Kategoria: CHOROBY

Zabójca płuc – POChP

Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) stanowi poważny problem zdrowia publicznego, ponieważ zmaga się z nią ponad 2 miliony Polaków. Świadomość społeczeństwa polskiego na temat tej choroby jest znikoma co potwierdza fakt, że tylko 20% osób dotkniętych tym schorzeniem poddaje się leczeniu. W grupie tej najczęściej znajdują się niestety osoby, u których POChP rozwinęło się już na dobre i w znacznym stopniu uniemożliwia ich normalne funkcjonowanie. POChP według Światowej Organizacji Zdrowia klasyfikuje się na 4. miejscu wśród przyczyn zgonów. Statystyki wskazują, że sytuacja ta wcale nie ulegnie poprawie w najbliższej przyszłości, ze względu chociażby na wciąż znikome rozpoznanie POChP w łagodnym i umiarkowanym stadium, kiedy to jeszcze istnieje spora szansa na efektywne zahamowanie postępu choroby.

POChP jest niezakaźną chorobą układu oddechowego, charakteryzującą się występowaniem przewlekłego stanu zapalnego w płucach. Sytuacja ta prowadzi do nieodwracalnej obturacji (skurczu) oskrzeli, co utrudnia prawidłowy przepływ powietrza przez drogi oddechowe, w konsekwencji uniemożliwiając swobodne oddychanie. Osoba w końcowym stadium POChP dosłownie walczy o każdy oddech. Brzmi groźnie, prawda? Co możemy zatem zrobić, aby uchronić się przed przykrymi konsekwencjami przewlekłej obturacyjnej choroby płuc?

Rozwiązanie jest dość proste, aczkolwiek dla większości z chorych niewykonalne. Głównym czynnikiem ryzyka wystąpienia POChP jest palenie papierosów! Mniej więcej 90% przypadków wystąpienia POChP to wynik wieloletniego narażenia na dym tytoniowy. Tylko 10% chorych to osoby nie palące, które w ciągu swojego życia np. pracowały w miejscach o dużym zanieczyszczeniu powietrza (m.in. górnicy, hutnicy, pracownicy cementowni) lub osoby mające predyspozycje genetyczne do tego schorzenia. Dlaczego więc, tak wiele osób dobrowolnie skazuje się na POChP i wiążące się z tym schorzeniem znaczne pogorszenie jakości życia? Jedną z przyczyn na pewno jest brak świadomości i wiedzy na temat przykrych konsekwencji tej nieuleczalnej choroby. Istotne jest również, że POChP przez długi okres czasu nie daje żadnych symptomów. Chociaż proces chorobowy rozpoczyna się tak naprawdę z chwilą, gdy sięgamy po pierwszą paczkę papierosów, to jednak objawy POChP wystąpią dopiero mniej więcej po 15-20 latach ciągłego drażnienia naszych płuc dymem tytoniowym. POChP rozpoznaje się najczęściej u osób dojrzałych, które ukończyły już 40 rok życia i którym z racji długotrwałego uzależnienia od nikotyny ciężej jest zerwać z zabijającym je powoli nałogiem.

Pierwszym z objawów POChP jest pojawienie się porannego przewlekłego kaszlu z towarzyszącym mu odksztuszaniem wydzieliny. Wiele osób na tym etapie bagatelizuje problem nie zdając sobie sprawy, że jest to początek poważnej choroby. W miarę rozwoju choroby osoby cierpiącej na POChP zaczynają odczuwać duszność powysiłkową. Wejście po schodach, krótki spacer stają się nie lada wyzwaniem. W zaawansowanym stadium POChP duszności występują również, gdy osoba nie wykonuje żadnej aktywności fizycznej, zaczyna się walka o każdy oddech. Często chorzy potrzebują wtedy sztucznego wspomagania w postaci respiratora.

Podstawowym badaniem mającym na celu zdiagnozowanie i ewentualne ocenienie w jakim stadium chorobowym jest osoba cierpiąca na POChP jest wykonanie spirometrii, czyli pomiaru pojemności płuc. Uogólniając badanie pozwala ocenić, czy nasze płuca są starsze niż nasz wiek metrykalny. Dla przykładu osoba, która pali przeszło przez 20 lat w wieku 45-50 lat prawdopodobnie będzie miała wydolność płuc zbliżoną do osoby, która ma już 70-lat! Najgorsze jednak jest to, że nie istnieje skuteczne lekarstwo, które wyleczyłoby osobę dotkniętą POChP. Leczenie ma charakter objawowy, a wszelkie terapie mają jedynie na celu spowolnienie przebiegu choroby i poprawę jakości życia chorego.

Co zrobić jednak, gdy zdiagnozowano u nas POChP?

– jak najszybciej zerwij z nałogiem palenia papierosów

– staraj się zachować umiarkowaną aktywność fizyczną

– regularnie zażywaj przepisane przez lekarza leki

– staraj się wzmocnić odporność, a w sezonie zachorowań na grypę pamiętaj o szczepieniach profilaktycznych

– zadbaj o zbilansowaną dietę.

Pamiętajmy więc, że z wcześnie rozpoznanym POChP można żyć, spowalniając jej rozwój, ale również nie stosując się do w/w zaleceń można z z jej powodu umrzeć.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych. Nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Wirus HPV, a rak szyjki macicy.

Zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego HPV (Human Papilloma Virus) jest bardzo powszechne i niestety może wiązać się z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Wirus HPV jest najczęstszą przyczyną raka szyjki macicy! Nowotwór ten od wielu lat stanowi poważny problem zdrowotny – jest trzecim pod względem częstości zachorowań nowotworem u kobiet na świecie.

Rak szyjki macicy jest nowotworem złośliwym, w Polsce zajmuje szóste miejsce wśród zarejestrowanych nowotworów u kobiet, zostaje rozpoznany u ok. 3 000 Polek rocznie. Niestety, mimo iż w ostatnich latach notuje się zmniejszenie liczby zachorowań, umieralność nadal jest na wyższym niż w krajach europejskich poziomie (rak szyjki macicy stanowi siódmą przyczynę (4%) zgonów nowotworowych u kobiet w Polsce).

Nowotwór szyjki macicy najczęściej jest skutkiem zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego HPV. Istnieje ponad 100 różnych typów wirusów HPV, z których co najmniej 13 jest rakotwórczych. Rak szyjki macicy najczęściej spowodowany jest zakażeniem wirusem typu HPV 16 lub HPV 18 – są one odpowiedzialne za ok. 70% nowotworów szyjki macicy i przedrakowych zmian szyjki macicy. Wirus ten jest przenoszony głównie przez kontakty seksualne, jak również poprzez bezpośrednią styczność ze skórą zakażonego. Zakażenie HPV jest jedną z najczęstszych infekcji przenoszonych drogą płciową, większość aktywnych seksualnie kobiet i mężczyzn zostanie zainfekowanych wirusem co najmniej raz w życiu. Najczęściej do zakażenia dochodzi krótko po rozpoczęciu aktywności seksualnej. Większość infekcji przebiega bezobjawowo i nie wymaga interwencji lekarskiej. Jednak długotrwałe zakażenie rakotwórczymi typami HPV prowadzi do zmian przedrakowych. Nieleczone zmiany mogą rozwinąć się w raka szyjki macicy. Rozwój choroby zwykle trwa kilka lat, najczęściej w początkowych stadiach nie dając objawów. Niepokojące symptomy często pojawiają się dopiero wtedy, gdy rak jest już w zaawansowanym stadium, należą do nich:

  • upławy i krwawienie z dróg rodnych (nie związane z cyklem miesięcznym),
  • krwawienie występujące po stosunku,
  • ból pleców,
  • ból w podbrzuszu.

Objawy te są niespecyficzne, najczęściej towarzyszą bardzo częstym nienowotworowym schorzeniom – stanom zapalnym pochwy i zaburzeniom hormonalnym występującym w każdym wieku. Należy jednak mieć na uwadze czynniki ryzyka, które zwiększają szansę rozwoju nowotworu, należą do nich:

  • zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego HPV,
  • wczesny wiek inicjacji seksualnej,
  • duża liczba partnerek/partnerów seksualnych,
  • liczne ciąże i porody, szczególnie w młodszym wieku,
  • przewlekłe stany zapalne pochwy,
  • stosowanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych,
  • palenie papierosów,
  • osłabienie układu odpornościowego, np. w wyniku zakażenia wirusem HIV,
  • niski status socjoekonomiczny,
  • wiek (do 60 r. ż. ryzyko rozwoju nowotworu rośnie, natomiast w starszych grupach wiekowych maleje).

Niestety głównym problemem jest rozpoznawanie nowotworu raka szyjki macicy w zaawansowanym stadium rozwoju! Wydaje się, że problemem jest niska świadomość społeczna na temat profilaktyki i brak nawyku wykonywania badań profilaktycznych. Rak szyjki macicy jest bowiem tym nowotworem, którego można uniknąć. Podstawą profilaktyki jest wykonanie badania cytologicznego u kobiety, u której nie występują żadne objawy. Zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego (PTG) pierwsze badanie cytologiczne powinno zostać wykonane najpóźniej 3 lata po rozpoczęciu współżycia, nie później jednak niż w 21 r. ż.. Należy wykonywać je regularnie, co najmniej co 3 lata. W Polsce Narodowy Fundusz Zdrowia realizuje program profilaktyki raka szyjki macicy, kierowany do kobiet w wieku 25 – 59 lat, w ramach którego raz na 3 lata finansuje wykonanie badania cytologicznego. Badanie polega na pobraniu specjalną szczoteczką powierzchownych komórek szyjki macicy. Jest ono bezbolesne i krótkie, nie wymaga szczególnego przygotowania, zwykle wykonywane podczas rutynowej wizyty u ginekologa. Ważne jest jedynie, aby wykonać je w odpowiednim dniu cyklu miesiączkowego, najlepiej między 10 a 20 dniem cyklu (co najmniej 2 dni po miesiączce lub 2 dni przed). Pobrany materiał zostaje poddany badaniu, w którym określa się stan nabłonka. Stwierdza się, czy jest on prawidłowy, czy wykazuje zmiany nowotworowe. Badanie cytologiczne jest obecnie najlepszą metodą wykrywania wczesnych stanów nowotworowych i zmian przedrakowych, które można wyleczyć! Coraz powszechniejsza w profilaktyce raka szyjki macicy staje się także szczepionka przeciwko wirusowi HPV. Zmniejsza ona ryzyko infekcji wirusem brodawczaka ludzkiego. Szczepienie powinno zostać wykonane u dziewczynek, które nie rozpoczęły jeszcze współżycia płciowego, najlepiej ok. 12 roku życia.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych. Nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Zaćma – nie lekceważ pierwszych objawów

Zaćma (katarakta) jest częstą chorobą oczu występującą głownie u osób po 60 roku życia, jednak może ona dotknąć również znacznie młodsze osoby. Szacuje się, że na tą dolegliwość cierpi około 800 tysięcy Polaków, a liczba ta będzie stale rosnąć ze względu na obserwowany proces starzenia się społeczeństwa.

Zaćma jest chorobą postępującą, co oznacza że od momentu wystąpienia pierwszych symptomów do rozwinięcia się pełnoobjawowej choroby może upłynąć sporo czasu. Ta informacja powinna być dla nas kluczowa! Pomimo tego, że nie istnieje skuteczna profilaktyka zapobiegania zaćmie, to jednak wczesne wykrycie tego schorzenia daje szanse na pełne, przebiegające bez powikłań wyleczenie. Dlatego też warto wiedzieć, czym jest właściwie zaćma i na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, aby ustrzec się przed poważnymi konsekwencjami tej choroby.

Zaćma to zmętnienie soczewki oka, które prowadzi do pogorszenia ostrości widzenia, a w zaawansowanym stadium nawet do utraty wzroku. Z anatomicznego punku widzenia ludzka soczewka przypomina kształtem z dwóch stron wypukły dysk, który jest elastyczny i przezroczysty. Na skutek choroby narząd ten jednak stopniowo traci swoje właściwości stając się sztywną i nieprzezierną strukturą, co w konsekwencji uniemożliwia prawidłowe widzenie.

Najczęściej występującą odmianą katarakty jest zaćma starcza. Główną przyczyną tego schorzenia jest starzenie się organizmu, co jednak nie oznacza, że każdy senior będzie zmagał się z tą chorobą. Naturalną koleją rzeczy jest, że wraz z wiekiem twardnieje soczewka oka. Ten fakt nie świadczy jednak wcale, że u każdego z nas proces ten przerodzi się w stan patologiczny. To kogo dotknie ta choroba i jaki przybierze przebieg, jest kwestią bardzo indywidualną. Na pewno wiele zależy od predyspozycji genetycznych oraz środowiska, w którym żyliśmy i żyjemy. Przyjmuje się, że czynnikami ryzyka zwiększającymi prawdopodobieństwo wystąpienia zaćmy są tu niektóre choroby metaboliczne takie jak np. cukrzyca, a także wykonywanie pewnych zawodów (np. hutnik, pilot) oraz przyjmowanie leków steroidowych zażywanych w związku z astmą lub reumatoidalnym zapaleniem stawów. Ponieważ nie można w skuteczny sposób zapobiec wystąpieniu zaćmy, dlatego też najważniejsze jest uchwycenie pierwszych objawów tej choroby!

W początkowej fazie rozwijania się katarakty możemy nie zauważać żadnych niepokojących symptomów, dlatego też tak ważne są regularne, kontrolne badania, zalecane szczególnie u osób po 50 roku życia, wykonywane przez lekarza okulistę, który powinien rozpoznać na wczesnym etapie chorobę i zaplanować odpowiednie leczenie. W przebiegu zaćmy zazwyczaj pierwszym objawem jest nieostre widzenie do dali. Sygnałem ostrzegawczym świadczącym o początkach katarakty może być coraz szybsze pogarszanie się wady wzroku i konieczność częstej zmiany szkieł okularowych, które pomimo coraz większej mocy nie polepszają komfortu widzenia. Możemy także doświadczyć tzw. zjawiska olśnienia, pojawiającego się wtedy, gdy patrzymy na źródła światła, co będzie powodować u nas mimowolny odruch mrużenia oczu. W polu widzenia zaczynamy również dostrzegać małe punkty lub miejsca, w których wzrok staje się nie całkiem ostry. Kolejnym objawem mogą być zaburzenia w widzeniu kolorów, które będą wydawać się nam coraz bledsze i mniej wyraziste. Bez leczenia objawy te stopniowo zaczynają się nasilać i mogą prowadzić nawet do całkowitej utraty wzroku.

Jeśli już zostanie u nas zdiagnozowana zaćma jedynym skutecznym sposobem na pozbycie się tego problemu jest poddanie się zabiegowi chirurgicznego usunięcia zaćmy. Zaletą takiego zabiegu jest to, że jest on bezbolesny, trwa tylko około 20 minut, a po jego zakończeniu można niemal od razu powrócić do codziennej aktywności. I nie ma co zwlekać z decyzją o poddaniu się leczeniu! W przypadku średniozaawansowanej fazy choroby zabieg niemalże w 100% przypadków przebiega bez komplikacji. Gorzej ma się rzecz, gdy zaćma rozwinęła się już w pełni, ponieważ rośnie wtedy ryzyko powikłań. Dlatego też im wcześniej podejmiemy decyzję o poddaniu się zabiegowi tym lepiej dla nas.

Sam zabieg rozpoczyna się od miejscowego znieczulenia oka zastrzykiem lub specjalnie do tego przeznaczonymi kroplami. Dokonuje się mikroskopijnego nacięcia rogówki i torebki soczewki (2-2,5 mm). Przez taki oto niewielki otwór wprowadza się specjalne narzędzie, które za pomocą ultradźwięków rozbija zmienioną chorobowo soczewkę na małe kawałeczki. Następnie „pokruszoną” soczewkę tą samą droga wyciąga się, aby na jej miejsce wstawić nową, sztuczną soczewkę. W tym celu używa się urządzenia wyglądem przypominającego strzykawkę, za pomocą którego umieszcza się na miejsce starej soczewki nową. Kolejno mocuje się sztuczną soczewkę we wewnętrzu pustej torebki we właściwym miejscu. Po tak przeprowadzonym zabiegu, pacjent dochodzi stosunkowo szybko do siebie, rana goi się w krótkim czasie, a on odzyskuje dawną ostrość widzenia.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych. Nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Niebezpieczne opalanie – CZERNIAK

Zbliżające się lato, coraz cieplejsze i słoneczne dni sprzyjają spędzaniu wolnego czasu na słońcu, a skóra muśnięta słońcem będzie pożądanym stanem. Z promieni słonecznych należy jednak korzystać rozsądnie. Z jednej strony pozwalają one wytworzyć witaminę D i uzyskać ładny kolor skóry, jednak z drugiej, nadmierna ekspozycja na słońce może nieść negatywne konsekwencje, od oparzeń słonecznych po ryzyko zachorowania na CZERNIAKA!

Czerniak to nowotwór złośliwy skóry, który wywodzi się z melanocytów czyli komórek barwnikowych skóry wytwarzających i zawierających melaninę. Nowotwór ten przede wszystkim kojarzony jest z nowotworem skóry – najczęściej właśnie na niej występuje. Może jednak pojawić się w innych miejscach, w których występują melanocyty czyli na błonach śluzowych oraz błonie naczyniowej gałki ocznej. Najczęściej występuje u osób w średnim wieku, rzadko pojawia się u dzieci przed okresem pokwitania. Średni wiek zachorowania na nowotwór wynosi 51 lat. Niepokojący jest fakt ciągłego wzrostu liczby zachorowań na czerniaka o ok. 4 – 5% rocznie, który obserwowany jest na całym świecie. W Polsce ogólna liczba zachorowań na czerniaka skóry w 2010 roku wynosiła 2545, dla porównania, w 2000 roku odnotowano 1731 zachorowań. Czerniak stanowi ok. 5 – 7% wszystkich nowotworów skóry (Krajowy Rejestr Nowotworów).

Czynniki ryzyka – mogą, ale nie muszą prowadzić do rozwoju nowotworu

Za najważniejszy czynnik ryzyka zachorowania na czerniaka uważa się nadmierną, ekspozycję na intensywne promieniowanie ultrafioletowe naturalne, a także sztuczne (solarium). Także oparzenia słoneczne przebyte w dzieciństwie i wieku młodzieńczym zwiększają ryzyko rozwoju nowotworu w wieku dojrzałym. Kluczowa jest także zawartość barwnika w skórze (fototyp skóry) – osoby o jasnej karnacji, jasnym kolorze oczu i włosów, dużej liczbie piegów oraz skłonne do oparzeń słonecznych są bardziej narażone na zachorowanie. Także występowanie czerniaka bądź innych nowotworów skory u krewnych pierwszego i drugiego stopnia zwiększa ryzyko zachorowania. Występowanie licznych znamion barwnikowych (popularnie zwanych „pieprzykami”) również sprzyja rozwojowi choroby. Osoby, które chorowały na czerniaka, niestety mogą zmierzyć się z chorobą ponownie (5 – 10% osób wcześniej chorujących na czerniaka, może liczyć się z nawrotem choroby). Ponadto ryzyko zachorowania wzrasta wraz z wiekiem, przy czym u kobiet choroba występuje częściej.

Co powinno zaniepokoić?

Objawem, który powinien zaniepokoić, jest pojawienie się zmian skórnych na skórze wcześniej nie zmienionej. Również zmiana w obrębie powierzchni, zabarwienia, czy kształtu znamienia barwnikowego, który już wcześniej występował na powierzchni skóry powinna wzbudzić naszą czujność. Niepokoić powinny znamiona asymetryczne, mające nieregularne i nieostre granice lub różne/nierównomierne zabarwienie, czerwony obwód.

Diagnostyka i leczenie

Wykrywanie czerniaka we wczesnym stadium zaawansowania jest priorytetem w skutecznej walce z chorobą! Dlatego też, jeśli zaobserwujemy jakąkolwiek zmianę skórną, która wzbudza podejrzenie, należy udać się do lekarza, który przeprowadzi wywiad lekarski, a także dokładnie oglądnie ciało. Wstępne badanie lekarskie odbywa się przy użyciu dermatoskopu, czyli urządzenia powiększającego i oświetlającego skórę, podczas którego można dokonać oceny niepokojących pieprzyków. Na tej podstawie wyznaczane są znamiona, które budzą podejrzenie nowotworu złośliwego i są wycinane do analizy (biopsja chirurgiczna). Badanie mikroskopowe całej zmiany barwnikowej wyciętej chirurgicznie stanowi bowiem podstawę rozpoznania czerniaka. Biopsja chirurgiczna to prosty zabieg, który zwykle przeprowadzany jest w warunkach ambulatoryjnych (bez pobytu w szpitalu). Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym, podczas którego usuwane jest znamię z kilkumilimetrowym (1 – 2 mm) marginesem niezmienionej skóry. Jest to jedyna metoda, która pozwala na postawienie właściwej diagnozy. Wykonanie badania histopatologicznego pozwala ocenić stopień zaawansowania nowotworu, a także wolny od nowotworu margines wyciętej skóry oraz inne ważne z punktu widzenia leczenia parametry. Inne metody diagnostyczne mają zastosowanie jedynie pomocnicze, są przydatne, gdy niemożliwe jest wykonanie biopsji chirurgicznej.

Po rozpoznaniu czerniaka najczęściej stosuje się leczenie chirurgiczne, w którym „docina” się powstałą po biopsji chirurgicznej bliznę z odpowiednim marginesem tkanek zdrowych. Należy także dokonać oceny węzła wartowniczego, czyli pierwszego węzła chłonnego, który znajduje się na drodze spływu płynu tkankowego z ogniska nowotworowego. Gdy wystąpiły przerzuty do węzłów chłonnych, należy wykonać radykalne ich wycięcie.

Profilaktyka przede wszystkim!

Przede wszystkim, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na czerniaka należy chronić skórę przed promieniowaniem UV. Podczas słonecznych dni należy stosować kremy z wysokimi filtrami, wielokrotnie powtarzając ich aplikację. Należy także unikać nadmiernej ekspozycji na słońce, zwłaszcza przebywania w intensywnym nasłonecznieniu. Zdecydowanie należy chronić przed słońcem dzieci, ze względu na świadomość konsekwencji jakie ma oparzenie słoneczne w dzieciństwie. Ważne jest, także aby dokładnie oglądać swoje ciało, by w razie pojawienia się podejrzanego znamienia niezwłocznie udać się do lekarza w celu wykonania badania dermatoskopem. Należy pamiętać, że osoby o jasnym fototypie skóry oraz z licznymi „pieprzykami” powinny pozostawać pod stałą kontrolą lekarską i wykonywać profilaktycznie badania dermatoskopem.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych. Nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Wrzody – czy bać się Helicobacter pylori?

Choroba wrzodowa charakteryzuje się występowaniem wrzodu trawiennego najczęściej zlokalizowanego w żołądku i/lub dwunastnicy. Schorzenie to może wystąpić w każdym wieku, w tym także u małych dzieci. Najczęściej dotyka osoby młode i w średnim wieku, osoby pracujące. To bardzo częste schorzenie przewodu pokarmowego, na które cierpi ok. 5 – 10% dorosłych Polaków. U mężczyzn wrzody występują trzy razy częściej niż u kobiet. Czym są wrzody i jak je leczyć? Na to pytanie warto znać odpowiedź.

Co to jest wrzód trawienny?

Wrzód trawienny to mały ubytek śluzówki żołądka lub dwunastnicy. Wrzód może także powstać w dolnej części przełyku, jednak nie jest to częsta lokalizacja. Wrzody żołądka i dwunastnicy powstają na skutek zaburzenia równowagi między czynnikami drażniącymi (kwasem solnym, pepsyną – enzym biorący udział w trawieniu białek), a ochronnymi (prawidłowo ukrwiona, pokryta śluzem błona śluzowa). Ubytki, które powstają w ściankach żołądka i dwunastnicy mogą mieć różną wielkość, od ziarnka pieprzu, nawet do kilkunastu centymetrów.

Najczęstsze przyczyny wrzodów trawiennych?

Najczęstszą przyczyną wrzodów trawiennych jest zakażenie bakterią Helicobacter pylori, która „zamieszkuje” błony śluzowe żołądka. Wydawać by się mogło, że obecność kwasu solnego w żołądku nie stwarza dobrych warunków do bytowania bakterii. A jednak dla Helicobacter pylori są to idealne warunki do rozwoju. Kwas solny nie szkodzie jej, co więcej wspomaga jej rozwój. Należy jednak pamiętać, że sama obecność bakterii w naszym organizmie nie jest równoznaczna z występowaniem wrzodów. Helicobacter pylori nie jest bowiem przyczyną wszystkich wrzodów żołądka czy dwunastnicy. Choroba wrzodowa może być także związana z przyjmowaniem leków przeciwzapalnych (niesteroidowych leków przeciwzapalnych – NLPZ). Wrzody trawienne mogą być efektem ubocznym zażywania NLPZ. Dodatkowo za ryzyko powstania wrzodów trawiennych odpowiedzialne są czynniki genetyczne – wyższe ryzyko rozwoju choroby występuje u osób z grupą krwi 0. Wrzody żołądka lub wrzody dwunastnicy mogą także występować rodzinnie (u krewnych pierwszego stopnia ryzyko wystąpienia wzrasta nawet trzykrotnie). Również palenie tytoniu stanowi zagrożenie wystąpienia choroby wrzodowej – składniki dymu tytoniowego maja bezpośredni wpływ na powstanie wrzodów. Dodatkowo, do czynników, które mogą sprzyjać rozwojowi choroby wrzodowej, nie są jednak uważane za jej bezpośrednią przyczynę, zalicza się: stres, picie alkoholu, picie kawy czy spożywanie ostrych potraw.

Objawy wrzodów.

Najczęściej wrzody żołądka i dwunastnicy objawiają się występowaniem piekącego bólu poniżej mostka lub nad pępkiem. W przypadku wrzodów żołądka ból pojawia się zwykle 2 – 3 godziny po posiłku. Natomiast dla wrzodów dwunastnicy charakterystyczny jest ból tzw. głodowy, lub nocny, budzący chorego ze snu, ból, który zwykle pojawia się na czczo. Bólom wrzodowym mogą także towarzyszyć inne dolegliwości, takie jak: wzdęcia, odbijanie, uczucie pełności w nadbrzuszu lub wczesnej sytości, nudności, brak łaknienia, a także zmniejszenie masy ciała. Może wystąpić także pieczenie za mostkiem – zgaga, a także kwaśne lub gorzkie odbijanie. Nasilenie objawów i ich rodzaj jest kwestią bardzo indywidualną. Bywa, że chorzy zgłaszają występowanie silnego bólu przy bardzo małych owrzodzeniach, bądź wręcz przeciwnie – nie zgłaszają dolegliwości bólowych mimo głębokich owrzodzeń.

Jak zdiagnozować chorobę wrzodową?

Podstawowym badaniem w chorobie wrzodowej jest badanie endoskopowe górnego odcinka przewodu pokarmowego tzw. gastroskopia. Podczas badania możliwe jest potwierdzenie diagnozy oraz pobranie wycinków do dalszych badań, w tym potwierdzających obecność bakterii Helicobacter pylori – najczęstszej przyczyny choroby wrzodowej. W celu wykrycia zakażenia Helicobacter pylori można także wykonać jeden z nieinwazyjnych testów: test oddechowy (z użyciem węgla 13C), testy z krwi na obecność przeciwciał przeciwko Helicobacter pylori oraz test wykrywający antygeny Helicobacter pylori w kale. Należy zauważyć, że testy te nie potwierdzają jednak występowania wrzodów trawiennych, a jedynie zakażenie bakterią! W celu postawienia diagnozy wykonywano także badanie RTG żołądka oraz ocenę wydzielania kwasu solnego, jednak obecnie badania te są bardzo rzadko wykonywane.

Jak leczyć chorobę wrzodową?

Leczenie choroby wrzodowej opiera się przede wszystkim na usunięciu zakażenia bakterią Helicobacter pylori. Dąży się do całkowitego usunięcia patogenu z organizmu, oraz przyjmowaniu leków, które hamują wytwarzanie kwasu solnego. Pomocnicze znaczenie w leczeniu wrzodów trawiennych ma stosowanie odpowiedniej diety, zaprzestanie palenia tytoniu, a także unikanie stosowania leków przeciwzapalnych. W niektórych przypadkach występuje konieczność leczenia operacyjnego wrzodów.

Niebezpieczne powikłania.

Choroba wrzodowa jest poważnym schorzeniem, w którym mogą nastąpić niebezpieczne dla zdrowia i życia powikłania takie jak: zagrażający życiu krwotok lub przewlekle krwawienie, perforacja, czyli przedziurawienie ściany żołądka lub dwunastnicy, niedrożność układu pokarmowego uniemożliwiająca przesuwanie treści pokarmowych.

Warto pamiętać o sygnałach alarmowych, których wystąpienie wymaga konsultacji lekarskiej, należą do nich: spadek masy ciała – powyżej 10 kg w ciągu 3 miesięcy, powtarzające się wymioty (fusowate wymioty), krwawienie z przewodu pokarmowego, pojawienie się krwistego lub smolistego stolca, zaburzenia połykania.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych, nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Opryszczka wargowa, czyli wirus w akcji

Opryszczka wargowa to choroba zakaźna potocznie nazywana „zimnem” charakteryzująca się bolesnymi wykwitami w okolicach ust. Niemal każdy z nas jest zarażony wirusem HSV-1 wywołującym to przykre, nawracające schorzenie. Szacuje się, że aż 80% społeczeństwa to nosiciele tego wirusa, ale objawy ma tylko część z nich. W Polsce jedna na trzy osoby powyżej 15 roku życia jest zakażona wirusem opryszczki, przy czym mikrob ten wnika do naszego organizmu najczęściej w wieku dziecięcym. Do tej pory badaczom nie udało się ustalić, dlaczego niektóre osoby przechodzą opryszczkę bezobjawowo, a niektóre zmagają się z tym uciążliwym problemem nawet kilka razy w miesiącu.

Co do zasady objawy opryszczki pojawiają się w najmniej dogodnym momencie tj. kiedy nasz organizm jest osłabiony, a my sami mamy spadek formy. Pierwszym symptomem opryszczki jest pieczenie i swędzenie skóry wokół warg, które z czasem przybiera na sile. Następnie na wardze pojawia się mała grudka, a niedługo po niej wysiewają się liczne, bolesne pęcherzyki wypełnione treścią surowiczą. Ważne jest, aby na tym etapie zachować szczególną ostrożność przy czynnościach higienicznych, nie rozdrapując wyprysków i nie przenosząc zakażenia na inne części naszego ciała. Najbardziej niepożądanym stanem jest w tym przypadku przemieszczenie wirusa z warg do oka, ponieważ może to skutkować zapaleniem rogówki, co w skrajnych przypadkach prowadzi nawet do utraty wzroku. Najlepiej więc dmuchać na „zimno” i po każdym kontakcie z zainfekowaną skórą starannie myć ręce. Po około 7 dniach pęcherzyki pękają, a na miejscu ich pojawia się ranka, która z upływem czasu zamienia w strupek, a ten z czasem odpada nie pozostawiając po sobie śladu. Warto pamiętać, że zarażać możemy powtórnie siebie, a także innych na każdym etapie infekcji. Najczęściej po przejściu opryszczki wirus HSV-1 wycofuje w głąb naszego organizmu, a dokładnie do zwojów czuciowych układu nerwowego, gdzie czeka, aż nasz układ odpornościowy ponownie zacznie szwankować.

Kiedy wirus opryszczki na dobre zagnieździ się w naszym organizmie czeka tylko na dogodny moment, aby się ujawnić i przejść z fazy utajonej do czynnej. Sprzymierzeńcami są dla niego okresy przemęczenia, liczne infekcje, permanentny stres, utrata wagi, u kobiet miesiączka, a także przegrzanie lub wyziębienie organizmu. Wymienione powyżej czynniki sprzyjają rozwojowi nieestetycznych i dokuczliwych objawów powodowanych przez wirusa HSV-1, dlatego też opłaca się wiedzieć jak zapobiegać nawrotom opryszczki, a jeśli już się pojawi to jak sobie z nią radzić i jakie leczenie wdrożyć.

Na początek kilka rad czego unikać, czyli innymi słowy jakie podjąć kroki profilaktyczne w walce z „zimnem”.

Po pierwsze należy ograniczyć bliski kontakt z osobą, u której wystąpiły objawy opryszczki, ponieważ jest to choroba wysoce zaraźliwa. W tym czasie nie wolno całować takiej osoby, korzystać z używanych przez nią sztućców, naczyń, czy innych rzeczy użytku codziennego, które mogły mieć bezpośredni kontakt z zakażoną skórą chorego. Jeśli sami jesteśmy nosicielami wirusa HSV-1 i mamy skłonność do nawrotów wykwitów to nie jest dla nas wskazana nadmierna ekspozycja na słońce, a także korzystanie z solarium. Jednak w walce z tym schorzeniem kluczowe będzie wzmocnienie naszego układu odpornościowego, by był on zdolny sprawnie zareagować i utrzymać wirusa w ryzach. Aby podnieść odporność organizmu należy prowadzić szeroko rozumiany „higieniczny tryb życia”. Przede wszystkim trzeba zadbać o odpowiednią ilość snu i wypoczynku, zbilansowaną dietę, regularne uprawianie aktywności fizycznej.

Jeśli natomiast wystąpią pierwsze objawy opryszczki, trzeba natychmiast zacząć działać, bo liczy się czas. Im szybciej zastosujemy preparaty antywirusowe działające na opryszczkę, tym większe szanse, że objawy szybciej ustąpią i będą mniej dokuczliwe. Na rynku farmaceutycznym mamy dość szeroki wachlarz tego typu medykamentów zaczynając od tabletek doustnych, maści, kremów, a kończąc na plastrach, które skutecznie hamują rozwój infekcji. Możemy także wspomagać się w walce z opryszczką domowymi sposobami. Ulgę przynieść może nam na przykład zastosowanie olejku z drzewa herbacianego lub przyłożenie miąższu z liścia aloesu do zainfekowanej skóry.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych, nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Kiedy przygnębienie staje się depresją?

W języku potocznym termin depresja jest używany bardzo często. Określane są nim stany obniżonego nastroju, złego samopoczucia, przygnębienia bez względu na przyczyny wywołujące taką sytuację. W psychiatrii termin ten używany jest jednak w odniesieniu do konkretnej jednostki chorobowej. Jaka jest granica między „normalnym” (akceptowalnym) obniżeniem nastroju a depresją będącą stanem chorobowym wymagającą pomocy specjalisty?

Depresja to powszechne zaburzenie psychiczne, które dotyka ludzi na całym świecie. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyka ponad 300 milionów osób w różnym wieku. Depresja zajmuje czwarte miejsce na liście chorób, które są przyczyną niepełnosprawność i niezdolności do pracy. Zgodnie ze statystykami kobiety chorują dwa razy częściej niż mężczyźni, co może być spowodowane występowaniem depresji poporodowej u kobiet.

Przygnębienie czy depresja?

Choroba charakteryzuje się występowaniem smutku, utratą zainteresowań, poczuciem winy lub niskiej własnej wartości. Często w zaburzeniach depresyjnych występują problemy z zasypianiem lub nadmierna senność, ciągłe uczucie zmęczenia i osłabienie koncentracji. Choroba zabiera radość życia, które przestaje dawać satysfakcję. Charakterystycznym objawem jest anhedonia, czyli niemożność odczuwania przyjemności w jakimkolwiek aspekcie życia. Odczuwanie smutku i negatywnych emocji nie jest niczym nadzwyczajnym, jest to naturalny stan pod warunkiem, że da się go wytłumaczyć wystąpieniem zaistniałych w danym momencie wydarzeniem oraz przejściowym charakterem. W przypadku depresji negatywne emocje utrzymują się przez dłuższy czas, niezależnie od okoliczności. Stan przygnębienia przedłuża się, występują ponad 2 tygodnie, a negatywne emocje zaczynają dominować w życiu. Depresja jest zaburzeniem nastroju, ale także myślenia. Osoby chore mają mniejsze zdolności intelektualne, problemy ze skupieniem uwagi i pamięcią. Charakterystycznym symptomem jest także wyolbrzymianie problemów, negatywna wizja własnej osoby oraz przyszłości. Obniżenie nastroju, negatywne myśli oraz nadmierna samokrytyka występująca w depresji może prowadzić do myśli samobójczych. Niestety z danych WHO wynika, iż niemal 800 000 osób rocznie umiera w wyniku samobójstw popełnionych w związku z depresją.

Przyczyny depresji

Dokładna przyczyna depresji nie została dotychczas poznana. Wiadomo, że jest wynikiem złożonej interakcji czynników społecznych, psychologicznych i biologicznych. Osoby, które w swoim życiu doświadczyły negatywnych przeżyć, z którymi nie potrafiły sobie poradzić, są bardziej narażone na wystąpienie depresji. Znana jest także zależność między depresją a zdrowiem fizycznym. Występowanie chorób przewlekłych czy borykanie się z uzależnieniem może prowadzić do wystąpienia depresji. Zaburzenia depresyjne mogą być także spowodowane brakiem lub zaburzonymi relacjami z rodziną i najbliższymi osobami z otoczenia.

Jak radzić sobie z depresją?

Depresja to choroba, nie oznaka słabości. Dlatego nie można sobie poradzić z nią samemu. Leczenie wymaga udziału personelu medycznego – zwykle lekarza i psychologa. Powinno ono uwzględniać zarówno farmakoterapię (przyjmowanie odpowiednich leków przeciwdepresyjnych) jak i psychoterapię (zajęcia terapeutyczne prowadzone przez wykwalifikowane osoby). Lekarz po przeprowadzeniu wywiadu z pacjentem zaproponuje najlepszy dla niego sposób leczenia adekwatny do stopnia zaawansowania schorzenia i zależny od preferencji chorego. Pacjent nie powinien na własną rękę przerywać terapii (odstawiać leków czy zaprzestać wizyt u psychoterapeuty) nawet mimo poprawy samopoczucia, gdyż może to spowodować nawrót choroby. Warto także w procesie leczenia zwrócić uwagę na stosowanie odpowiedniej diety oraz regularne uprawianie aktywności fizycznej. Umiarkowane ćwiczenia i odpowiednio zbilansowana dieta mogą być skutecznym sposobem poprawy nastroju u chorej osoby.

Między przygnębieniem a depresją jest często trudna do zauważenia granica, możliwe jest jednak skuteczne rozróżnienie tych dwóch stanów. Schorzenie to różni się od krótkotrwałych wahań nastroju i wymaga interwencji lekarza ze względu na poważne konsekwencje do jakich może prowadzić (np. chorób naczyniowych). Ze względu na rosnącą skalę problemu depresja stała się jednym z kluczowych tematów, który znalazł się w kręgu zainteresowań Światowej Organizacji Zdrowia. WHO podejmuje działania mające na celu pomoc ludziom z depresją i innymi zaburzeniami psychicznymi wrócić do normalnego życia.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych, nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Przeziębienie – zimowe utrapienie

Trudno znaleźć osobę, która nie zmagałaby się w swoim życiu z przeziębieniem. Zgodnie z definicją, przeziębienie to zespół objawów związanych z zapaleniem błony śluzowej nosa (powszechnie zwanego katarem), gardła, i zatok przynosowych, spowodowany zakażeniem wirusowym. Schorzenie to daje szereg dolegliwości, które skutecznie uniemożliwiają choremu normalne funkcjonowanie, często zupełnie wykluczając go z aktywności dnia codziennego. Czym charakteryzuje się przeziębienie i jak skutecznie z nim walczyć?

Charakterystyka przeziębienia

 Objawy przeziębienia pojawiają się najczęściej 1 – 2 dni od wystąpienia zakażenia i zwykle utrzymują się przez 7 dni. Nie jest to jednak regułą i dolegliwości po tym czasie mogą nadal występować. Zwykle po 3 – 4 dniach osiągają największe nasilenie. Początek choroby charakteryzuje się występowaniem „ogólnego rozbicia”, osłabieniem, zmęczeniem, nierzadko bólem głowy, czy też występowaniem dreszczy. Są to wczesne objawy, które towarzyszą namnażaniu się wirusów w naszym organizmie. Kolejnym objawem jest pojawienie się bólu gardła oraz nieżytu nosa czyli kataru. W przypadku niektórych chorych może również pojawić się kaszel. W pierwszych dniach po wystąpieniu zakażenia może pojawić się stan podgorączkowy (37 – 38 st. C). Wysoka gorączka w przeziębieniu raczej nie występuje, jest symptomem charakterystycznym dla grypy lub zakażeń bakteryjnych. Dolegliwości charakterystyczne dla przeziębienia mogą być wywoływane przez szereg wirusów.

Ogromna różnorodność czynnika chorobotwórczego zdecydowanie utrudnia proces leczenia. Wirusy wywołujące przeziębienie przenoszone są drogą kropelkową – podczas kontaktu z chorym, który kichając lub kaszląc rozpyla w powietrzu drobne kropelki wydzieliny dróg oddechowych, w których znajdują się namnożone wirusy. Do zakażenia może dojść także wtedy, gdy mamy kontakt z zanieczyszczonymi przedmiotami – niektóre wirusy mogą przetrwać w środowisku i „osiąść” na przedmiotach codziennego użytku np. klamkach od drzwi, poręczach w autobusach, słuchawce telefonu. Jak wynika z danych, przeziębienie dotyka osobę dorosłą z częstotliwością średnio 2 – 3 infekcje rocznie. Dzieci chorują częściej, średnio 4 – 5 infekcji na rok. Uciążliwe dolegliwości, które towarzyszą przeziębieniu powodują, że pragniemy jak najszybciej wrócić do zdrowia. Nasz wzrok kierujemy wówczas w stronę leków. Półki w aptekach pełne są preparatów, które opatrzone są hasłem „na przeziębienie i grypę”, a z reklam emitowanych w mediach dowiadujemy się, że są one skuteczną bronią w walce z przeziębieniem. Proces samoleczenia jest stosunkowo łatwy, ponieważ leki te sprzedawane są bez recepty. Co więcej możemy je kupić nie tylko w aptece, są także dostępne w sklepach czy na stacjach benzynowych.

Jak właściwie działają popularne „leki na przeziębienie”?

 Leki, które są dostępne na rynku, to preparaty, które zmniejszają nasilenie objawów towarzyszących przeziębieniu, nie wpływają natomiast na czas trwania choroby! Popularne środki stosowane w stanach przeziębienia i grypy zawierają w swym składzie jedną z trzech substancji czynnych: paracetamol, kwas acetylosalicylowy (popularnie zwany aspiryną), bądź ibuprofen. Substancje te mają działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, dodatkowo ibuprofen i aspiryna posiadają właściwości przeciwzapalne. To jedna z tych substancji wpływa na polepszenie naszego samopoczucia.
W większości leki te są łączone w preparaty wieloskładnikowe. W ich skład wchodzą także substancje, które mają za zadanie m.in.:

  • pobudzić, wspomóc koncentrację,
  • udrożnić nos i ułatwić oddychanie,
  • wspomagać odkrztuszanie poprzez pobudzenie błon śluzowych oskrzeli,
  • hamować kaszel,
  • miejscowo znieczulać (w przypadku substancji na ból gardła),
  • wspomagać działanie przeciwbólowe (kofeina),
  • ułatwić zasypianie.

Duża liczba leków oraz ich łatwa dostępność niesie pewne ryzyko dla pacjentów, dlatego ich stosowanie wymaga dużej rozwagi. Przed wyborem odpowiedniego środka należy wziąć pod uwagę, iż przyjmowanie leków może wiązać się z wystąpieniem działań niepożądanych czy interakcji lekowych (jeśli w tym samym czasie przyjmujemy także inne leki). Ponadto, preparaty stosowane w przeziębieniu, mimo innych nazw handlowych, mają analogiczne działanie i skład, dlatego też nie warto gromadzić w swojej apteczce kilku rodzajów leków. Nie wpłynie to na szybkość powrotu do zdrowia, a należy pamiętać, że substancje z różnych preparatów w naszym organizmie kumulują się. Sumaryczna dawka może przekraczać maksymalną, dopuszczalną na dobę.

Podsumowując, przeziębienie to jedno z najczęściej występujących dolegliwości społecznych, będące powodem absencji w pracy czy szkole. Niestety brak skutecznego leku przyczynowego powoduje, że jedyną terapią jest leczenie objawowe. Powinniśmy przede wszystkim dbać o zasady profilaktyki, która tutaj sprowadza się do przestrzegania zasad higieny (częste mycie rąk mydłem, używanie środków odkażających na bazie alkoholu), a także prowadzenia zdrowego stylu życia (stosowanie odpowiedniej diety w połączeniu z regularną aktywnością fizyczną). Panaceum na przeziębienie niestety nie istnieje, a przyjmowane leki poprawiają nasze samopoczucie łagodząc dolegliwości towarzyszące infekcji.

Zespół redakcyjny pacjentinfo.pl

Artykuł powstał na podstawie informacji ogólnodostępnych, nie zastępuje konsultacji lekarskich i nie jest poradnikiem samodzielnego leczenia.

Smog – na co najbardziej szkodzi

Mieszanina zanieczyszczeń, którą wdychamy z powietrzem szkodzi nie tylko naszym płucom. Lista chorób i powikłań, których …

Sejm odrzucił obywatelski projekt likwidujący obowiązek szczepień

Sejm zdecydował w piątek (9 listopada) o odrzuceniu obywatelskiego projektu, który przewiduje likwidację obowiązku szczepień …

Informacja GIS nt. dat ważności stosowanych szczepionek

Główny Inspektorat Sanitarny prowadzi bieżący nadzór nad stanami magazynowymi i dystrybucją szczepionek zakupionych …