawiskiem jest znaczne zwiększenie zachorowań u kobiet – w Polsce w 2005 roku było to około 4800 zachorowań, a w 2015 roku już ponad 7600. Mimo tego, że w ciągu ostatnich kilku lat wskaźniki przeżywalności uległy poprawie, to nadal przedstawiają się negatywnie – tylko ok. 12% mężczyzn
i ok. 17% kobiet przeżywa pięć lat od diagnozy.

„Palenie zabija” – to nie tylko pusty slogan

Rak płuca najczęściej występuje u palaczy – im okres palenia jest dłuższy, tym większe ryzyko zachorowania, natomiast u osób narażonych na przebywanie w dymie tytoniowym w domu lub
w pracy ryzyko zachorowania może wzrosnąć nawet o 25%. Przyczyną zachorowania może być również narażenie na kontakt z kancerogennymi substancjami takimi jak np. azbest, radon, chrom lub nikiel, a także zanieczyszczone powietrze. Ważną rolę odgrywają także predyspozycje genetyczne –
u osób, u których w rodzinie występowały przypadki raka płuc, ryzyko zachorowania jest znacznie większe.

Nie tylko kaszel

Niskie wskaźniki przeżywalności w przypadku raka płuc są związane z tym, że rozwija się on najczęściej w sposób bezobjawowy. Tylko 13% wszystkich przypadków zachorowań udaje się wykryć w momencie, kiedy możliwe jest jeszcze leczenie chirurgiczne. Dlatego warto zwracać uwagę na niektóre symptomy, zwłaszcza jeśli jesteśmy w grupie podwyższonego ryzyka. Jakie objawy powinny skłonić nas do wizyty u lekarza, tłumaczy lek. Małgorzata Stelmaszuk, onkolog, Magodent, Grupa LUX MED –  Typowych objawów związanych bezpośrednio z rakiem płuc nie ma. Istnieją natomiast sygnały, które powinny szczególnie zaniepokoić osoby palące, np. kaszel, który narasta albo nie ustępuje powyżej 3-4 tygodni pomimo leczenia, zakażenia układu oddechowego, odkrztuszanie krwistej plwociny lub krwi, świszczący oddech, duszność, chrypka czy obrzęk twarzy lub szyi, ból
w klatce piersiowej, osłabienie, brak apetytu  i utrata masy ciała.

 

Jak obniżyć ryzyko choroby?

Przede wszystkim nie palić i unikać przebywania w towarzystwie osób palących. Ryzyko zachorowania na raka płuc zmniejsza się o połowę już po 5 latach od momentu rzucenia palenia, a po 10-15 latach jest ono takie jak u osób, które nigdy nie paliły. W Polsce (i w większości państw świata, nawet tych najbogatszych) nie prowadzi się powszechnych badań przesiewowych w kierunku raku płuca, można je natomiast wykonać samodzielnie – Podstawowym badaniem diagnostycznym zalecanym przy podejrzeniu raka płuca jest badanie RTG klatki piersiowej w projekcjach przednio-tylnej i bocznej, które pozwala zobrazować nieprawidłowości typu cienia okrągłego, zmiany zarysu wnęki, zaburzeń powietrzności o charakterze rozedmy lub niedodmy, czy zmiany naciekowej. Jednakże prawidłowy wynik konwencjonalnego badania rentgenowskiego klatki piersiowej nie wyklucza nowotworu, który może być umiejscowiony w okolicach o ograniczonej dostępności (np. szczyt płuca lub śródpiersie). W takiej sytuacji zalecane jest również wykonanie badania tomografii komputerowej z kontrastem dożylnym. Należy jednak pamiętać, że nie ma jednoznacznych zaleceń co do rytmu wykonywania takich badań obrazowych. Trzeba zachować czujność i wykonywać badania obrazowe (rentgen klatki piersiowej czy tomografia komputerowa) w przypadku wystąpienia niepokojących symptomów, co szczególnie tyczy się osób aktywnie palących – tłumaczy lek. Małgorzata Stelmaszuk, onkolog, Magodent, Grupa LUX MED.

 

W przypadku raka płuc najważniejsza jest profilaktyka i zdawanie sobie sprawy ze skutków palenia tytoniu. Optymizmem napawa fakt, że zmniejsza się liczba palaczy – według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego w 2011 roku regularne palenie deklarowało 31% Polaków, w 2015 roku było to już tylko 24%. Pozostaje wierzyć, że już w niedługim czasie przełoży się to także na spadek liczby zachorowań na ten rodzaj nowotworu.

Źródło: materiał prasowy Grupy Luxmed

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Lux_Med_infografika_rak_pluca

Celiakia – Gdy trucizną jest okruch chleba

W Wielkiej Brytanii dorosły z celiakią na tę diagnozę czeka ok. 13 lat. W Polsce – nie wiadomo, ale wielu doświadcza podobnego problemu: latami tuła się od lekarza do lekarza, nie mogąc znaleźć przyczyny swoich dolegliwości.

Skarżą się na ciągłe zmęczenie, każdą trasę planują z uwzględnieniem toalet po drodze (biegunka), męczą ich bóle brzucha i głowy, omdlewają, odczuwają drgania mięśni. Takie objawy mogą wskazywać na celiakię. Nie jest to choroba częsta – choruje jedna osoba na 100, ale wiele z nich nie ma tej świadomości. Kiedyś uważano, że celiakię rozpoznaje się tylko w dzieciństwie (wówczas częstym objawem jest niskorosłość), teraz nierzadko diagnoza celiakii jest stawiana u sześćdziesięciolatków.

Co to jest celiakia?

Polska nazwa to choroba trzewna. Zaliczana jest do grupy chorób z autoimmunizacji, czyli polega na tym, że układ odpornościowy atakuje własne komórki. Ma genetyczne podłoże i charakteryzuje się trwałą nietolerancją glutenu, czyli białka występującego w niektórych zbożach. Białko to u celiaków doprowadza do zaniku kosmków jelitowych – małych wypustek w jelicie cienkim, przez które wchłaniane są składniki odżywcze. W efekcie pacjent, nawet jeśli utrzymuje prawidłowy sposób żywienia, jest niedożywiony i słabnie.

Czy celiakię można wyleczyć?

Nie. Ale można z nią dobrze żyć, pod warunkiem, że stosuje się przez całe życie restrykcyjną dietę bezglutenową – jedyny w tej chorobie lek. Dieta musi być bardzo restrykcyjna, bo okruch zwykłego chleba powoduje stan zapalny w jelitach i przykre dolegliwości.

Nie wolno zatem na przykład kroić bezglutenowego chleba tym samym nożem i na tej samej desce, których używamy do krojenia „zwykłego” chleba, czy smażyć glutenowe kotlety razem z bezglutenowymi.

Jakie są objawy celiakii?

Jest ich bardzo wiele, albo prawie wcale.

– Choroba ma bardzo szerokie spektrum objawów. Przy czym jest grupa osób, która nie ma żadnych, a dowiadują się wtedy, kiedy celiakia daje już poważne powikłania – mówi dr hab. Piotr Dziechciarz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Te powikłania to na przykład nowotwory jelita cienkiego czy chłoniak, albo przedwczesna osteoporoza.

– Na osteoporozę chorują najczęściej osoby około 70. roku życia, podczas gdy u celiaków do osteoporozy dochodzi wcześniej – mówi ekspertka.

Diagnostykę w celu wykluczenia lub potwierdzenia celiakii należy rozważyć z lekarzem w sytuacji:

  • Anemii, zwłaszcza z niedoboru żelaza, która nie daje się wyleczyć za pomocą przyjmowania doustnie tabletek z żelazem (ponieważ dochodzi do zaniku kosmków jelitowych, żelazo się nie wchłania);
  • Anemii megaloblastycznej, nie poddającej się leczeniu za pomocą tabletek (powstaje wskutek niedoboru witaminy B12, która również jest wchłaniana w jelicie cienkim – w razie zaniku kosmków przestaje się wchłaniać)
  • Problemów ze szkliwem – wskutek zaburzeń wchłaniania zęby także padają ofiarą niedostatecznego dostarczania składników odżywczych
  • Zaburzeń psychicznych, zwłaszcza zespołów depresyjnych (celiakia jest chorobą zapalną, a stany zapalne są jednym z czynników ryzyka rozwoju depresji; nadto mózg potrzebuje odpowiedniej porcji składników odżywczych, w tym – tłuszczu, które w celiakii się nie wchłaniają należycie);
  • Częstych biegunek, zwłaszcza tłuszczowych (stolec jest płynny, szklisty, zwykle o jasnej barwie i o bardzo nieprzyjemnym zapachu; trudno go spłukać z muszli klozetowej);
  • Łamliwości kości
  • Ataksji – zaburzenia koordynacji rąk, rzadziej nóg, drżenia mięśni.

Jak się stawia diagnozę celiakii?

U dorosłych ostatecznym potwierdzeniem jest badanie histopatologiczne wycinków pobranych z jelita cienkiego podczas gastroskopii. Zwykle wcześniej gastroenterolog zleci badania z krwi, żeby oznaczyć przeciwciała:

– przeciwko endomysium mięśni gładkich (EmA)

– przeciwko transglutaminazie tkankowej (tTG).

Jest również test genetyczny HLA DQ2/DQ8. Jego ujemny wynik praktycznie wyklucza możliwość celiakii.

Przed postawieniem diagnozy nie należy przechodzić na dietę bezglutenową.

U dzieci w razie dodatniego wyniku testu genetycznego, podwyższonego miana tTG (ponad 10 razy ponad normę), obecności EmA w odrębnej próbce krwi i objawów klinicznych celiakii lekarz może podjąć decyzję o odstąpieniu od biopsji jelita cienkiego.

Kto jeszcze powinien rozważyć badania w kierunku celiakii?

Choroba trzewna „lubi” towarzystwo pewnych schorzeń. Dlatego warto z lekarzem porozmawiać o rozważeniu testów w kierunku celiakii w sytuacji:

  • Cukrzycy typu I
  • Autoimmunologicznych chorób tarczycy
  • Zespołu Downa
  • Zespołu Turnera
  • Zespołu Wiliamsa
  • Niedoboru całkowitego IgA.

Na celiakię bardziej narażeni są też krewni I stopnia osoby chorej.

Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie internetowej Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej .

Justyna Wojteczek (zdrowie.pap.pl)

Źródło grafiki: www.pixabay.com

Choroba Parkinsona – kiedy proste rzeczy sprawiają trudność

Choroby zwyrodnieniowe układu nerwowego to grupa wrodzonych lub nabytych schorzeń układu nerwowego, w których następuje utrata komórek nerwowych. Do jednej z takich chorób zaliczamy chorobę Parkinsona. Czym jest ta choroba, jak się objawia i jak z nią żyć?

Choroba Parkinsona (Parkinson’s disease, PD) jest przewlekłym postępującym schorzeniem zwyrodnieniowym mózgu, którego istotą jest zanik tzw. komórek dopaminergicznych znajdujących się w mózgu, odpowiedzialnych za produkcje dopaminy (tym samym następuje niedobór dopaminy). Jako pierwszy chorobę opisał w 1817 roku brytyjski lekarz James Parkinson, który rozpoznał i opisał jej objawy.

Przyczyny nieznane

Choroba Parkinsona zwykle rozpoczyna się w wieku 50-60 lat, jednak znane są również przypadki wystąpienia schorzenia we wcześniejszym wieku, nawet przed 40 rokiem życia. Może rozwinąć się u obu płci jednak dane wskazują, że częściej choroba Parkinsona dotyczy mężczyzn. Dotyka ludzi na całym świecie, wszystkich ras, a według danych Światowej Organizacji Zdrowia z problemem tym boryka się ok. 0,1% ludności świata. W Polsce szacuje się, że jest ok. 60-70 tys. chorych.

Istnieje wiele teorii tłumaczących rozwój tej choroby, jednak wciąż są to tylko teorie. Niestety nie ustalono jeszcze przyczyny rozwoju Parkinsona. Można przypuszczać, że choroba ma podłoże wieloczynnikowe, w tym istotną rolę w jej rozwoju mają dwa elementy. Pierwszy – to genetyczne predyspozycje, czyli wrodzona podatność do wystąpienia choroby oraz drugi – czynniki zewnętrzne, z którymi stykamy się na co dzień.

Objawy łatwo przeoczyć

Choroba Parkinsona to przewlekłe schorzenie, które rozwija się wolno i na różnych etapach daje objawy o różnym nasileniu. U starszych osób symptomy pojawiające się na początku choroby często postrzegane są jako naturalne przejawy starzenia się organizmu. Pierwszym zauważalnym objawem choroby jest często spowolnienie ruchowe (tzw. bradykinezja). Ruchy ręki czy nogi stają się wolniejsze niż zwykle, mniej zgrabne. Może również wystąpić drżenie spoczynkowe, czyli drżenie ręki lub nogi w sytuacji, kiedy chory nie wykonuje żadnej czynności, ustępujące, gdy zostaje podjęta aktywność. Najczęściej występuje drżenie rąk. W dalszych etapach choroby drżenie może występować także podczas wykonywania czynności. Charakterystyczna dla choroby Parkinsona jest także niestabilność postawy, często mylona przez chorych z zawrotami głowy, która wraz z rozwojem choroby może prowadzić do upadków. Kolejnym objawem choroby jest sztywność mięśniowa, która dotyczy przede wszystkim mięśni kończyn, ale także mięśni tułowia i szyi. Zmiany mogą objąć także twarz – sztywność mięśni i spowolnienie ruchowe może wpłynąć na zubożenie mimiki. Chorzy zwracają także uwagę na zmianę charakteru pisma – zaczynają pisać coraz to mniejsze litery. W początkowej fazie choroby objawy zwykle są łagodne i występują po jednej stronie ciała. Należy zwrócić również uwagę na tzw. pozaruchowe objawy choroby Parkinsona, których nasilenie i charakter niejednokrotnie jest większym problemem dla pacjenta. Zwykle pojawiają się one w późniejszych etapach choroby. Należą do nich: zaburzenia lękowe, depresja, zmiany nastroju, zaburzenia pamięci i zaburzenia psychotyczne, problemy z ciśnieniem, problemy ze snem, wypróżnianiem się (zaparcia), problemy z oddawaniem moczu, ślinotok, łojotok, zaburzenia mowy, zaburzenia chodu.

Wraz z postępem choroby objawy stają się coraz bardziej odczuwalne przez chorego. Może on potrzebować pomocy osób trzecich przy wykonywaniu rutynowych czynności dnia codziennego. Rozwój choroby może też przyczynić się do wycofania chorego i dążenia do ograniczenia kontaktu z innymi ludźmi.

Rozpoznanie i leczenie

Rozpoznanie choroby w jej początkowych stadiach często sprawia trudności, ponieważ objawy nie są charakterystyczne. Obecnie nie ma ogólnodostępnych testów laboratoryjnych ani badań obrazowych, które jednoznacznie pozwolą stwierdzić chorobę Parkinsona. Osobie z podejrzeniem Parkinsona zleca się badania neuroobrazowe takie jak: tomografia komputerowa (TK) czy rezonans magnetyczny (MRI). Jednak badania te nie są na tyle czułe by zobrazować zmiany powstałe w istocie czarnej mózgu, które są obecne w chorobie Parkinsona. Badania te zleca się głównie w celu wykluczenia innych chorób o podobnych objawach. Diagnozę stawia się na podstawie objawów klinicznych, czyli przede wszystkim w oparciu o przeprowadzony wywiad, badanie fizykalne oraz na podstawie obserwacji chorego.

Leczenie choroby Parkinsona jest głównie objawowe, nie ma jak dotąd możliwości leczenia przyczynowego. W terapii stosowanych jest wiele leków, ale zawsze farmakoterapia musi zostać dobrana indywidualnie według potrzeb pacjenta. Zdecydowanie najczęściej pacjentom podawana jest lewodopa (prekursor dopaminy) uważana za najskuteczniejszy lek w tym schorzeniu. Dawka leku powinna zostać ustalona indywidualnie i stopniowo zwiększana. W wyniku podawania pacjentowi lewodopy obserwuje się znaczą poprawę, która może utrzymywać się przez kilka lat. Jednak po tym czasie u chorych obserwuje się coraz mniejszą odpowiedź na leczenie. Pojawiają się przerwy w działaniu leku, poprawa po przyjęciu leku następuje po dłuższym czasie niż miało to miejsce wcześniej. W okresie działania leku mogą także wystąpić tzw. dyskinezy (mimowolne ruchy kończyn lub całego ciała).

Chory przez długi czas trwania choroby pozostaje samodzielny, jednak wraz z rozwojem choroby i pojawieniem się nowych dolegliwości codzienne funkcjonowanie staje się coraz trudniejsze. Problemy z poruszaniem się i zwiększone ryzyko upadków, a przy tym zmniejszająca się odpowiedź na leki może spowodować, że ostatnią fazę choroby pacjent spędzi na wózku. Należy jednak pamiętać, że przez cały okres choroby powinno się prowadzić rehabilitację chorego. To ważny element poprawiający sprawność ruchową, zmniejszający sztywność i ból, wpływający na występowanie zaparć, a także poprawiający nastrój. Ten element oprócz farmakoterapii może pomóc dłużej utrzymać jakość życia na względnie wysokim poziomie.

Podsumowując, choroba Parkinsona bez wątpienia wpływa na jakość życia pacjenta. Niestety obecnie nie ma możliwości jej wyleczenia, ale dostępne są leki niwelujące objawy. Główne symptomy choroby to: spowolnienie ruchów, drżenie spoczynkowe, sztywność mięśniowa, zaburzenia stabilności i postawy ciała. Ważne jest, aby w chorobie Parkinsona utrzymywać sprawność ruchową na jak najwyższym poziomie oraz współpracować z lekarzem trzymając się ściśle jego zaleceń przez cały okres choroby.

 

Redakcja pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych. Nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Przeziębienie może być objawem nowotworu?

To FAKT! Eksperci ostrzegają, że pierwszym objawem zachorowania na chłoniaka może być m.in. przeziębienie. Naszą wzmożoną …

Sanepid ocenił jakość wody w kąpieliskach

W tegorocznym sezonie kąpielowym, dla 483 kąpielisk organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej sporządziły dotychczas 4867 …

Zaopatrzenie w wyroby medyczne – miało być prościej a wyszło jak zwykle.

Miało być prościej, a będzie więcej papierkowej roboty – alarmują partnerzy związani z wystawianiem i realizacją …