Tag: Zdrowie psychiczne

Uwaga! Epidemia nowej choroby odciska ślad w psychice

Co innego podjąć dobrowolną decyzję o ograniczeniu aktywności, a co innego być do niej zmuszonym zewnętrznymi okolicznościami, na dodatek w sytuacji narastającej paniki związanej z rozprzestrzenianiem się nieznanego wcześniej wirusa. WHO i naukowcy na łamach prestiżowych periodyków medycznych wskazują, że jednym z ubocznych skutków pandemii mogą być problemy ze zdrowiem psychicznym. Jak reagujemy na społeczny niepokój, zależy w dużej mierze od nas.

Trudnym momentem dla większości z nas jest początek epidemii, zaadoptowanie się do poczucia zagrożenia i lęku, konieczności reorganizacji życia, wprowadzenia pewnych zmian. Na przystosowanie się do nowych warunków potrzebujemy zazwyczaj ok. 2-3 tygodni.

– To trudny okres, bo działamy pod wpływem emocji, zachwiania poczucia bezpieczeństwa, rytuałów, zmian które nagle trzeba wprowadzić. Ale z drugiej strony to niezbędny czas, który wpływa na to, że jesteśmy w stanie dostosować się do sytuacji, mobilizuje nas do działania, jest motywatorem do przystosowania się – uważa dr n. o zdr. Małgorzata Kowalczyk psycholog, psychoterapeuta, kierownik Zakładu Psychoterapii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Władze wprowadzają w życie przepisy, które mają zmniejszyć ryzyko rozpowszechniania się wirusa i uspokajają, że są to działania profilaktyczne. To sprawia, że jesteśmy coraz bardziej uważni na różne sytuacje, ale też wiąże się z dużymi zmianami w naszej codzienności, w naszym rytuale funkcjonowania. I póki co, paradoksalnie może się to nam wydawać gorsze niż zakażenie nowym koronawirusem.

– Stojąc w kolejce w sklepie słyszę, jak pani przede mną rozmawia przez telefon o tym, jakim kłopotem będzie dla niej zamknięcie przedszkola. Ona nie tylko obawia się zagrożenia ze strony innych kupujących, ale dezorganizacji normalnego życia. To normalne. Wszyscy wiemy o koronawirusie, ale prawie nikt go jeszcze „nie widział”. Każdy z nas miał plany, a tu się okazuje, że to wszystko trzeba skreślić z kalendarza. Wychodzimy ze strefy komfortu, bo nagle musimy inaczej to zaplanować – mówi prof. Piotr Gałecki Kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.

Jak oswoić kwarantannę

Dolegliwe w kwarantannie jest to, że takiej przymusowej izolacji podlegają osoby zdrowe. Warto jednak uświadomić sobie, by złagodzić jej trudności, że jest tymczasowa i najczęściej nie oznacza totalnej izolacji: zazwyczaj wciąż mamy dostęp do mediów, można komunikować się z otoczeniem. Nie bez znaczenia jest fakt, że na kwarantannie przebywają osoby zdrowe.

Specjaliści podkreślają, że to, jak będziemy znosić kwarantannę czy inne formy odizolowania czy też ograniczania aktywności, zależy przede wszystkim od tego, jakie znaczenie nadamy temu faktowi. Zatem bardzo dużo zależy od nas samych i naszej zdolności do autorefleksji.

Można zatem ograniczenia potraktować jak wyzwanie, by zrobić coś dobrego, przekuć ją w coś pozytywnego.

– Nawet w takiej sytuacji możliwy jest kontekst pozytywny – kwarantannę odbieramy jako spełnianie swojego obywatelskiego obowiązku, coś, co robimy dla innych. Chroniąc siebie, chronię innych, globalnie  – mieszkańców naszego kraju, a indywidualnie – swoich rodziców, czy dziadków. Takie prospołeczne zachowanie daje nam poczucie, że robimy coś dobrego, włączamy się w wyższą wartość – zauważa dr Sławomir Murawiec.

Specjaliści na łamach periodyków medycznych apelują, by wprowadzając ograniczenia, władze apelowały do altruizmu jednostek, a mniej skupiały się na przekazie o restrykcjach za złamanie tych ograniczeń.

Warto też pamiętać, że z badań wynika, że nawet trauma może być przetworzona w coś pozytywnego, np. gdy osoba po doświadczeniu zawału zmienia swoje życie: przestaje siedzieć całymi dniami w pracy, gonić za pieniędzmi, a zaczyna celebrować życie, pomagać innym. W obecnej sytuacji może być podobnie – dzieje się źle, ale wywołuje to altruistyczne zachowania – np. sąsiedzi pomagają sobie w zakupach, troszczą się o siebie nawzajem, interesują stanem zdrowia.

Jednak nie na każdego sytuacja stanu wyjątkowego zadziała tak samo. Dla niektórych   kwarantanna ma znamiona przymusowego odosobnienia, zewnętrznych nakazów, zagrożenia – a takie podejście może wywoływać negatywne stany psychiczne. Jeszcze większym kłopotem, może okazać się potrzeba rezygnacji z aktywności zawodowej, niemożność wywiązania się z obowiązków, opiekowania się kimś.

Niebezpieczeństwo epidemii: podkręcanie lęku

Pierwszym szokiem dla polskiego społeczeństwa był fakt pojawienia się pierwszego przypadku koronawirusa także w Polsce – wszyscy się go spodziewali, bo nie mogło być inaczej, ale jednak dało się zauważyć wzrost napięcia, kiedy pojawił się pierwszy przypadek. Drugi taki moment to informacja o pierwszej śmierci w Polsce z tego powodu. Już nie daleko, za granicą, ale tu, niemal obok.

Lęk, jaki wywołuje w nas koronawirus sprawia, że większość czasu szukamy informacji na jego temat, oglądamy telewizję, sprawdzamy wiadomości w internecie, przeglądamy media społecznościowe, które cały czas informują o nowych zachorowaniach, zgonach, rozprzestrzenianiu się wirusa i szerzą, niestety, także bzdury o tym, jak się można uchronić i co niedługo się stanie.

– To działa na wyobraźnię i wzmacnia lęk. Zdarza się, że popycha do irracjonalnych zachowań, np. do ucieczek z miejsca kwarantanny, zaprzeczania: „Mnie to nie dotyczy, w związku z tym mogę stąd wyjść”, itd. Włączają się mechanizmy obronne – zauważa psychiatra.

Wszechobecność informacji o koronawirusie i o zagrożeniach jakie niesie, fakt, że ono jest bliskie i realne, będzie lęk wzmacniać, a wiele osób może być tym lękiem sparaliżowana.

Zdaniem specjalistów nawet osoby, które dotychczas nie miały problemów psychicznych, będą odczuwały lęk – o pracę, sytuację materialną, zdrowie – to zbiorowe doświadczenie, nie unikniemy go. Ważne, by podjąć próbę, aby nie ulegać panice.

Czas epidemii trudny dla osób z zaburzeniami lękowymi

Niektóre osoby są bardziej podatne na działanie szerzącego się niepokoju. To na przykład osoby z problemami psychicznymi, np. zaburzeniami urojeniowymi, którym towarzyszy ciągły lęk np. o to, że są na coś chorzy, tylko nikt jeszcze tego nie wykrył. To grupa osób, która w takiej sytuacji poczuje się bardzo zagrożona.

Prof. Gałecki wskazuje, że osoby, które mają jakiś mankament w funkcjonowaniu osobowości, w postrzeganiu rzeczywistości czy predyspozycje do zaburzeń psychicznych albo cierpią na zaburzenia psychiczne, mają mniejsze zdolności adaptacyjne. A wówczas wyjątkowe sytuacje pogłębiają skrajne postawy. Pacjenci z lękiem uogólnionym, którzy w zupełnie zwykłych warunkach martwią się na zapas – że zachorują, że zabraknie żywności w sklepach, że nie poradzą sobie finansowo – teraz będą martwić się jeszcze bardziej.

– Podstawową cechą, która predysponuje do rozwoju każdego zaburzenia psychicznego jest zmniejszona zdolność do adaptacji – to może być kwarantanna, utrata pracy, zmiana statutu materialnego. Jeżeli ktoś ma słabsze zdolności radzenia sobie, może mieć w obecnej sytuacji kłopot – zwraca uwagę prof. Piotr Gałecki.

Pacjenci z zaburzeniami hipochondrycznymi, czyli lękiem przed chorobą i śmiercią, będą odczuwali spotęgowany niepokój o swoje zdrowie i życie. Ten lęk może być dodatkowo wzmocniony niepewnością wokół służby zdrowia.

– Osoby z tendencjami hipochondrycznymi funkcjonują lepiej, gdy wiedzą, że w pobliżu jest lekarz, gdy mają do kogo zadzwonić, gdyby coś się działo – to daje im poczucie bezpieczeństwa. A kiedy taka osoba czyta informacje, że gdzieś brakuje personelu, a gdzieś sprzętu, to ich lęk się nakręca. Pojawia się wizja, że w razie potrzeby nie będzie wystarczającej pomocy i zaczynają panikować – tłumaczy psychiatra.

Warto więc, by zadbać w tej sytuacji nawet o telefoniczny kontakt ze specjalistą. W sytuacji kryzysu psychicznego przez całą dobę można zadzwonić na bezpłatny telefon Itaki, pod którym dyżurują psychoterapeuci, psychologowie i psychiatrzy ( tel. 800 70 2222). Każdy uzyska tam wsparcie.

Nie wpadaj w panikę

Uważa się, że ostry stres jesteśmy w stanie znosić kilka tygodni, potem przechodzi on w stres przewlekły, który może mieć niestety na nas niekorzystny wpływ w każdym obszarze funkcjonowania.

Jak nie dać się panice

  • Nie poddawaj się atmosferze strachu.

Niepokój w obecnej sytuacji jest naturalną reakcją, ale ważne, by nami nie owładnął. Wspólne przeżywanie, także niepokoju, ma pozytywne strony pod warunkiem, że ma to wymiar wspierający, a nie wzmacniający lęk. Warto zwrócić uwagę, że to jest doświadczenie nas wszystkich i dobrze jest być w kontakcie z innymi: dzwonić do siebie nawzajem, pytać o zdrowie, interesować się problemami, pomagać je rozwiązywać, a zatem szukać dróg rozwiązania problemu, a nie nakręcać spirali wzajemnego lęku i strachu.

  • Mądrze korzystaj z mediów.

– Nie chodzi jednak o zupełne odcinanie się od mediów, chociażby ze względu na zarządzenia władz państwowych, które warto i trzeba znać. Lepiej jednak to sobie jakoś ucywilizować, dawkować. Np. przeglądam internet o określonych godzinach, poświęcam na to konkretną ilość czasu, sprawdzam tylko, co nowego, a nie poszukuję wszystkiego co na ten temat zostało napisane. Bo im więcej wchodzi się w internet, tym łatwiej natknąć się na informacje straszące, nieprawdziwe – ostrzega dr Murawiec.

Warto pamiętać, że w sieci rozprzestrzenia się mnóstwo nieprawdziwych informacji i nie przyjmować bezkrytycznie kolejnych sensacyjnych doniesień.

  • Ważne jest uzmysłowienie sobie naszej sieci kontaktów i miejsca w społeczeństwie

Spróbujmy spojrzeć na sytuację nie tylko z perspektywy indywidualnej. Takie nastawienie łatwiej przychodzi w społeczeństwach o wysokim znaczeniu rodziny i/lub kolektywnych, w których jednostki mają sporą tendencję do kierowania się dobrem społeczeństwa i ludzkości. To pierwotne wartości – grupa musi przetrwać. Z czasem jednak coraz bardziej się indywidualizowaliśmy, a to wymaga spojrzenia w szerszej perspektywie, do której nie jesteśmy przyzwyczajeni.

WHO  w swoich wytycznych proponuje, aby lęk zamienić na empatię.

– To jest bardzo dobre podejście. Bo jeśli będę się trząsł ze strachu, to będzie mnie paraliżował lęk, a jeżeli będę myślał o innych, o tym, jak mogę komuś pomóc, to może wyjdzie z tego coś dobrego, a do tego będę mógł myśleć o sobie z poczuciem dumy, że w tych trudnych czasach sprostałem – podkreślają specjaliści.

Krajobraz po epidemii

W którymś momencie epidemia zacznie wygasać, ale jej skutki częściowo pozostaną – począwszy od gospodarczych po psychiczne. To raczej nie uniknione.

Może się bowiem okazać, że dalekosiężne skutki będą poważne – na skutek epidemii zachwiana zostanie stabilizacja finansowa niektórych osób, niektórzy stracą pracę.

– W naszym szpitalu odwołaliśmy wszystkie psychoterapie i wizyty ambulatoryjne, które nie są niezbędne, przeszliśmy na wystawianie e-recept. Osoby, które pracują na kontrakcie lub umowę zlecenie martwią się tym, że nie będą pracować, a tym samym zarabiać – zwraca uwagę prof. Gałecki.

Ale obecna sytuacja może też przynieść zmiany wręcz cywilizacyjne – w ekspresowym tempie rozwiną się wszelkie formy e-usług, część osób, które przeszły na pracę zdalną, pozostanie już w takiej formule – a to z czasem pociągnie za sobą kolejne zmiany. Na zawsze prawdopodobnie pozostaną teraz niektóre wprowadzane procedury – jak choćby dotyczące przestrzegania higieny w firmach.

W końcu jednak sytuacja się unormuje, a emocje zaczną opadać. Za parę lat to, co dzieje się teraz, może stać się to przedmiotem opowieści na temat osobistych przeżyć związanych z pandemią – to będzie zapamiętane do końca życia i opowiadane jako rodzinne historie.

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl

Fot. www.pixabay.com

Kiedy choruje umysł…

10 października obchodzimy Międzynarodowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Jego celem jest   zwiększanie świadomości społecznej, rozpowszechnianie informacji na temat zdrowia psychicznego oraz walka ze stereotypami. Chociaż najbardziej znanymi zaburzeniami psychicznymi są depresja i schizofrenia, to spektrum tych chorób jest bardzo szerokie. Dzisiaj przyglądamy się wybranym problemom, z którymi możemy – i powinniśmy – walczyć z pomocą specjalisty.

Zaburzenia snu

Współczesny styl życia często wpływa negatywnie na naturalny rytm biologiczny człowieka.  Zmartwienia, codzienne problemy oraz towarzyszący im stres sprawiają, że kłopot z zapewnieniem sobie odpowiedniego snu ma coraz większa liczba osób. W jaki sposób objawiają się te zaburzenia? Są to przede wszystkim: problemy z zasypianiem, częste wybudzanie w nocy, wczesne budzenie się rano, zła jakość snu, a także zbyt mała czy zbyt duża ilość snu. Te objawy występują zwykle w stanach lękowych lub depresyjnych, a także przy kłopotach osobistych, zdrowotnych oraz ekonomicznych. Terapia zaburzeń snu polega na zdiagnozowaniu podłoża problemu oraz wdrożeniu leczenia powiązanego z przeprowadzeniem psychoterapii w celu eliminacji zaburzeń psychicznych, którym towarzyszą problemy ze snem.

Syndrom BurnOut, czyli wypalenie zawodowe

Według badań Eurostatu Polacy zaliczają się do najdłużej pracujących osób w całej Unii Europejskiej. Średni czas pracy to 40,7 godzin tygodniowo. Praca w stresie i pod presją czasu sprawia, że człowiek zaczyna tracić naturalną zdolność do regeneracji i wypoczynku, a to – jak zauważa lek. Tomasz Kaszewski, psychiatra z Poradni Zdrowia Psychicznego HARMONIA Grupy LUX MED, w znacznym stopniu przekłada się negatywnie nie tylko na życie zawodowe, ale także prywatne.

Wypalenie zawodowe, w rzeczywistości czysto „zawodowym” jest tylko z nazwy. Przejawia się najczęściej w postaci obniżenia efektywności pracy, brakiem satysfakcji i wycofaniem z jakichkolwiek aktywności zawodowych, ale także społecznych. Odbija się negatywnie na zdrowiu fizycznym, relacjach towarzyskich i życiu rodzinnym. Mimo że zjawisko zatacza coraz szersze kręgi, w dalszym ciągu pozostaje tematem tabu, a niezdiagnozowane i nieleczone – prowadzi często do depresji. Dlatego tak ważne jest, by odpowiednio wcześnie zareagować na niepokojące objawy. Niezwykle istotną rolę odgrywa tu rodzina i najbliżsi, ponieważ nam samym brak jest obiektywizmu i obniżony nastrój tłumaczymy często przemęczeniem i brakiem snu. A mogą być to już pierwsze sygnały stanów przeddepresyjnych. Warto wówczas zgłosić się po pomoc do specjalisty.

lek. Tomasz Kaszewski, psychiatra z Poradni Zdrowia Psychicznego HARMONIA Grupy LUX MED

Nerwice

Nerwice to cały szereg różnych dolegliwości, a ich cechą wspólną jest doświadczanie różnego rodzaju lęków. Zaliczamy do nich fobie (np. agrofobia – lęk przed wyjściem z domu, arachnofobia – lęk przed pajakami), zaburzenia lękowe z napadami paniki, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (potocznie określane jako „nerwica natręctw”), a także nerwice wywołane reakcją na silny stres. Nerwicom towarzyszą często różnorodne objawy fizyczne, np. bóle brzucha. Osoby z tą dolegliwością powinny przede wszystkim skonsultować się z psychologiem, który może zalecić także dodatkową terapię psychiatryczną.

Uzależnienia

Badania EZOP[1] wykazały, że około 3 mln Polaków ma problemy z alkoholem, z czego ponad 600 tysięcy można uznać za uzależnione. Leczenie tego problemu to długi i skomplikowany proces, a jego najważniejszym elementem jest terapia.

Człowiek uzależniony nie jest w stanie sam poradzić sobie z problemem – niezbędna jest indywidualnie dobrana, intensywna opieka psychologiczna. W trakcie terapii uzależniony dowiaduje się, jak poradzić sobie z nałogiem i wypracować ścieżki zapobiegania nawrotom, a także jak ukierunkować swoje życie, skutecznie odmawiać pokusom oraz funkcjonować w świecie, w którym ma łatwy dostęp do używek. Ważnym czynnikiem na drodze do sukcesu jest także włączenie do terapii rodziny i bliskich osoby uzależnionej

lek. Tomasz Kaszewski, psychiatra z Poradni Zdrowia Psychicznego HARMONIA Grupy LUX MED

Dzieci także chorują

Dzieci, podobnie jak osoby dorosłe, mogą doświadczać różnych zaburzeń psychicznych. Część z tych problemów występuje i u osób dorosłych (np. depresja czy schizofrenia), inne z kolei są typowe dla wieku dziecięcego, np. zespoły nadpobudliwości ruchowej (np. ADHD), całościowe zaburzenia rozwoju (jak np. autyzm, zespół Aspergera czy zespół Retta) czy moczenie nocne. Psychologowie dziecięcy prowadzą także konsultacje pod kątem gotowości szkolnej: sprawdzają, czy dzieci są gotowe na rozpoczęcie kolejnego etapu w swoim życiu, uwzględniając ich rozwój fizyczny, emocjonalny i intelektualny po to, aby mogły sprostać wyzwaniom nowego środowiska, którym jest szkoła.
Dobre zdrowie, zarówno to fizyczne, jak i psychiczne, jest niezbędne do szczęśliwego życia. Dlatego jeśli doświadczamy dolegliwości ze strony naszego ciała lub umysłu – nie zastanawiajmy się -skorzystajmy z pomocy specjalisty, który będzie potrafił dotrzeć do źródła problemu i zaproponuje odpowiednią terapię. O tym należy pamiętać, nie tylko w Międzynarodowym Dniu Zdrowia Psychicznego.

(1)„Epidemiologia Zaburzeń Psychiatrycznych i Dostępność Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej” – projekt Instytutu Psychiatrii i Neurologii, Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny oraz Akademii Medycznej we Wrocławiu, realizowany w celu poznania epidemiologii chorób psychicznych.

Źródło: Materiał prasowy
fot. www.pixabay.com

Fakty na temat alergii, które warto znać

Alergia niejedno ma imię. Można być uczulonym nie tylko na pyłki drzew czy sierść zwierząt, lecz także na alkohol, …

Pandemia i nie tylko. Jak często myć ręce?

Mycie rąk naprawdę chroni przed chorobami układu oddechowego. Ustalenia grupy brytyjskich naukowców precyzują, że przeciętnie …

Praca w ogródku to aktywność fizyczna. Zalecana także dla psychiki

Praca w ogrodzie to doskonały sposób na zachowanie zdrowia i poprawę kondycji psychicznej – to nie tylko intuicje, ale …